, , ,

Banfi Hajszesz, Wcierka do włosów

marca 18, 2019


Banfii to popularna ostatnio wcierka, której długo nie miałam okazji przetestować, ostatecznie jednak zamówiłam i zużyłam całe opakowanie. Mimo że dawno już porzuciłam środowisko blogowe i nie śledzę nowinek to i tak pogłoski o jej działaniu do mnie docierały. 

Alcohol, Aqua, Cochlearia Armoracia Root Extract, Brassica Alba Seed Extract, Juniperus Communis Fruit Extract, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Origanum Majorana Leaf Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Benzyl Benzoate, Limonene, Geraniol, Benzyl Salicylate, Hydrocitronellal

Wcierka oparta jest na alkoholu, pełni on rolę rozpuszczalnika dla zawartych ekstraktów ziołowych i wspomaga ich przenikanie wgłąb skóry i mieszka włosowego. Cóż to za ekstrakty? Chrzan, gorczyca, jałowiec. Wszystkie te składniki mają właściwości pobudzające krążenie, a to sprzyja dostarczaniu większej ilości składników odżywczych do cebulki włosa, chrzan zawiera również siarkę która wspomaga kondycję włosa.  Połowa składu to stosunkowo często wywołujące alergię składniki zapachowe, co w połączeniu z roślinnymi ekstraktami sprawia że ostrożnie powinny do niej podchodzić osoby borykające się z alergiami. Dla bardziej wrażliwego skalpu, problematyczny może być też alkohol, na którym cały kosmetyk jest oparty. 

Butelka zawiera 250 ml preparatu i oczywiście nie jest przeznaczona do aplikowania bezpośrednio na skórę głowy, w tym celu można używać strzykawki, butelki z aplikatorem lub spryskiwacza, ja korzystałam z tej ostatniej opcji. Opakowanie wystarczyło mi na aż trzy miesiące używania, to bardzo dobry wynik, szczególnie biorąc pod uwagę niską cenę (ok. 20 zł). Intensywnie pachnie chrzanem i musztardą, nie dla każdego ten zapach będzie znośny, zwłaszcza że jest nieco wyczuwalny nawet po umyciu włosów.


Najważniejsze dla mnie jest to że faktycznie przyśpiesza wzrost włosów, nawet dwukrotnie, co przy moich opornych na przyśpieszacze kłaczkach jest świetnym wynikiem! Nie podrażniła skóry głowy mimo zawartego alkoholu, nie uwrażliwiła jej. Pod koniec stosowania pojawiło się przez chwilę wzmożone wypadanie, ale biorąc pod uwagę czas jaki minął od porodu, ten efekt był jak najbardziej spodziewany i nie wiążę tego z stosowaniem wcierki. Zaskoczyło mnie za to pojawienie się wysypu baby hair, nie spodziewałam się tego w tym okresie. Nie pozostaje mi nic innego jak dołączyć się do grona osób zachwalających ten konkretny kosmetyk, sprawdził się u mnie świetnie i z czystym sumieniem mogę go polecić! Miałam jednak wrażenie że z każdym miesiącem stosowania, jego działanie słabnie, ale jestem w okresie intensywnych zmian hormonalnych. 

Mogą również Cię zainteresować:

15 komentarze

  1. Nie spodziewałam się, że będzie w stanie aż tak wpłynąć na przyśpieszenie wzrostu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest na mojej liście rzeczy do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie stosowałam wcierki do włosów, chętnie wypróbuję powyższą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo dobrego już czytałam an temat tej wcierki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam o wcierkach do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie bardzo tą wciereczką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przydałaby mi się taka kuracja. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz spotykam ten kosmetyk, ale już mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze wcierek nie używałam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń