,

Pilaten, Black Head mask - czarna maska peel off - czy faktycznie zdzierak?

5/22/2017

Od kilku ładnych miesięcy prawdziwym kosmetycznym hitem internetu jest czarna maska peel off na zaskórniki, wątpię żeby znalazł się ktoś kto o niej jeszcze nie słyszał.

W skrócie - chodzi o czarną maskę która ściągana ma powodować niewyobrażalny ból (pooglądajcie filmy na youtube, dziewczyny płaczą i krzyczą w trakcie ściągania) i genialnie oczyszczać twarz z zaskórników. Sporym problemem jest dostępność, ona dopiero wchodzi na polski rynek, trafiłam już na nią, ale nie chciałam kupować całej tuby. Na szczęście we Włocławku otworzyła się niedawno drogeria Jawa, akurat tam gdzie chodzę na zakupy i mają maskę Pilaten w małych saszetkach kosztujących zaledwie 1,99 zł - jak mogłam się nie skusić? W ofercie jest też pełnowymiarowe opakowanie za 20,99 zł.

A co sprawia że maska ma takie właściwości?
Polyvinyl Alcohol, The Daily Dye - tworzy na skórze błonę, ma właściwości zagęszczające, może podrażniać skórę
Glycerol - substancja nawilżająca
Propylene Glycol - rozpuszczalnik, właściwości nawilżające 
The Diazonium Imidazolidonyl Urea - konserwant
Iodopropyl Butyl Carbamate - Konserwant

Skład jest krótki, nie ma raczej żadnego związku z naturą i bezpieczeństwem, przetłumaczony skład wydaje mi się też lekko niepełny. Prawie każdy ze składników jest kontrowersyjny i może mieć potencjalnie niebezpieczne właściwości. 
Sama maska jest faktycznie czarna - nie czarnawa, jak typowe maski węglowe, po prostu połyskująco czarna i pachnie dość dziwnie, niekoniecznie ładnie, ale to nie jest mocno męczący zapach i znika w trakcie zastygania. 

Nakładanie jest nieco upierdliwe, jeśli nałożymy za cienko to nie będzie się dobrze ściągać, za grubo nałożona będzie schnąć wieczność, na dodatek ma skłonności do spływania. Przed nałożeniem należy porządnie oczyścić twarz i najlepiej jest ją rozgrzać żeby rozszerzyć pory. Ja wykonałam bardzo delikatny peeling i na pięć minut nałożyłam rozgrzany ręcznik, osuszyłam twarz i delikatnie nałożyłam maskę omijając okolice oczu i ust. 
Oczywiście nie zawsze ta maska będzie odpowiednia - nie wyobrażam sobie jej stosowania na twarz podrażnioną, ze skłonnościami naczynkowymi czy ropnymi wypryskami. 

Nieco irytujący jest długi okres zastygania maski - do pełnego zastygnięcia potrzebowała prawie 40 minut. Przyszła pora na ściąganie, nieco się stresowałam, ale okazało się że nie było czego - nie jest aż tak straszne. Być może to moja skóra jest po prostu wystarczająco gruba i mam stosunkowo wysoki próg odczuwania bólu, ściąganie było nieprzyjemne i nieco bolało, ale nic czego nie dałoby się przeżyć.

Post udostępniony przez Dzika Wózkowa (@dzikawozkowa)
Faktycznie najbardziej boli dokładna depilacja wszystkich włosków z twarzy. Po zdjęciu maski skóra jest zaczerwieniona i lekko piekąca, ale efekt ustępuje po kilku minutach, za to nie widać ani włoska na części na której była maska. Ilość widocznych zaskórników nieco się zmniejszyła - ale ostatnio nie są u mnie aż tak dużym problemem. 

Szczerze? Spodziewałam się lepszego efektu, ten tutaj jest dość przeciętny, a stosowanie niekomfortowe i upierdliwe przez długi czas potrzebny do pełnego zastygnięcia. Tym bardziej cieszę się że kupiłam tylko saszetkę, nie pełnowymiarowe opakowanie bo z pewnością nie zużyłabym całego.

Skusiłyście się na maskę? Jak wrażenia? Czy może nie kusi Was zupełnie? 

Mogą również Cię zainteresować:

6 komentarze

  1. Zgadzam się efekt przeciętny a zdzieranie jej ze skóry mało przyjemne 😝

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja o niej nie słyszałam..... ale wygląda, że będzie świetna na Halloween. Więc jakiś efekt wow jest! A że akurat nie kosmetyczny...;-)
    Abrakadabra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój brat też sobie zrobił, u niego efekt nieco lepszy, ale całość jest jakaś taka... przereklamowana. Rozczarowałam się..

      Usuń
  3. Na rynku pełno jest podrob tego produktu, jeśli komuś nie zadziałało to na pewno kupił podróbe. Oryginalny pilaten działa znakomicie.
    Link do rozluźnienia podróbki od oryginału
    https://youtu.be/i6I3iVwZlcs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego tak uważasz? Nie kupiłam go na żadnej szemranej aukcji tylko w normalnej, sieciowej drogerii, a takie raczej się w podróbki nie bawią. Nie ma ani jednego kosmetyku który tak samo dobrze sprawdziłby się u każdego.

      Usuń
  4. Ja też próbawałam, ale innej marki i w sumie efekty też nie były jakieś spektakularne. Może fakt, że na czarnym lepiej widać wyciągnięty brudzik, niż na klasycznych bezbarwnych, sprawia że wydaje nam się ona dużo lepsza?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń