, , , ,

Yope, Świeża trawa

lutego 08, 2019


Trend na kosmetyki typu bioekosreko wydaje się być niesłabnący, rynek takich produktów zdecydowanie się rozrasta. Na sklepowych półkach pojawiają się szybko kolejne nowe marki. Nigdy nie byłam do końca przekonana do kosmetyków tej kategorii, czasami jednak zdarza mi się po nie sięgać. Tym razem skusiła mnie promocja, interesujący skład i nietypowy zapach. W moje posiadanie wszedł zestaw produktów do włosów Yope Świeża trawa, musiały jednak nieco poczekać na faktycznie przetestowanie.

Szampon ma bardzo przyjemne opakawanie, to według mniw zdecydowanie najlepszy sposób na produkty stosowane pod prysznicem. Odżywka jest w miękkiej tubce, stojącej na zakrętce, przypomina nieco pastę do zębów. Jak wyglądają składowo?

Szampon:
Aqua - woda
Coco-glucoside - łagodny detergent
Aloe Barbadensis Leaf Juice - sok z aloesu
Sodium Coco-Sulfate - łagodny detergent
Sea Salt - sól morska
Glycerin - gliceryna, substancja nawilżająca
Rose Extract - ekstrakt z róży
Glycorrhiza Glabra (Licorice) Rhizome/Root - korzeń lukrecji
Cichorium Intybus (Chicory) Leaf Extract - ekstrakt z cykorii
Hydrolyzed Rhodophycae Extract - ekstrakt z czerwonej algi
Panthenol - substancja łagodząca
Linoleic Acid - emolient
Menthol - mentol
Biotin - biotyna
Lauryl Lactyl Lactate - emolient
Citrus Aurantifolia Fruit Extract - olej z limonki
Cymbopogon Schoenanthus leaf extract - olejek z trawy cytrynowe
Sodium Benzoate - substancja konserwująca
Parfum - kompozycja zapachowa
Citric Acid - regulator pH
Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - zagęstnik
Tetrasodium Glutamate Diacetate - substancja konserwująca
Potassium Sorbate - substancja konserwująca

Odżywka:
Aqua - woda
Aloe Barbadensis Leaf Extract - sok z liści aloesu
Cetearyl Alcohol - emolient, emulgator
Behetrimonium Chloride - emulgator
Glycerin - gliceryna, substancja nawilżająca
Polyglyceryl-3 PCA - emulgator
Rose Extract - ekstrakt z róży
Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Rhizome/Root - korzeń lukrecji
Cichorium Intybus (Chicory) Leaf Extract - ekstrakt z cykorii
Hydrolyzed Phodophyceae Extrakt - ekstrakt z czerwonej algii
Panthenol - substancja łagodząca
Linoleic Acid - emolient
Menthol - mentol
Biotin - biotyna
Lactic Acid - kwas mlekowy, regulator pH
Citrus Aurantifolia Extract - ekstrakt z limonki
Cymbopogon Flexuosos Herb Extract - olejek z trawy cytrynowej
Parfum - kompozycja zapachowa
Tetrasodium Glutamate Diacetate - substancja konserwująca
Dehydroacetic Acid - substancja konserwująca
Benzyl Alcohol - składnik kompozycji zapachowej
Potassium Sorbate - właściwości konserwujące
Sodium Benzoate - właściwości konserwujące

Składy, jak widać, są piękne, masa naturalnych, roślinnych ekstraktów, nie znajdziemy tutaj składników które są kontrowersyjne. Pod tym względem obietnice producenta są zdecydowanie spełnione. Podstawą obydwu preparatów jest sok z aloesu, w składzie znajduje się wyjątkowo wysoko. Substancje myjące w szamponie są bardzo łagodne i pochodzenia naturalnego, w żadnych z kosmetyków nie znajdziemy silikonów, nic co byłoby szczególnie kontrowersyjne.

Ta linia kosmetyków nazywa się Świeża Trawa i ta nazwa niezwykle trafnie opisuje ich zapach, pachną intensywnie, świeżo skoszoną trawą. Konsystencja jest gorszą stroną szamponu, jest bardzo wodnisty. Odżywka też jak na mój gust jest nieco zbyt lekka, ale nie znika we włosach. Co mnie zawsze boli - szampon ma znacznie większą pojemność (300 ml) niż odżywka (170 ml).

Sporo słyszałam o tej marce (chociaż głównie o chemii domowej), wiązałam z Yope spore nadzieje, liczyłam na to że będą przynajmniej przyzwoite, chociaż jeśli mam być szczera to skusił mnie niesamowity, niespotykany zapach. Niestety, zawiodłam się. Szampon jest piekielnie wodnisty, ciężko się pieni, w praktyce trzeba użyć go przynajmniej dwukrotnie więcej niż przeciętnego. Włosy po jego użyciu szybko tracą świeżośc, a co najgorsze pojawiło się przesuszenie i podrażnienie skóry głowy. Nie będę wiązać z tym wypadania włosów które mnie aktualnie męczy, bo tutaj bardziej prawdopodobne są zupełnie inne przyczyny. Znacznie lepiej sprawdza się odżywka, mimo lekkiej formuły bardzo ładnie pokrywa i wygładza włosy, nie ma silikonów ani mocno obciążających składników, więc pozostają przy tym lekkie. Nie jest to mój hit, ale sprawuje się przyzwoicie. 

Boli za to dramatycznie mała pojemność odżywki, wystarcza na kilka użyć, a tego produktu chętnie poużywałabym dalej. Nie jestem w stanie ich polecić, nawet pomijając już kwestie mojego podrażnienia, bo to kwestia indywidualna. Mimo bardzo ładnych składów, kosmetyki się u mnie nie sprawdziły zupełnie. 

Mogą również Cię zainteresować:

11 komentarze

  1. Nie znam tej marki.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. O jakaś nowa seria xD U mnie te ksmetyki się nie sprawdziły, niestety :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tę markę, od jakiegoś czasu się czaję wokół niej. Składy faktycznie piękne, ale szkoda, że działanie słabe. :<
    "Bioekosreko" XD - dobre podsumowanie XD.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc, nie znałam tej firmy. Czas wypróbować chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy trafiłam na ich produkty to się zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak już tak wychwalacie to ja sobie też wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jeszcze nic nie miałam tej marki, ale to kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ype <3 uwielbiam ich produkty, od designu butelki po zapach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń