, ,

Nivea, Pielęgnujący dwufazowy płyn do demakijażu oczu

listopada 23, 2017


Demakijaż - kto to lubi? Chyba nikt, najlepiej byłoby żeby makijaż po prostu znikał z twarzy bez śladu w sekundę. W zasadzie to nie byłoby problemem - w końcu do czego służą płyny dwufazowe jak nie do błyskawicznego pozbywania się upartego makijażu? Niestety, nie każdy ma tak łatwo, wiele nosicielek soczewek kontaktowych i posiadaczek bardziej wrażliwych oczu nie może sobie pozwolić na używanie zwykłych płynów dwufazowych. Wiele osób boryka się z zaczerwienieniem, pieczeniem i łzawieniem oczu po użyciu. Ostatnio na rynku pojawiło się całkiem sporo nowości w kategorii tego typu płynów do demakijażu przeznaczonych z założenia dla takich wrażliwych oczu i tych noszących soczewki. Mam skłonności do zapalenia spojówek i podrażnień z byle powodu,  na co dzień używam płynu Bioderma Sensibio, który radzi sobie z wodoodpornym makijażem ale wymaga to więcej czasu, a jeśli mam więcej makijażu na oczach i wodoodporny tusz to zajmuje wieczność (aczkolwiek pozostałam przy tym płynie bo nie powoduje u mnie najmniejszych podrażnień). 
Zdecydowałam się na mały skok w bok - skusiła mnie dwufazowa nowość Nivea, w kolorze różowym i zapewnienia producenta że jest odpowiedni dla osób noszących soczewki kontaktowe. Jak przedstawia się jego skład?

Aqua - woda
Isododecane - emolient
Isopropyl Palmitate -emolient
Dimethicone - silikon
Phenoxyethanol - konserwant
Sodium Chloride - sól
Trisodium EDTA - konserwant
Caprylyl/Capryl Glucoside - delikatny detergent
Benzethonium Chloride - kondycjoner, właściwości konserwujące 
Sodium Ascorbyl Phosphate - antyoksydant, anti-age
Citric Acid - kwas cytrynowy
Sodium Hydroxide - regulator pH
CI 16035 - barwnik

Skład przeciętny, nie ma tu co się roztrząsać - nic wyjątkowego, nic skandalicznego, ot przeciętny kosmetyk drogeryjny. 

Górna warstwa jest przejrzysta, dolna brzoskwiniowo różowa, zapach bardzo subtelny i  nienachalny. Płyn miesza się łatwo i nie rozdziela się na waciku. Pojemność butelki to 125 ml, szkoda że otwarcie jest zakręcane, wygodniejsze byłoby zatykane. 

Pierwsze użycie i padłam z zachwytu - normalny makijaż zmywa w kilka sekund bez żadnego pocierania. Hardkorowy makijaż wymaga zaledwie kilkunastu sekund i twarz pozostaje idealnie czysta i nawet nie zbyt szczególnie tłusta, aczkolwiek dla komfortu wolę użyć jeszcze toniku lub po prostu umyć twarz. Skuteczność jest po prostu niesamowita, obstawiam że wyrzuciłabym wszystkie inne kosmetyki do demakijażu gdyby nie jedna sprawa. Po kilku ładnych dniach stosowania dostałam zapalenia spojówek - tak u mnie bywa, nie przejęłam się szczególnie i nie powiązałam tego z płynem Nivea. Podleczyłam się, nie malowałam przez kilka dni, sytuacja wróciła do normy. Razem z powrotem do płynu Nivea zapalenie spojówek pojawiło się ponownie i mimo tego że nie odczuwałam szczególnego pieczenia czy podrażnienia podczas stosowania to obwiniam właśnie ten kosmetyk za problemy z oczami - zbieżność czasowa jest zbyt duża żeby była czystym wypadkiem, ale prawdopodobnie jeszcze to przetestuję. 

Mimo prawdopodobnego wywołania u mnie zapalenia spojówek to kosmetyk z całą przyjemnością mogę Wam polecić, pod warunkiem oczywiście że nie macie takich skłonności i szczególnie wrażliwych oczu, mimo wszystko wolałabym kosmetyk którego mogę używać zgodnie z obietnicami producenta.

Mogą również Cię zainteresować:

1 komentarze

  1. Słyszałam o tym płynie dwufazowym. Ma świetne opinie !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń