Miesiąc z życia włosów: Czerwiec

7/08/2016

Ogarnianie mojego życia i wszystkich rzeczy które się teraz dzieją i jednoczesne pisanie dla Was staje się powoli koszmarnie trudne, na razie wychodzi mi to ciężko. Mimo tego że czasu na pisanie coraz mniej to nie podejmę jeszcze decyzji o zawieszeniu bloga, jednak wpisy będą pojawiały się raczej sporadycznie. A dzisiaj chciałam napisać Wam już tradycyjnie o tym jak sprawowały się moje włosy przez cały czerwiec.

Na początek muszę przyznać że po raz kolejny przechodzę hormonalną huśtawkę, co chwila dzieje się coś z moim zdrowiem co ma również wpływ na włosy. Zawsze ten wpływ na włosy był strasznie negatywny, a to pogorszenie wypadania włosów któremu zawdzięczam przełysienie na czubku czy szalone przetłuszczanie się włosów graniczące z łojotokiem.
Jak to wyglądało w czerwcu? Zupełnie inaczej. Zmiany hormonalne spowodowały znacznie ograniczenie przetłuszczania się i pomogły zredukować moje wypadanie się włosów. Na chwilę obecną myć głowę mogę co drugi dzień, co mimo licznych zalet zupełnie rozwala moją pielęgnację - nie mogę zorganizować się do stosowania wcierek i olejowania, zwyczajnie ciężko jest mi na razie przewidzieć kiedy będę myła włosy.
Bardzo pozytywnie wygląda za to sytuacja z kondycją długości i zupełnie zniszczonych końców, rzadsze mycie włosów sprawiło że są znacznie bardziej gładkie i lepiej nawilżone. Oczywiście kondycja samego dołu jest opłakana, ale nic dziwnego - ostatnie obcięcie włosów miało miejsce w listopadzie, czyli mija od tego czasu już osiem miesięcy, a następne dopiero na koniec lipca.  Przyrost jest bardzo żałosny - około 1 cm, na zdjęciach go nie widać, myślę że to wina tego że na jednym mam bardziej proste włosy, na drugim pofalowane. Nadal nie uporałam się z wiarygodnym sposobem pomiaru, przy szybkim zmianach wagi również koszulka staje się niewiarygodna. Pocieszam się myślą o tym, że następne zdjęcie będzie już po sporym obcięciu włosów! 

Oczyszczanie


W tym miesiącu po raz kolejny nie szalałam z szamponami, głównie używałam szamponu DermoFuture przeznaczonego dla włosów wypadających i mającego stymulować wzrost włosów oraz specyfiku 3w1 Oilan który jest łagodnym myjadłem. Myślałam że będzie sprawdzał się fajnie, ale pozostawia włosy bardzo tępe, splątane i szorstkie, więc zwykle łączyłam go z odżywkami. Nie do końca mogę zaliczyć to do oczyszczania, ale często używałam suchego szamponu Batiste, który dawał mi kilka godzin świeżości ekstra.

Odżywki i maski


W tym miesiącu ponownie obyło się bez szaleństw, wróciłam do Kallosa Latte, który za każdym razem zaskakuje mnie tym jak bardzo prosty skład może działać tak fajnie na moje dość wymagające włosy. Sięgnęłam również po odżywkę Timotei Vivid Color - dzięki silikonom i filtrom jest idealna na lato. Bardzo spodobała mi się również odżywka Cece Experto Smooth, o której pisałam Wam w zeszłym miesiącu

Wcierki i inne


Jak pisałam już wcześniej w tym miesiącu miałam duży problem z regularnością pielęgnacji, użyłam kilku ampułek wcierki Placent Activ, starałam się codziennie psikać i masować. Moje plany związane z wcieraniem czego popadnie żeby przed woodstockiem i ślubem maksymalnie przyśpieszyć porost włosów niestety upadły i nie stosowałam wszystkiego czego chciałam - nie mogłam znaleźć na przykład maści końskiej w saszetce. Sporadycznie stosowałam olejowanie, najczęściej używałam w tym celu oleju ze słodkich migdałów, chociaż starałam się używać również innych.

Niedziele dla włosów

(89) Lniana

A jak miały się Wasze włosy w minionym miesiącu? 

Mogą również Cię zainteresować:

18 komentarze

  1. Coraz to dłuższe, ładnie Ci idzie to zapuszczanie:) Kiedy masz ślub? Nie wiem czy czytałaś u kosmetycznej hedonistki o wcierce z kropli żołądkowych:) Sama obecnie myję włosy raz na 2 dni, więc z olejowaniem itd również ciężko, ale planuję wziąć się za siebie i wypróbować tego specyfiku na włosy. Trzeba się liczyć z porannym myciem, nie wyobrażam sobie jak "przyjemnie" muszą pachnieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 23 lipca :) Nie słyszałam, ale szybkie przejrzenie składu ujawniło że zawiera olejek z mięty pieprzowej, który faktycznie przyśpiesza porost i stymuluje wzrost baby hair ;)

      Usuń
    2. To już niedługo, wszystkiego dobrego i udanego wesela:) Czyli nie pozostaje nic jak wypróbować kropli żołądkowych :)

      Usuń
    3. Albo po prostu zmieszać wcierkę/szampon z olejkiem z mięty pieprzowej ;)
      Dzięki :)

      Usuń
  2. Maski kallosa są wspaniałe! <3 Każda nowa wersja pozytywnie mnie zaskakuje :) Najbardziej lubię bananową i jagodową, bo latte trochę wysuszała mi włosy na dłuższą metę. Nie rezygnuj z pisania! Lepsze są sporadyczne posty, niż żadne ;)
    www.missplanner.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi Twoje włosy się bardzoooo podobają :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak przebyłaś już bardzo długą włosową drogę, aż nie chce się wierzyć że te włoski z początku bloga były twoje... Gratuluję, ja miałam slub 2 tygodnie temu i przy tych upałach ciężko było o ładną fryzurę i makijaż, zwłaszczaq ze też mam przetłuszczającą się twarz i włosy, a tabletek brać nie chcę bo boję się skutków po ich odstawieniu. A po podcięciu jak będziesz chciała szybko odzyskać długość to możesz zajrzeć do mnie, na blogu mam serię przyspieszanie porpostu i co chwilę opisuję nowe wcierki i przetestowane metody, bna razie mam 8 postów w serii ale będą się pojawiać kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Włosy coraz dłuższe :)
    U mnie na blogu rozdanie, a w nim pomadka Lancome. Zapraszam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Twoje włosy są już na tyle długie, że na pewno uda się z nich wyczarować jakąś piękną fryzurę na ślub :)
    PS. Mój ślub też już niedługo, miesiąc po Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje hormony niestety też lubią sobie poszaleć. ;/ Twoje włoski prezentują się bardzo ładnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno u Ciebie nie byłam, ale długość jest super! Mimo buntu, świetnie idzie Ci zapuszczanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. moje ostatnio dochodzą do siebie po tym, jak załątwiłam je farbą do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne włosy. Super, że szybko Ci rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja równiez nie mogę poradzić sobie z huśtawką hormonalną, moje włosy ogromnie ją odczuwają. 3mam więc kciuki także za twoje! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. są na prawdę bardzo ładne :) a hormony potrafią dać w kość

    OdpowiedzUsuń
  13. Pozazdrościć takich włosów! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń