Polecany post

L`Oreal Colorista Washout #Bluehair

Posiadanie naturalnych włosów ma kupę zalet, dobrze czuję się w swoim kolorze włosów, ale chyba każda kobieta doskonale wie o tym że czasami przydaje się zmiana. W minione wakacje nakładałam różową piankę Venita, teraz zaczęła mnie kusić nowa seria L`oreal czyli Colorista. W serii dostępnych jest kilka rodzajów, 1 Day Color mają zmywać się już po pierwszym myciu (aczkolwiek słyszałam że wcale tak łatwo nie schodzą), Washout przeznaczona na kilkanaście myć i Permanet - trwała farba. Wybór kolorów jest bardzo duży, im bardziej trwały preparat tym mniej szalone (aczkolwiek wszystkie są przepiękne). Pojawia się tutaj kwestia mojej alergii na farbę, zwłaszcza że opakowanie z prawie każdej strony jest wyposażone w przypomnienia o niebezpieczeństwie alergii, ale przeczytałam skład i stwierdziłam że jednak spróbuję. A z czego składa się moja wersja, Colorista Washout #Bluehair? 

Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Amodimethicone, Cetyl Alcohol, C12-15 Alkyl Benzoate, Isopropyl Alcohol, Hydroxyethylcelullose, Trideceth-6, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Chlorhexidine Digluconate, Stearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Citric Acid, Cetrimonium Chloride, HC Blue NO. 15, Basic Red 51, Fumaric Acid, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide

W składzie nie widać najbardziej uczulających barwników, nie ma amoniaku, nie ma utleniaczy. Bardziej przypomina odżywkę z barwnikiem niż zwykłą farbę i nie wywołał u mnie reakcji alergicznej. 

Jeśli Wasze włosy są ciemne to ten będzie niewidoczny, producent poleca Coloristę dla włosów blond, ombre i rozjaśnianych - moje są w pełni naturalne, kolor szczególnie na końcach jest względnie jasny. Obawiałam się nieco tego jak wyjście, każdy z podstawówki chyba wie że niebieski i żółty daje zieleń, więc miałam spore wątpliwości, ale kolor mnie absolutnie zauroczył i stwierdziłam że w sumie zielone włosy też by takie złe nie były. Produkt jest dość drogi, normalnie kosztuje około 28 zł, ale udało mi się dopaść dobrą promocję. 

Nie trzeba absolutnie nic mieszać, produkt jest już gotowy w tubce, przypomina nieco mocno kolorową odżywkę. Na opakowaniu widoczny jest piękny, lekko stalowy błękit, a jak to wyszło faktycznie? 

Post udostępniony przez Dzika Wózkowa (@dzikawozkowa)
Weszłam na wyżyny mojego pseudofryzjerskiego talentu i bardzo starannie nałożyłam Coloristę w formię ombre, robiąc skomplikowane, delikatne przejścia. Już wiem że następnym razem nie ma potrzeby tak się pierdzielić - Washout i tak nie złapał w miejscach gdzie moje włosy są mniej porowate i ciemniejsze. Na dobrą sprawę mogłam mniej więcej rozprowadzić go jedynie ko końcówkach, efekt byłby identyczny. Kiedy nasze włosy są rozjaśniane i wysokoporowate musimy uważać bardziej, ja jednak mogę pozwolić sobie na olewactwo. 

Przetrzymałam Washout prawie pół godziny i podczas zmywania byłam lekko przerażona - włosy wyszły mocno ciemne, stalowe, atramentowe, ale po wysuszeniu stwierdziłam że efekt i tak mocno mi się podoba, mimo tego że jest baaaardzo daleki od tego co widzimy na opakowaniu. Kolor będzie oczywiście się wymywał stopniowo, po pięciu dniach od nałożenia jest morski, miętowy - zdecydowanie poszedł w zieleń. Myślę że na każdych włosach które mają w sobie jakiekolwiek żółte czy złote tony będzie prędzej czy później wychodzić zieleń. 

Ostatecznie, mimo tego że kolor nie wyszedł taki jak na opakowaniu jestem zadowolona, kolorowe włosy stały się ostatnio bardzo modne, a takie produkty mogą pomóc nam cieszyć się kolorowymi włosami, nawet jeśli normalnie nie możemy używać farb. Oczywiście, w zależności od kondycji naszych włosów kolor może zostać na dłużej, jeśli włosy są mocno porowate, zniszczone rozjaśnianiem może nawet nie wypłukać się do końca. Cieszę się że się zdecydowałam, pozostałą w tubce "farbę" wykorzystam latem, kiedy moje włosy pojaśnieją od słońca, myślę że efekt może być o wiele lepszy, przez moment przeszła mi przez myśl delikatna kąpiel rozjaśniająca, ale doszłam do wniosku że nie będę marnować wszystkiego co wypracowałam dla głupiego kaprysu. 

Co sądzicie o kolorowych włosach? Miałyście okazję już próbować serii Colorista?

Komentarze

  1. Myślałem, że efekt będzie bardziej znaczący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie na bardziej porowatych, jaśniejszych, rozjaśnianych włosach efekt będzie dużo bardziej widoczny ;)

      Usuń
    2. Też liczyłam na mocniejszy efekt, ciekawe jak na moich by wyszedł ;) trochę obawiam się, że narobię sobie ochoty na kolor, a słabo złapie :p

      Usuń
    3. ale wyszły Ci bardzo ładne, takie delikatne :)

      Usuń
  2. Ostatnio skusiłam się na blond, bo chciałam po zimie rozjaśnić pociemniałe włosy. I wyszła jajecznica. Dlatego na razie mam dość eksperymentów. Ale może latem się skuszę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś szamponów ochładzających szamponów? Aczkolwiek mogą odrobinę przyciemniać.

      Usuń
  3. Mhm dziwne, na moich włosach efekt był intensywniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwal się zdjęciami! Myślę że to głównie kwestia tego że moje są naturalne ;)

      Usuń
  4. Brzmi jak plan na Woodstock. Naturalne włosy są super, ale trochę tęsknię za płomienną rudością.

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie się podoba, że efekt jest raczej delikatny :) Sama farbowałam farbą "dwójką" na kasztanowy kolor, ale już widzę małe odrosty i mam nerwy. Kiedyś muszę farbować "normalnie", jak już będę bardziej "hajsiasta" :) Bo naturalny kolor mam trochę mysi i nijaki, odkąd farbowałam został mi ładniejszy połysk, nawet jeśli farba w większości zeszła. Na kolorowe bym się chyba nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę taki delikatny efekt, nie chodziło mi o coś bardzo jaskrawego, może dlatego jestem tak zadowolona, aczkolwiek zdaję sobie sprawę z tego że nie każdemu może się podobać.

      Usuń
  6. Fajny efekt :) Mnie przy pielęgnacji włosów po zabiegach koloryzacyjnych pomogła uzdatniona woda z filtra prysznicowego z systemem kdf - filtr daje wodę bez chloru i fluoru.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny wpis :) Rzeczywiście nie ma co niszczyć włosów dla chwilowej zachcianki. Będziesz próbować jakieś inne zmywalne kolory?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię różnorodnosc kolorów, tym bardziej w wakacje lub dni wolne, letnie wiosenne. dzięki colorista mogę się bawić i nie niszczyc włosów

      Usuń
  8. Ja jestem bardzo zadowolona, fakt mam jasne włosy i kolor wygląda pięknie

    OdpowiedzUsuń
  9. Użyłam coloristy w odcieniu lilac. Po 3 myciach kolor miał zejść, jestem juz po 10 myciach a moje włosy są turkusowo-różowe. Nie polecam...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.