, , , ,

Vianek, Nawilżający szampon do włosów

7/17/2017

Nie rozpieszczałam ostatnio moich włosów delikatnymi szamponami, raczej stawiałam na proste rypacze, ewentualnie kosmetyki drogeryjne, wypełnione również substancjami kondycjonującymi włosy. Wybierałam raczej pięknie pachnące i wytwarzające kremową pianę kosmetyki, które prawdopodobnie niezbyt służyły na dłuższą metę kondycji moich włosów. Kosmetyki marki Vianek znam, nie wszystkie lubię, niektóre z nich okazały się koszmarne, z innych byłam bardzo zadowolona. 



Na początek kilka słów o samej marce,  bo mimo kilku kosmetyków które mi nie podpasowały samą markę darzę bardzo dużą sympatią. Marka jest polska, wzornictwo opakowań inspirowane pięknie malowanymi chałupami we wsi Zalipie (grałyście w Wiedźmina?). 



Co jeszcze jest w niej wyjątkowego? To taniutkie kosmetyki o prostych, naturalnych składach, które dostępne masowo, zioła pochodzą z upraw ekologicznych, nie zawierają substancji pochodzących od martwych zwierząt. Producentem jest... doskonale znane Sylveco ;) Cała marketingowa otoczka i "filozofia marki" trafia do mnie w 100%! 
Co siedzi w środku szamponu Vianek?

Aqua - woda
Cocamidopropyl Betaine - łagodny detergent
Lauryl Glucoside - łagodny detergent
Glycerin - roślinna substancja o właściwościach nawilżających
Taraxacum Officinale root extract - ekstrakt z korzenia mniszka lekarskiego, ma właściwości kojące
Panthenol - właściwości kojące
Glyceryl Laurate - emolient
Tricum vulgare germ oil - olej z kiełków pszenicy
Hydrolyzed oats - hydrolizat owsa, działa kojąco, nawilżająco
Lactic acid - kwas mlekowy, regulator pH
Cyamopsis tetragonoba gum - guma guar, zagęstnik, ułatwia rozczesywanie włosó
Glyceryl Oleate - emolient, emulgator
Parfum - kompozycja zapachowa
Sodium Benzoate - właściwości konserwujące

Na początek miłe zaskoczenie - szampon zawiera faktycznie łagodne detergenty, dużo substancji o właściwościach silnie kojących i nawilżających, aczkolwiek nie każdy będzie zachwycony występującym Cocamidopropyl Betaine. Nie znajdziemy długiej listy konserwantów ani składników kompozycji zapachowej, skład jest prosty i przemyślany. Ze względu na to data przydatności do użycia po otwarciu to zaledwie trzy miesiące - niewiele, ale w pełni wystarczająco jak na szampon. 

Konsystencja jest dość gęsta, szampon jest przejrzysty i prawie w ogóle się nie pieni. Konsystencja przypomina nieco popularny Babydream, ale nie plącze tak włosów. Zapach jest bardzo, bardzo delikatny i naturalny, ale ciężko jest mi go dokładnie opisać. 

Co mi przeszkadzało w jego używaniu? Jestem rozpuszczona drogeryjnymi kosmetykami, więc brak pienienia się szamponu był dla mnie bardzo irytujący, kiedy używałam normalnie zużywałam bardzo duże ilości kosmetyku. Znacznie lepsze efekty przynosiło rozpuszczanie odrobiny szamponu w kubeczku z wodą - w ten sposób zauważalnie poprawiała się wydajność i komfort użytkowania. Jak na taki kosmetyk kosztuje niewiele - 300 ml za jedyne 21 zł. 



Muszę przyznać że to właśnie niski komfort użytkowania związany z tak łagodnymi kosmetykami spowodował że kupuje je ostatnio niechętnie. Zawsze obawiam się również braku odpowiedniego oczyszczenia wymaganego przy moim nadmiernym przetłuszczaniu, ale ani razu mi się to nie przydarzyło. Wspaniale domywa włosy, bez najmniejszego problemu radzi sobie nawet z uprzedni zemulgowanymi olejkami opartymi na parafinie. Włosy są leciutkie, idealnie czyste, ale wcale nie są przesuszone. Skóra głowy jest w doskonałej kondycji, bez jakichkolwiek podrażnień. Włosy stają się sypkie, idealnie nawilżone - szczerze muszę przyznać że to jeden z najlepszych szamponów jakie kiedykolwiek stosowałam!

Znacie kosmetyki Vianek? Co o nich sądzicie?

Mogą również Cię zainteresować:

7 komentarze

  1. Ale żeś się rozhulała z nowymi wpisami :) Z racji terapii kołtunowej szampon ten będzie nieosiągalny przez dłuższy czas (odstawiam aloes i kwas mlekowy). Składowo brzmi jak Facelle, który przy dłuższym stosowaniu wywołał u mnie świąd skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak mnie wena naszła ;) Włosy po nim są mniej splątane i bardziej mięsiste niż Facelle ;)

      Usuń
  2. Chętnie bym zapoznała sie z szamponem z Vianka. Ostatnio ta firma bardzo mnie zainteresowała

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jakimi kosmetykami Vianek się nie polubiłaś?
    Ja bardzo nie lubię ich szamponów. Próbowałam Vianka nawilżającego i Biolaven. Nie ta konsystencja, nie to domywanie...
    Natomiast bardzo lubię kremy Sylveco lekki nagietkowy i Biolaven na noc oraz żel do mycia twarzy. Na liście zakupów mam jeszcze peeling enzymatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no to kolejny do wypróbowania :D wydaje się fajny + ma super ładne opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wolę chyba takie pieniące się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic z tej firmy jeszcze nie miałam :( Ale na szampon mam chęć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń