Miesiąc z życia włosów: Październik, listopad

12/06/2016

Przyszedł czas na miesięczne podsumowanie włosowej pielęgnacji, jak się dobrze nad tym zastanowić to ten czas minął już ponad miesiąc temu, wypadałoby więc zrobić takie podsumowanie podwójne. Co więc działo się z moimi włosami przez te dwa miesiące? W zasadzie to zupełnie nic. 

Jeśli chodzi o wypadanie włosów to biorąc pod uwagę to że mamy grudzień to myślę że mogęstwierdzić że jesienne wypadanie włosów już mnie ominęło. Poza chorobą i okresem brania antybiotyku włosy w zasadzie nie wypadały więcej niż przeciętnie, mam wrażenie że powoli i systematycznie odrastają i delikatnie się zagęszczają. Jak popatrzę na moją krętą włosową historię to nasuwa mi się na myśl że w końcu wychodzę na prostą! 
Mam coraz większe problemy z systematycznością (co pewnie zauważyłyście ;) ) i nawet wcierek nie stosowałam systematycznie, bardziej kiedy mi się wieczorem przypomniało i miałam czas umyć włosy rano. No właśnie, jak z moim szalonym przetłuszczaniem się włosów? Nieco gorzej niż ostatnio, nieco lepiej niż zwykle. Nieco rozwaliło mi to pielęgnację, bo wcierałam i olejowałam zwykle wieczorem i rano myłam włosy, teraz czasami myję wieczorem i nie mam już czasu niczego wcierać. Przyrost włosów jest słabszy niż normalnie, przez dwa miesiące włosy urosły około dwóch centymetrów - miarka pokazuje nieco mniej, ale w międzyczasie namiętnie wycinałam rozdwajające się końcówki. 
 Zdjęcie z koszulką wyszło zupełnie dziwnie, tak jakby włosów mi ubyło, przestałam więc zupełnie ufać tym zdjęciom, już dawno uważałam że przestały być wiarygodne. Minimalnie inne ustawienie, inny stanik, wahania wagi - to wszystko zupełnie zmienia ułożenie koszulki i wizualnie włosy mają zupełnie inną długość. Zdjęcia z koszulką (tak, nadal tą samą koszulką) będą robione dla formalności, dla faktycznych pomiarów będą wykonywane zdjęcia z miarką.  
Jak zaraz się przekonacie używałam głównie kosmetyków typowo drogeryjnych i to sprawiło że kondycja moich włosów była przeciętna. Kosmetyki takie najczęściej napchane są silikonami i takie właśnie składy najczęściej pozwalają mi zachować względnie przyzwoitą kondycję włosów. Skończyły mi się wszystkie półprodukty, profesjonalnych kosmetyków napchanych proteinami nie miałam okazji ostatnio kupić więc chwilowo pozostaje przy tych drogeryjnych. A czego konkretnie używałam? 

Zupełnie nie zwracałam uwagi na szampon, którym myłam włosy. Najczęściej to był olejkowy Dove - chciałam przekonać się jak typowy drogeryjny szampon sprawdzi się na moich włosach, ale okazało się że dokładnie tak jak podejrzewałam przyśpieszał przetłuszczanie się moich włosów. Dość często za to używałam myjącego peelingu do ciała, peelingowałam nim skórę głowy i całkiem nieźle się sprawdził w tej roli.

Przez całe dwa miesiące przez moją łazienkę przewinęła się masa odżywek, kilka z nich nawet całkiem nieźle mnie zaskoczyło. Gliss Kur Deep Repair bardzo fajnie pogrubiał optycznie włosy, ale irytowało mnie znaczne przedłużenie czasu schnięcia. Trzy odżywki na połysk faktycznie mi go zapewniały, ale nie podoba mi się nieco plastikowe wrażenie po ich użyciu. Nie mogę znaleźć w sklepach pomarańczowego Fructisa w wersji błyskawicznej, miałam go kiedyś przyjemność używać i był absolutnie genialny. 

Maski i maseczki - niestety żadna z nich nie zrobiła większego wrażenia na moich włosach, podobnie jak dodatek Elseve Fibralogy.
Jak pisałam już na początku - sporadycznie wcierałam maść końską, a jeszcze rzadziej olejowałam włosy kokosem. Czasami dla wygładzenia używałam mgiełki Mr. Sante ze sporą zawartością keratyny i włosy odwdzięczały mi się cudną gładkością. 

#miesiączżyciawłosów #nowkońcu #hair #hairblogger #naturalblonde

Film zamieszczony przez użytkownika Dzika Wózkowa (@dzikawozkowa)

Jakie plany na bieżący miesiąc? Marzę o powrocie do systematyczności! 

Mogą również Cię zainteresować:

13 komentarze

  1. Włoski nabrały pięknego blasku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz już długie włosy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak uważam że masz ładne włosy,. Ja mam straszny problem ze systematycznosia :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne włosy ;) Im więcej takich postów czytam tym bardziej uświadamiam się w fakcie, że muszę powrócić do włosomaniactwa :D Moje postanowienie noworoczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nieźle wyglądają. Uwielbiam te fotki z tą koszulką, Twój znak rozpoznawczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego fotki z koszulką zostają ;)

      Usuń
  6. Bardzo długie są już :) Kusi mnie czasem, aby moje podcinać co pół roku jak Ty, ale miłość do grubych końców wygrywa. I tak tkwię sobie z długością 63(od czoła)/50 (pasmo kontrolne).

    OdpowiedzUsuń
  7. http://f.kafeteria.pl/temat/f1/zniknal-temat-o-anwen-p_6084041

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! A już się zastanawiałam, czemu tak długo nie piszesz o włosach. Kosmetyki nie powalają na kolana. A mimo tego włosy wyglądają na zdrowe, choć faktycznie trochę klapnięte. Za to buzia wyładniała:-D
      Abrakadabra

      Usuń
    2. O co chodzi z tym linkiem?

      Drogeryjne kosmetyki chyba dają taki całkiem przyzwoity efekt wizualny, nadal nie jest to dokładnie to czego oczekuje. Najlepszy efekt był po profesjonalnych kosmetykach ;) Teraz chyba wybiorę się na Kallosowe łowy, wcześniej moje włosy reagowały na nie super, potem zaczęłam kombinować ;)

      Usuń
  8. Włosy włosami, ale Ty jakoś tak ładnie wyglądasz:))
    Co do włosów to też bym miała przyklap i mało objętości po odzywkach nafaszerowanych silikonami... Tak już mają cienkie włosy, że łatwo je przeciążyć, sama o tym wiesz. Moje fale ostatnio kompletnie się rozprostowały- dodaje do odżywki kilka kropel keratyny. Niby zdrowiej wyglądają, ale objętości brak:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądasz przepięknie! Na tym filmiku - dosłownie cudo! Włosy rzeczywiście wyszły na prostą - pamiętam Cię jeszcze w czerni i z odrostem :) Marzy mi się taki jasny naturalny blond. Sama próbuję wrócić do blondu po wielu wieeeelu latach farbowania na brązy. I zawsze przychodzi taki moment, że nie wytrzymuję i sięgam po farbę. Oficjalnie zostałaś moją motywacją :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.