,

Drugi trymestr jak zbawienie!

czerwca 07, 2018


Ciąża to rzekomo stan błogosławiony, w którym kobieta promienieje - rzeczywistość pokazuje że nie jest tak łatwo, ale drugi trymestr okazał się dla mnie znacznie bardziej łaskawy (tak, przytyłam...). Nie mam Wam za bardzo o czym pisać bo obcięłam liczbę używanych kosmetyków do niezbędnego minimum zapewniającego mi podstawową pielęgnację i jednocześnie minimalizującą ryzyko wywołania reakcji alergicznej. 

Pielęgnacja twarzy 


Pierwszy trymestr upłynął mi pod znakiem wyprysków, wysypek, podrażnień i uczuleń. Nie mogłam stosować jakiegokolwiek makijażu, kremów. Nadal makijaż jest raczej wyjątkiem niż regułą, zwłaszcza że mimo stosowania filtrów złapało mnie słońce i wyglądam całkiem przyzwoicie. Wypryski i wysypki zniknęły, cera nagle stała się w zasadzie bezproblemowa. Nawet zaczerwienienia i popękane naczynka stały się znacznie mniej widoczne. Trzymam się zestawu kosmetyków które zaczęłam stosować w pierwszym trymestrze i taka pielęgnacja bardzo mi służy - namiętnie stosuję mgiełkę Serozinc która zdecydowanie stanie się moim tegorocznym hitem. Czasami nakładam pod olej z dzikiej róży kwas hialuronowy z Eveline i poza sporadycznymi, delikatnymi peelingami na tym moja pielęgnacja się kończy, do ochrony przeciwsłonecznej używam filtra Avene, którego pojemność jest idealna do torebki. 

Włosy

Już dawno moja pielęgnacja włosów nie była tak prosta - do mycia stosuję żel Uriage Xemose na zmianę z odżywką, moje włosy przetłuszczają się znacznie słabiej niż kiedykolwiek. Nie obraziłabym się gdyby tak zostało, ale założę się że kiedy ciążowe hormony przestaną działać to sytuacja wróci do nieprzyjemnej normy - przetłuszczania w kilka godzin. Do olejowania używam nieskończonej chyba mieszanki olejów NaturalMe, za podstawową pielęgnację robi mi Kallos Caviar i testuję nową maskę Garnier Banana Hair Food i szczerze mówiąc jestem rozczarowana jej działaniem. Wiem że internety szaleją za tymi maskami Hair Food, sama dałam się skusić, ale działanie mi zdecydowanie nie odpowiada. Do ochrony końcówek korzystam z serum Joanna.

Mam ochotę poszaleć bardziej z pielęgnacją i biorąc pod uwagę to że skłonność do alergii się widocznie zmniejszyła być może to zrobię. Włosy nie wypadają, trzymają się mocno głowy, ale po odstawieniu wszelkich przyśpieszaczy praktycznie nie rosną.

Ciało


I tutaj nie mam już problemów, nie stosuję nic szczególnego a kondycja skóry jest niezła. Męczę żel Xemose z Uriage i smaruje różnymi olejkami, fajnie sprawdza się również żel aloesowy jeśli złapie mnie słońce. Nie filtruję się aż tak rygorystycznie i nie spędzam aż tyle czasu na świeżym powietrzu co w poprzednich latach, na dodatek ciążowe hormony najwidoczniej sprawiły że przestałam reagować na słońce aż tak alergicznie - złapanie opalenizny nie kończy się już pokrzywką i pęcherzykami z płynem.

Drugi trymestr był dla mnie bardzo łaskawy, nie sądziłam że mogę tak dobrze wyglądać i czuć się całkiem przyzwoicie. 

Mogą również Cię zainteresować:

7 komentarze

  1. Jak się ten Serozinc spisuje? Ciekawy produkt, nie?

    A ja jestem bardzo zadowolona z tej bananowej maski, za to próba z tą z owocami goji to trochę niewypał. Nie było jakoś strasznie, ale włosy ogólnie wyglądały na takie słabsze niż są. Za to bananowa to jedna z niewielu masek, którą moje włosy tolerują i nie wyglądam po niej, jakby we mnie strzelił piorun. To było miłe zaskoczenie, bo bałam się kokosa jak diabli, ale widocznie niepotrzebnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serozinc jest genialny, zużywam drugą puszkę. A maska z banenem nie sprawdziła się u mnie :(

      Usuń
  2. Też obcięłam liczbę kosmetyków, o dziwo twarz się (wreszcie!) uspokoiła i wystarcza jej teraz zwykła woda. Ale niestety - wyglądać sobie mogę a czuję się jak kupa słonia, zwłaszcza w ostatnie upały. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Upały też mnie dobijają, leżę rozebrana przed wiatrakiem całymi dniami.

      Usuń
  3. Oj tak, ciąża to niezłe wyzwanie dla ciała każdej Kobiety... mam nadzieję, że ostatni trymestr będzie równie "znośny";)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam troje dzieci, i fakt 2 trymestr jest fantastyczny. Życzę ci zdrowia i wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń