Polecany post

Dermofuture, DF5 Women - kuracja przeciw wypadaniu włosów

Lubicie recenzje kuracji przeciwko wypadaniu włosów? Na moim blogu chyba tego jest właśnie najwięcej, w końcu moje włosy przy czymkolwiek wypadają, przetłuszczają się i lecą jak liście na jesień. Najwidoczniej gęste i zdrowe, na dodatek długie włosy to coś co mnie nigdy nie spotka. Cóż mi więc pozostaje? Chyba jedynie testować kolejne środki na nie wypadanie włosów. 
Już nawet nie pamiętam przy jakiej okazji otrzymałam kurację Dermofuture, najpierw czekała chwilę na przetestowanie, później kilka miesięcy na recenzję. W skład zestawu wchodzi szampon i wcierka - całkiem sensowne połączenie. Odżywki na wzmocnienie cebulek zwykle mają taki skład że wolałabym nie nakładać ich na skórę głowy. Mam wątpliwości co do tego czy sam szampon by pomógł - zwykle mają niskie stężenie składników aktywnych, a czas kontaktu ze skórą głowy jest o wiele za krótki. Oczywiście podstawą kuracji zawsze jest wcierka. Ale na początku skupmy się na szamponie...

Aqua - woda
Sodium Laureth Sulfate - silny detergent, o potencjalnych właściwościach drażniących
Cocamidopropyl Betaine - łagodny detergent
Arginine - wzmacniająca włosy proteina
Glycerin - roślinna substancja nawilżająca
Cocamide DEA - detergent
Lactic Acid - kwas mlekowy, regulator pH
Coco-Glucoside - łagodny detergent
Sodium Chloride - sól
Polyquanternium-7 - kondycjoner
Aloe Barbadensis Leaf Extract - ekstrakt z liści aloesu, silne właściwości nawilżające
Butylene Glycol (and) Aqua (and) PPG-26 Buteth-26 (and) PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (and) Apigenin (and) Oleanic Acid (and) Biotinoyl Tripeptide-1 - kompleks wzmacniający włosy, pobudza ich wzrost
Equisetum Arvense Extract - wyciąg ze skrzypu polnego, wzmacnia włosy
Panthenol - substancja łagodząca
Polysorbate-20 - emulgator
Parfum, Linalool, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Limonene, Hexyl Cinnamal - składniki kompozycji zapachowej

Szampon oparty jest na agresywnym detergencie, ale otacza go masa innych, lagodzących jego działanie. W składzie poza typowymi składnikami szamponu znajdziemy również proteiny i kompleks mający wzmacniać cebulki włosów i zapobiegać wypadaniu. 

Szampon ma lekko lejącą się konsystencję i jest zupełnie przezroczysty. Mimo wzmacniających właściwości używa się go w zasadzie normalnie, całkiem przyzwoicie się pieni i domywa bez problemu włosy. Po jego użyciu nie zauważyłam żadnego zwiększonego plątania się czy przesuszenia.

Przetestowałam już całą masę różnorakich wcierek do włosów, jedne mniej skuteczne, inne bardziej. Oparte są na różnych składnikach, często spotykane są kompleksy protein czy mieszanki ziołowe, czasami połączenie tych dwóch kompozycji. Czasami są oparte o dziwne składniki, jak na przykład środki przeciwgrzybicze. Wcierka Dermofoture oparta jest o proteiny i kilka ekstraktów z ziół. Kuracja Demofuture ma wzmacniać cebulki włosowe, przyśpieszać ich porost i ogólnie działać cuda. A tak serio, który producent nie obiecuje takich efektów? 


Na samym wstępie kuracja Dermofuture ma u mnie duży plus za bardzo wygodny aplikator - idealnie dostosowany do nakładania na skórę głowy bez większych problemów. Na początku obawiałam się nieco malutkiej pojemności - buteleczka zawiera zaledwie 30 ml kosmetyku. Zastanawiałam się na ile mi wystarczy wcierki, kuracje które testuje zwykle trwają około 4 tygodni, okazało się że wcierka DF5 wystarczyła nawet na nieco dłużej.


Aqua - woda
Alcohol Denat - alkohol, ma właściwości potencjalnie drażniące i wysuszające, wspomaga przenikanie składników aktywnych
Glycerin - roślinna substancja nawilżająca
Arginine - ptoreina o właściwościach wzmacniających cebulki
Butylene Glycol (and) Aqua (and) PPG-26 Buteth-26 (and) PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (and) Apigenin (and) Oleanic Acid (and) Biotinoyl Tripeptide-1 - kompleks który wzmacnia włosy, pobudza ich wzrost
Centella Asiatica Extract - ekstrakt z algi morskiej
Lactic Acid - regulator pH
Glycine Soya Germ Extract - wyciąg z kiełków soi
Trictum Vulgare Germ Extract - ekstrakt z kiełków pszenicy
Panthenol - substancja łagodząca

Wcierka jest jak wiele innych oparta na alkoholu, więc dla wyjątkowych wrażliwców nie będzie odpowiednia, może przesuszać i drażnić skórę głowy. Alkohol we wcierkach jest jednak czasami pożądanym składnikiem, dzięki niemu substancje aktywne z kosmetyku lepiej mogą przenikać przez skórę i mieszek włosowy.  Wcześniej często po używaniu kuracji opartych na alkoholu moja skóra głowy nieco uwrażliwiała się, ale od dłuższego czasu nie jestem w stanie dostrzec tego efektu. 

Podczas aplikowania tego kosmetyku nie czułam żadnych specjalnych efektów, żadnego chłodzenia, pieczenia czy mrowienia. Używanie tej kuracji jest bardzo wygodne dzięki przemyślanemu aplikatorowi, szybkie i w zasadzie przyjemne, sam zapach kosmetyku jest dość neutralny. 

W trakcie kuracji nie zaobserwowałam nadmiernego wypadanie włosów, w zasadzie było ona w granicy bardzo niskiej normy. Nie udało mi się zaobserwować żadnego uwrażliwienia czy przesuszenia skóry głowy, nie pojawił się łupież ani żadne wypryski. Przeglądając zapiski wychodzi na to że przyrost bardzo nieznacznie przyśpieszył.

Kuracja w zasadzie nie wyróżniła się niczym wyjątkowym, efekty nie były wystarczające abym zakupiła zestaw Dermofuture. Patrząc jednak na skład myślę że na mniej opornych włosach zestaw ma szansę zadziałać!

Używałyście takich kuracji? Sprawdziły się u Was? 

Komentarze

  1. Ja na razie testuję suplement diety i już są efekty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie szukam czegoś fajnego, skutecznego na wypadanie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi o dziwo tej jesieni włosy jakoś nie wypadają na szczęście. Liczyłam, że kuracja da bardziej spektakularne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety u mnie mało co przynosi spektakularne efekty :(

      Usuń
  4. ciekawy produkt, muszę go wypróbować


    Pamiętasz wywiad ze mną na blogu polemizuje , wracam z nowym blogiem : http://skucinskae.blogspot.com ( Bardzo się zmieniłam ).

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi również wypadają włosy, cały rok, ale jesienią chyba najbardziej.. Więc jak najbardziej interesuje mnie ten temat! :) Fajne produkty, ostatnio trochę zaniedbałam moje włosy, więc czas na wielki powrót, może to mi troszkę pomoże :) Dziękuję ślicznie :* Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Może masz problem z krzemem? Mi wypadanie prawie całkiem zahamowały dwa suplementy: silicea (krzem)+silica (5 drażetek homeopatycznych pod język). Szybciej nie rosną ale mam gąszcz bejbików a całość trzyma się głowy jak przyklejona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mam problem z hormonami i to głównie jest przyczyną mojego wypadania włosów ;)

      Usuń
  7. przydałoby się coś, co naprawdę bardzo pomoże.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.