, , ,

Natural Me, Hydrolat z róży damasceńskiej

lipca 13, 2018

Kiedy zaczynałam prowadzić tego bloga pojedyncze składniki kosmetyczne i półprodukty trzeba było kupować na specjalnych stronach sklepów zajmujących się niemalże wyłącznie tym. Teraz najpopularniejsze z nich znajdziemy bez problemu w zwykłych drogeriach, tak jak serię Natural Me w której się zakochałam - pojedyncze składniki lub bardzo proste kosmetyki w przystępnych cenach, do tego liczne promocje sprawiają że z nielicznych kosmetyków które ostatni kupuje, te są w zdecydowanej większości. Tym razem postawiłam na hydrolat z róży damasceńskiej. Nie używałam wcześniej za bardzo hydrolatów, chyba nie byłam do nich do końca przekonana - to wszystko wynikało z niewielkiej wiedzy. Ile faktycznie substancji przenika? Jakie jest ich działanie w tej formie? 

Czym jest hydrolat? To produkt uboczny otrzymywany na przykład w czasie wydobywania olejków eterycznych, teoretycznie przenika do nich wiele substancji czynnych, mają lekko kwaśne pH pozwalające na stosowanie jako tonik. Często w kosmetykach naturalnych są stosowane zamiast zwykłej wody, mają posiadać również właściwości odpowiadające określonym surowcom z których pochodzą. 

Hydrolat z róży ma wzmacniać naczynia krwionośne, mocno nawilżać skórę i działać jako antyoksydant. Z założenia jest idealny dla skóry naczynkowej, suchej, dojrzałej. Ma lekkie działanie antyseptyczne, będzie więc również odpowiedni dla skóry z trądzikiem, również różowatym. 

Hydrolat z róży damasceńskiej ma oczywiście intensywny, różany zapach - nie przepadam za typowym różanym zapachem, ale ten jest całkiem przyjemny i stosunkowo szybko wietrzeje - nie wyobrażam sobie stosowania go jako mgiełki zapachowej. Ogromnym plusem jest niewątpliwie forma w której kupujemy ten hydrolat, czyli poręczna butelka z rozpylaczem. Nie będę ukrywać, ostatnio zrobiłam się leniwa, a taka forma aplikacji zapewnia użycie kosmetyku w kilka sekund, na dodatek sprawdza się świetnie w roli lekkiego orzeźwienia podczas upałów. Często korzystam z tego hydrolatu do rozrabiania glinek i nawilżania ich w trakcie stosowania. Co ciekawe, na potrzeby tego wpisu postanowiłam przetestować pH hydrolatu z róży damasceńskiej, do tej pory stosowałam jako tonik, przekonana o jego lekko kwaśnym odczynie, papierek lakmusowy robi się lekko zielony i pokazuje pH około 7-7,5. 

Jak się sprawdził ten hydrolat? Stan mojej skóry systematycznie się poprawia, nie wiem czy to kwestia hormonów, lata czy używanej aktualnie minimalistycznej pielęgnacji. Kosmetyk świetnie pachnie, przyjemnie odświeża i nawilża skórę, szczególnie w połączeniu z olejem z dzikiem róży. Do zakupienia i wypróbowania zostały mi jeszcze dwa hydrolaty tej marki (z aloesu i kwiatu pomarańczy) i z przyjemnością to zrobię kiedy aktualny się skończy, daleko jest mi jednak do nazwania go must have. Ot, taki przyjemny dodatek i tyle.

Znacie, lubicie hydrolaty? Jaki okazał się Waszym hitem? 

Mogą również Cię zainteresować:

9 komentarze

  1. Ja bardzo lubię hydrolaty, a różany mogłabym zaliczyć do tych ulubionych obok neroli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie hydrolaty, ale z tym nie miałam przyjemności. Z wielka checią kusi mnie powrót do hydrolatu z Melisy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne hydrolaty. Jakoś ten zapach róży nie przemawia do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze lubiłam zapach róży, wiec na pewno sprobuję. Zwlaszcza, ze z damascenska nie mialam jeszcze stycznosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Produkt warty polecenia. Świetna recenzja! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hydrolat jest moim ostatnim odkryciem. Z natury jestem mało "kosmetyczna" i nie koniecznie śledzę wszelkie nowości jeśli chodzi o kosmetyki, ale to jest to, co mi się naprawdę sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kolejny ciekawy produkt z róży :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń