, , , ,

Objaw brudnych kolan - weź się domyj!

9/05/2017

Dopracowany makijaż, ubiór dobrany do okoliczności, nienaganna fryzura - to wszystko świadczy o byciu zadbaną kobietą. Co jest absolutną podstawą? Czystość! Niezbyt elegancko wygląda pięknie ubrana kobieta, z cudnym makijażem i idealnie dobraną krótką sukienką i czarnymi kolanami. Taki widok budzi raczej wśród społeczeństwa lekki niesmak - bo jak to tak? Czasami nie potrzeba do tego krótkich sukienek, czasami wystarczy nawet bluzka na krótki rękaw i całemu światu ukazują się łokcie wyglądające jakby nie widziały mydła od co najmniej pół roku. Może kiedyś sama patrzyłaś z oburzeniem na taką kobietę, może sama musisz mierzyć się z tym problemem. 

Czym w ogóle jest "ten problem"? Istotą problemu jest syndrom brudnych kolan, występujący bardzo często przy niedoczynności tarczycy, polega na zaburzeniach keratynizacji. Zdrowy naskórek prawidłowo powinien całkowicie się odnawiać co około 28 dni, w przypadku zaburzeń związanych z rogowaceniem ten proces trwa o wiele dłużej, warstwa rogowa pozostaje na swoim miejscu i intensywnie się nawarstwa. W efekcie skóra staje się gruba, szorstka i popękana, bardzo nieprzyjemna w dotyku. U osób z niedoczynnością tarczycy często ten problem występuje na kolanach i zewnętrznej stronie łokci, ale może pojawiać się również na stopach i kostkach. Objaw ten jest swoisty dla niedoczynności tarczycy, więc jeśli zmagamy się z taką dolegliwością i występują inne objawy to powinnyście koniecznie udać się do lekarza w celu zbadania czy Wasza tarczyca działa prawidłowo.

Czy takie kolana i łokcie są po prostu brudne? 
I tak i nie. Nawarstwiająca się warstwa rogowa sprawia że skóra staje się ciemniejsza, szarawa i nawet idealnie czysta wydaje się być brudna. Z drugiej strony skóra która jest szorstka i popękana bardzo łatwo chłonie brud i ciężko jest go potem usunąć, więc takie obszary wymagają szczególnej pielęgnacji i uwagi podczas kąpieli. Czasami takie szczególne skupienie się na kolanach i łokciach przynosi wystarczająco dobry efekt, czasami jednak zwykłe kosmetyki nie są w stanie nic zmienić. Co wtedy pozostaje? Długie spodnie, bluzki z rękawami i wstydliwe ukrywanie się? To zawsze indywidualna decyzja, osobiście nie jestem za maskowaniem za wszelką cenę różnych defektów kosmetycznych w trosce o samopoczucie reszty społeczeństwa

Jak złagodzić objaw brudnych kolan i łokci? 
Podstawą jest pozbycie się nagromadzonej warstwy naskórka - w lżejszych wypadkach pomogą nam gruboziarniste peelingi, szorstka gąbka. Po złuszczeniu istotne jest odpowiednie natłuszczenie i nawilżenie skóry - tak aby się łatwiej złuszczała i była bardziej miękka. Dużo osób poleca również stosowanie cytryny, która ma przecież działanie rozjaśniające przebarwienia. Jak to było u mnie? Należę do cięższych przypadków, z brudnymi kolanami i łokciami zmagam się w zasadzie od kiedy byłam dzieckiem, pamiętam przymusowe szorowanie pumeksem i cytryną właśnie - nie dawało to oczywiście żadnych, najmniejszych efektów poza dalszym drażnieniem i wysuszaniem skóry. Z mojego doświadczenia widać że zbyt ostre traktowanie nadmiernie rogowaciejącej skóry na dłuższą metę prowadzi do pogłębienia problemu - skóra ostatecznie jest w jeszcze gorszej kondycji. 

Poprawę zaczęłam uzyskiwać dopiero po rozpoczęciu używania kremów zawierających mocznik, jednak 15 czy 30 procent znajdujące się w najpopularniejszych preparatach nie do końca likwidują problem. Mocznik złuszcza nadmiar warstwy rogowej, na dodatek bardzo silnie zmiękcza skórę i pozostawia ją nawilżoną.  Złuszczanie naskórka w ten sposób nie powoduje również przyśpieszonego rogowacenia. Po złuszczeniu koniecznie trzeba koniecznie taką skórę nawilżyć, natłuścić. 

W związku z ostatnimi promocjami skusiłam się w końcu na kosmetyk SVR na który ostrzyłam zęby od dwóch lat - krem Xerial 50, który zawiera aż 50% mocznika, dzięki czemu ma potężne działanie zmiękczające i złuszczające skórę. Do tej pory nie udało mi się trafić na inny preparat o tak dużym stężeniu, samodzielna próba ukręcenia takiego kosmetyku również skończyła się porażką, mocznik w dużych stężeniach nie zachowuje się zbyt stabilnie. W zasadzie kupiłam go w zupełnie innym celu, ale na całe szczęście postanowiłam przetestować go na kolanach, łokciach i kostkach z którymi mam największy problem. 

Wiedziałam jeszcze przed pierwszym użyciem że krem ma gigantyczny potencjał, ale nie spodziewałam się że wystarczy tydzień aby moje skóra w najbardziej problematycznych miejscach zaczęła przypominać coraz bardziej normalną, zdrową skórę. Nie sądziłam że wystarczy kilka dni żeby prawie zupełnie pozbyć się problemu który dręczył mnie od wielu lat! Kremu Xerial 50 używam codziennie, ale w ilościach niemal homeopatycznych (cena!), w międzyczasie stosuję peeling podczas każdej kąpieli i kilka razy dziennie natłuszczam naturalnym masłem do ciała. Skóra jest niezwykle przyjemna w dotyku, zniknęła cała szorstkość i spękanie, kolor prawie zrównał się ze zdrową skórą.  Serdecznie polecam borykającym się z  uciążliwym objawem brudnych kolan i łokci kosmetyki oparte na dużych stężeniach mocznika, u mnie taka pielęgnacja okazała się strzałem w dziesiątkę. chociaż oczywiście absolutną podstawą jest tutaj leczenie niedoczynności. A jeśli czytasz ten wpis i nigdy nie miałaś takich problemów a należysz do tej grupy patrzących z niesmakiem na osoby z tym defektem - polecam zajęcie się własnymi problemami ;)

Mogą również Cię zainteresować:

4 komentarze

  1. Wow nigdy nie zwracąłam na to uwagi! Fajny post,uświadamia dobie nowe sprawy, nawet takie kolanka xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość osób nie wie o tym objawie niestety ;)

      Usuń
  2. Bardzo dobry wpis! Na szczęście nie mam takiego problemu ale dobrze że są tego typu kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, zwłaszcza że niedługo napiszę więcej o jego cudownych zastosowaniach, bo problem z rogowaceniem jest niestety nie tylko w tych miejscach.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń