, , ,

Bielenda, Neuro Glicol+Vit.C Eksfoliujące neuromimetyczne serum odmładzające

grudnia 01, 2017

Absolutnie uwielbiam działanie kwasów na moją skórę - zaczynałam od samodzielnego mieszania kwasowych mikstur i radosnego wypalania sobie twarzy. Z dziką satysfakcją regularnie obdzierałam się ze skórą, cały kwasowy sezon zrzucając wylinkę niczym wąż. Niestety z podjęciem pracy w której muszę wyglądać względnie reprezentacyjnie nie mogłam pozwolić sobie na wielotygodniowe wyglądanie jak rozkładające się zombie i musiałam odpuścić sobie kwaszenie. No, może nie do końca ;)


Jakiś czas temu Bielenda wypuściła na rynek serię Glikol i Wit C - ostatnio zaczęło się pojawiać sporo peelingów kwasowych przeznaczonych do zastosowania nieprofesjonalnego. Mam spore wątpliwości czy to dobra decyzja, nawet niskie stężenia kwasów  mogą czasami zrobić krzywdę. Jak wygląda skład serum Bielendy? 
Aqua - woda
Glycolic Acid - kwas glikolowy
Sodium Lactate - substancja o działaniu złuszczającym
3-0-Ehtyl Ascorbic Acid - bardzo stabilna wersja witaminy C
Panthenol - substancja łagodząca
Kwas cytrynowy - regulator pH
Disodium Phosophate - regulator pH
Acetyl Hexapeptide-8 - związek peptydowy, chwilowo wygładza skórę
Caprylyl Glycol - emolient, ma zdolności wnikania w skórę
Hydroxyethylcellulose - zagęstnik
Phenoxyethanol - substancja konserwująca
Ethylhexylglycerin - substancja konserwująca o działaniu nawilżającym


Serum jest lekko żelowe, zamknięte w przezroczystej butelce z pompką, bardzo wygodne w stosowaniu. Ma dość charakterystyczny zapach dla produktów zawierających kwas glikolowy, na skórze przynajmniej u mnie nie powoduje szczególnych odczuć (aczkolwiek moja twarz jest zahartowana w bojach). Cena jest bardzo przyzwoita i wynosi około 25 zł. 

Zdaję sobię sprawę z tego że to produkt przeznaczony do nieprofesjonalnego użytku i jako taki go oceniam. Według mnie takie produkty powinny być wyjątkowo bezpieczne i łagodne w działaniu. Serum stosowane codziennie sprawia że moja skóra nieco się łuszczy - jest ściągnięta i napięta, ale nie jest to zbyt dokuczliwe. Złuszczanie odczuwam jako zbyt słabe i powolne, dlatego często wspomagam je peelingiem mechanicznych. Zauważyłam że kondycja mojej skóry nieco się poprawia, skóra jest bardziej rozpromieniona i gładka. 
Serum będzie sprawdzać  świetnie przy cerze mieszanej, tłustej, ze skłonnościami do zanieczyszczeń, szarej i przemęczonej. Zdecydowanie nie powinno się używać go przy cerze cienkiej, nadwrażliwej, naczynkowej, suchej. Patrząc na skład nie zalecałabym stosowania go również w ciąży i przy chorobach skóry, a używając tego serum eksfoliującego należy pilnować ochrony przeciwsłonecznej - może nie super rygorystycznej, ale jednak. Kwasu glikolowego jest zaledwie 4,5 %, ale w pewnych okolicznościach takie stężenie może zrobić krzywdę, szkoda że producent nie ostrzega bardziej - kobiety często zachowują się nierozsądnie w użyciu różnych kosmetyków, ten użyty nieodpowiednio może przynieść efekty gorsze od spodziewanych efekty. 
Czy polecam? Do tego kosmetyku trzeba podejść z dużą dozą ostrożności, ale przy odpowiedniej cerze - polecam serdecznie! Serum jest taniutkie, łatwo dostępne, daje niezłe efekty i nie muszę niczego mieszać.

A Wy miałyście do czynienia z tego typu gotowymi peelingami? Jakie są Wasze doświadczenia? 

Mogą również Cię zainteresować:

4 komentarze

  1. Ja jakoś sceptycznie jestem do niego nastawiona.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam to serum i szału po nim nie było. Znikome efekty, więc więcej nie kupię...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie ale póki co się wstrzymałam

    OdpowiedzUsuń
  4. mam je i jakoś zużyję, ale nie bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń