, , ,

John Frieda, Beach Blonde - maska regenerująca Kelp Help

9/24/2016

Podchodzę ze sporym dystansem do kosmetyków marki John Frieda - zawsze kojarzyła mi się z przeciętnymi kosmetykami za stanowczo zbyt wygórowaną cenę. Sezonowo pojawia się na półkach sklepów również miętowa seria słoneczna, zawierająca między innymi dość absurdalny spray nadający włosom wygląd jak z plaży. Co zawiera tej spray? No cóż, głównie alkohol i sól. W zasadzie wylegiwanie się na plaży mocno przesusza nasze włosy, więc wszystko się zgadza.
Po wczytaniu się w składy okazało się że jedynym faktycznie godnym uwagi kosmetykiem z całej serii jest maska do włosów Kelp Help i właśnie tego kosmetyku mam dla Was dzisiaj recenzję.

Bardzo podoba mi się stylistyka opakowania, faktycznie kojarzy się z latem i wakacjami nad morzem. Słoiczek maski optycznie wygląda na całkiem normalnej wielkości, ale to opakowanie w opakowaniu i za cenę około 35 złotych dostaniemy zaledwie 150 ml produktu. Całe szczęście że bardzo często te produkty możemy kupić w cenie promocyjnej, szczególnie warto jest śledzić oferty promocyjne w Super-pharm.

Aqua - woda
Cetearyl Alcohol - mimo pojawienia się w nazwie "alkohol" jest to bezpieczny emolient, który zmiękcza i utrzymuje nawilżęnie
Dimethicone - silikon już na trzecim miejscu w składzie, powleka nasze włosy ochronną i wygładzającą warstwą
Behenamidopropyl Dimethylamine - 
Glycerin - gliceryna, roślinna substancja nawilżająca, może puszyć podatne włosy
Parfum - kompozycja zapachowa, sprawia że kosmetyk pachnie aż ma się ochotę go używać
Stearyl Alcohol - emolient, emulgator
Cetyl Esters - emolient
Isopropyl Palmitate - emolient
Benzoic Acid - konserwant
Benzyl Alcohol - składnik kompozycji zapachowej
Lactic Acid - kwas mlekowy, regulator pH
Propylene Glycol - rozpuszczalnik, właściwości nawilżające
Behentrimonium Chloride - emulgator
Mentha Piperita leaf extract - ekstrakt z mięty pieprzowej, właściwości pobudzające i chłodzące
Disodium EDTA - właściwości chelatujące
Menthol - właściwości chłodzące
Menthyl Lactate - właściwości chłodzące, substancja zapachowa
Polyquanternium-28 - kondycjoner
Glycine - kondycjoner
Malic Acid - kwas jabłkowy
Ethylhexyl Methoxycinnamate - filtr UV
Benzophenone-4 - filtr UV
Caprylic/Capric Triglyceride - emolient
Laminaria Ochroleucea Extract - neutralizuje szkodliwe efekty promieniowania słonecznego
Methylchloroisothiazolinone - konserwant
Cetearyl Glucoside - emulgator
Methylisothiazolinone - konserwant
Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej migdałowy
Cocos Nucifera Oil - olej kokosowy
Gardenia Tahitensis Flower Extrakt - ekstrakt z gardenii tahitańskiej
CI 15985, CI 42090 - barwniki
Limonene, Linalool - składniki kompozycji zapachowej

Skład maski jest całkiem ciekawy, bardzo szybko pojawia się w nim silikon, nie znajdziemy w niej protein ani nadmiernej liczby nawilżaczy, widać za to sporo emolientów. Kiedy wczytamy się naprawdę mocno to zauważamy również takie cuda jak olej migdałowy czy kokosowy, do tego roślinne ekstrakty - szkoda że na samiutkim końcu składu. Szkoda że to właśnie tymi składnikami producent chwali się najbardziej, w końcu jest ich tam faktycznie bardzo niewiele. Na uwagę zasługują również zawarte filtry UV, które są latem bardzo potrzebne włosom zarówno naturalnym jak i farbowanym oraz kwas jabłkowy i mlekowy - prawdopodobnie pomagają one domykać rozchylone łuski włosa. 

Konsystencja maski jest dość rzadka, kolor lekko miętowy i miętowo-słodki zapach. Nie ma tendencji do znikania we włosach i bardzo fajnie dodaje im poślizgu. 

Według producenta maska przeznaczona jest do regeneracji włosów po wakacjach, czyli po wysuszającym i palącym działaniu słońca, wiatru i soli (czyżby tej pochodzącej z kuriozalnego spray do włosów tej samej marki?). Takie włosy potrzebują wyjątkowo mocnej ochrony przed dalszymi zniszczeniami i mimo tego że moje włosy nie zostały zniszczone na plaży to muszę przyznać że maska świetnie się sprawdza w tej właśnie roli. Bardzo duża zawartość silikonu sprawia że uwrażliwione włosy są chronione przed pogłębianiem się zniszczeń, duża ilość emolientów chroni je przed dodatkową utratą wilgoci. Zawartość olejku miętowego przyjemnie chłodzi i daje wrażenie orzeźwienia po użyciu maski, a filtry UV chronią przed dalszym blaknięciem pod wpływem słońca. O działaniu olejów i ekstraktów wspominać nie będę - myślę że jest ich tak mało że ich działanie możemy uznać za w zasadzie minimalne. 
Włosy po użyciu są gładkie i mocno błyszczące, brakuje im dociążenia, ale moje włosy reagują tak na każdy kosmetyk nie zawierający protein. Końcówki są znacznie gładsze i i sprawiają wrażenie o wiele zdrowszych. Nie widziałam większego sensu w używaniu jej jako faktycznej maski, używałam tak jak zaleca producent, czyli jako odżywkę. Mimo tego, że kosmetyk nie robi nic spektakularnego to uważam że jest zdecydowanie wart uwagi, szczególnie w takim powakacyjnym okresie, kiedy włosy potrzebują większej ochrony. Ogólnie jestem bardzo zadowolona i za rok prawdopodobnie rozważę zakup maski Kelp Help.  Niekoniecznie mam ochotę na przetestowanie pozostałych kosmetyków z serii, ale ten zużyłam z prawdziwą przyjemnością i zyskiem dla moich włosów. 

Miałyście okazję używać czegoś z tej serii? Jak Wasze wrażenia? Spray jest tak koszmarny jak podejrzewam? 

Mogą również Cię zainteresować:

11 komentarze

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej masce. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam jeszcze. Co więcej - nawet nie widziałam go na sklepowych pólkach. Będę musiała poszukać i zaopatrzyć się na następne wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Latem unikam sylikonow. Ale zima moglabym ja wyprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena nie zachwyca. Ogólnie chyba wybrałabym inną maskę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tej maski nie używałam ale miałam kilka kosmetyków tej marki i jakoś się do nich zraziłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też nie znoszę tej marki!
    Abrakaabra

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi sie, ale nie jestem pewna co do tej mięty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O, ciekawe. Akurat szukam jakiejś ciekawej maski dla siebie, to może i tę wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam nigdy o tej firmie. Jakoś mnie nie przekonuje ; (
    Obserwuje i zapraszam do siebie ; http://kobiecomania.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.