, , ,

Ziaja Med, Kuracja ultranawilżająca mocznik 3% Emulsja do twarzy dzień/noc

5/17/2017

Moja cera od kiedy pamiętam była tłusta (być może za jej posiadaczką...), czasami bardzo tłusta, sporadycznie mieszana. Nie potrzebowałam używać typowych kremów nawilżających, przesuszanie się skóry nie należało do moich problemów z wyjątkiem czasu po kuracjach kwasowych, ale od kiedy walczę z problemami hormonalnymi i przyjmuję pigułkę antykoncepcyjną moja cera jest typowo mieszana, ze skłonnościami do przesuszania się i zaczęłam poszukiwać dobrego kremu nawilżającego który jednocześnie będzie lekki i niekomedogenny. 

Mój pierwszy wybór, krem nawilżający Tołpa okazał się niezłą porażką, rolował sie na twarzy i nie nawilżał tak jakbym tego chciała. Rozglądając się po sklepowych półkach doszłam do wniosku że dam szansę kolejnej polskiej marce, Ziaja. Nie lubię większości kosmetyków tej marki, znajdą się z pewnością perełki, ale najczęściej są one zbyt proste i ciężkie dla mojej twarzy, ale postanowiłam dać szansę serii Med, konkretnie kuracji ultranawilżającej z 3% mocznikiem. Jak wygląda jego skład?

Aqua - woda
Isononyl Isononanoate - emolient, właściwości zmiękczające
Butylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate - emolient
Glycerin - właściwości nawilżające
Propylene Glycol - substancja nawilżająca
Urea - mocznik, w niskich stężeniach doskonale nawilża i zmiękcza skórę
Cetearyl Alcohol - emolient
Glyceryl Stearate -emolient
PEG-100 Stearate - emulgator
Potassium Cetyl Phospohate - emulgator
Cetyl Palmitate - emolient
Cyclomethicone - silikon
Dimethiconol - silikon
Dimethicone - silikon
Hydrogenated Coco-Glycerides - emolient
Macadamia Ternifolia Seed Oil - olej makadamia
Gossypium Herbaceum (Cooton) Seed Oil - olej z nasion bawełny
Squalane - emolient
Sodium Lactate - działanie nawilżające, w wyższych stężeniach eksfoliujące
Ceramide 3, Ceramide 6 II, Ceramide 1 - ceramidy
Phytosphingosine - działanie kojące, chroniące przed promieniami UV, nawilżające
Cholesterol - emolient
Sodium Lauroyl Lactylate - emulgator
Carbomer - zagęstnik
Xanthan Gum - zagęstnik
Panthenol - właściwości kojące
Malic Acid - kwas jabłkowy, zmiękcza, nawilża i rozjaśnia skórę
Butylene Glycol - właściwości nawilżające
Inulin - inulina
Sodium Polyacrylate - zagęstnik, kondycjoner
Methylparaben, Diazolidinyl Urea, Ehtylparaben - substancje konserwujące
Parfum - kompozycja zapachowa
Lactic Acid - kwas mlekowy, reuglator pH

Skład z pewnością nie jest wybitny, nie ma nic urywającego tyłek, ale nie ma również tragedii. Przyczepić się można do występujących w roli konserwantów parabenów (aczkolwiek ja ich nie unikam), za to cieszy pojawiający się olej makadamia i z nasion bawełny. 

Jako bardziej "dermokosmetyczna" seria kosmetyków zapach emulsji jest bardzo delikatny, aczkolwiek kompozycja zapachowa pojawia się, na szczęście bez najczęściej występujących alergenów zapachowych. Emulsja jest lekko tłustawa, ale po kilku minutach wchłania się nie pozostawiając na skórze filmu. Tubka zawiera 50 ml emulsji i kosztuje w okolicach 13 zł - cena jest więc bardzo przystępna. 

Producent obiecuje długotrwałe i głębokie nawilżenie, zmiękczenie i złagodzenie i jak rzadko kiedy muszę przyznać że praktycznie wszystkie obietnice producenta zostały spełnione. Na opakowaniu nie znalazło się nic o komedogenności, ale postanowiłam zaryzykować, szczególnie że w składzie nie zauważyłam parafiny. 
Krem nie szczypie nawet nakładany na podrażnioną czy otartą skórę, faktycznie przyśpiesza jej regenerowanie się, ale co najważniejsze cudownie nawilża i to jest dokładnie takie nawilżenie jakiego oczekiwałam, skóra jest cudownie zmiękczona i wygładzona (to pewnie zasługa silikonów, ale efekt i tak jest genialny). Wchłanianie się kremu trwa kilka minut, w trakcie tygodni intensywnego stosowania nie zauważyłam żeby mnie w jakikolwiek sposób zapychał - nie pojawiały się żadne nowe zaskórniki, nie miałam problemów z bolesnymi wypryskami. Efekt nawilżenia utrzymuje się bardzo długo, podobnie jak ukojenia skóry, stosowanie jest bardzo komfortowe i nie jestem w stanie wymyślić jakiejkolwiek faktycznie irytującej wady tego produktu, jakby to że cudnie nawilża było mało to jeszcze świetnie nadaje się pod makijaż - nie roluje się, nie tłuści, nie skraca trwałości makijażu.

Coś czuję że szykuje mi się kosmetyk roku, jest idealny pod każdym względem! Jaki jest najlepszy nawilżający krem jakiego używałyście? 

Mogą również Cię zainteresować:

7 komentarze

  1. Miałam go w okresie zimowym. Dobrze nawilżał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A używałaś czegoś jeszcze lepszego czy nie gustujesz w typowych kremach nawilżających?

      Usuń
  2. Może też się na niego skuszę, bo ostatnio moja skóra ma niezłe humorki i czasami sie troche przesusza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam baaardzo wrażliwą skórę twarzy i o dziwo bardzo polubiłam się z tą emulsją. Używam jej w okresie zimowym, kiedy moja skóra jest odwodniona przez mróz, latem przerzucam się na Kurację Dermatologiczną AZS również z Ziaji. Przetestowałam na swojej twarzy już naprawdę mnóstwo specyfików, droższych tańszych, ale nic nie sprawdziło się jak stara, dobra ziajka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam go! Jako jedyny poradził sobie z moim swędzącym czołem i zmianami łuszczycowymi u mojego męża. Idealny pod makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja stosuję specjalne produkty na trądzik przepisane przez dermatologa, które niestety bardzo wysuszają, a i tak mam cerę mieszaną.. Potrzeba mi bardzo nawilżającego kremu. Może ten się u mnie sprawdzi, plusem jest również niska cena i tym bardziej zachęca do kupna ;) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Z nawilżających kremów do twarzy lubię Białego Jelenia. Z serii kuracja ultranawilżająca Ziaja mam krem do rąk i jest niezły.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń