, ,

Tołpa Idealic, BB krem upiększający - czy Tołpa ściemnia?

czerwca 18, 2016

Mój romans z kremami BB mogę uznać za nieudany, każdy którego używałam wchodził w jakieś dziwne, zwykle mocno pomarańczowe nuty. Najczęściej zamiast wyrównywania kolorytu uzyskuje się jakieś podejrzane plamy i smugi, na dodatek nierównomiernie znikające.  Nie lubimy się zwyczajnie. Kiedy z okazji konferencji Meet Beauty w moje ręce wpadła nowość marki Tołpa czyli Idealic BB krem upiększający to miałam bardzo duże wątpliwości czy zostawić go dla siebie czy może oddać w jednym z rozdań dla Was. Zdecydowałam jednak dać mu szansę i nie żałuję.

Na początek co nieco o filozofii marki - promuje ona zupełnie odwrotną ideę niż większość konkurencyjnych marek, otóż Tołpa namawia nas do kupowania mniej! Przyznajcie tak szczerze, ile zalega u Was niewykorzystanych do końca kosmetyków i niewypałów? Promuje ona również właściwy dobór kosmetyków do naszej cery - jeśli problemem są naczynka to nimi powinniśmy zająć się w pierwszej kolejności a nie na siłę ciapać się kosmetykami przeciwzmarszczkowymi na przykład. Bardzo, bardzo podoba mi się również to, że Tołpa nie ściemnia - na opakowaniach nie otrzymamy obietnic i redukcji 204% rozstępów w 48 godzin, produkty nie są 65w1. Co Tołpa obiecuje nam oferując ten krem Idealic?

  • ujednolica koloryt skóry i redukuje przebarwienia o 8% po 3 tygodniach stosowania
  • wzmacnia naczynka krwionośne i redukuje zaczerwienienia o 11% po tygodniu stosowania
  • ogranicza ilość sebum o 23% zaraz po zastosowaniu i utrzymuje matowa skórę do 8h

Obietnice nie są spektakularne, ale... jak najbardziej realne. 8% wygląda o wiele mniej imponująco niż 98%, ale która z tych obietnic jest możliwa do spełnienia? Zajrzyjmy zatem co ten cudak ma w składzie:

Aqua - woda, rozpuszczalnik
Coco-Caprylate - emolient tłusty, może być komedogenny
Hexydecanol - emolient tłusty, może być komedogenny
Caprylic/Capric Triglycerides - emolient tłusty, może być komedogenny
Methylpropaniediol - rozpuszczalnik, właściwości nawilżające, może zwiększać przenikanie składników aktywnych
Propaniediol - rozpuszczalnik, właściwości nawilżające
Peat Extract - ekstrakt z torfu, działanie przeciwzapalne i ściągające
Steareth-20 - emulgator
Pentaerythrityl Distearate - emolient
Sodium Polyacrylate - stabilizator emulsji, właściwości nawilżające
Glycerin - właściwości nawilżające
Cinnamonium Zeylanicum Bark Extract - ekstrakt z cynamonu, właściwości przeciwbakteryjne
Sambucus Nigra Flower Extract - ekstrakt z czarnego bzu, działanie przeciwzmarszczkowe, zmiękczające
Cassia Angustifolia Seed Polysacharide - silne działanie nawilżające oraz przeciwtrądzikowe
Boerhavia Diffusa Root Extract - działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne
Potassium Cetyl Phosphate - emulgator
Cetearyl Alcohol - emolient
Ceteareth-20 - emulgator
Tetrasodium EDTA - środek chelatujący
Magnesium Aluminium Silicate - zagęstnik, poprawia konsystencję kosmetyku
Xanthan Gum - zagęstnik
Sarcosine - emulgator
Capryloyl Glycine - działanie przeciwstarzeniowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze
Citric Acid - regulator pH
Isopropyl Myristate - emolient
Triethyl Citrate - poprawia konsystencję kosmetyku, ma działanie dezodorujące 
Acrylates/Ammonium Methyacrylate Copolymer - środek zmiękczający
Titanium Dioxide - dwutlenek tytanu, filtr UV, barwnik
Parfum - kompozycja zapachowa
Capryl Glycol - emolient, posiada działanie nawilżające i zmiękczające
Phenylpropanol - działanie konserwujące
CI 77492, CI 77499, CI 77491 - barwniki

W składzie cudów nie ma, na samym początku kilka potencjalnie komedogennych składników, dalej ekstrakty z bzu, cynamonu czy słynnego już torfu. Nie znajdziemy za to jakiś skandalicznie złych składników,  ot po prostu wygląda jak krem który może się sprawdzić.

Kremy Tołpa zapakowane są w aluminiowe tuby - można stawiać je na zakrętce, bez trudu wydobędziemy większość kosmetyku, nie zasysają do środka powietrza i bakterii. Całkiem fajne rozwiązanie, opakowanie z pewnością się wyróżnia, jest bardziej higieniczne niż tradycyjny słoiczek i mniej upierdliwe niż pompka kiedy dojdzie do jej usterki.

Jak jest z działaniem tego cudaka? Tak jak mówiłam, na początku miałam wiele wątpliwości, nie chciałam go w ogóle używać. Podejrzany wydawał mi się również jego lekko bury i siny kolor po rozsmarowaniu na dłoni. Postanowiłam się tym nie zrażać i nałożyłam go na twarz... i nie zobaczyłam nic. Ten BB jest faktycznie bardziej kremem upiększającym niż maziastym podkładem, którym większość BB okazuję się być. Faktycznie widać bardzo ładne wyrównanie kolorytu skóry, rozszerzone naczynka są mniej widoczne. Mimo dość komedogennego składu ten krem tak na mnie nie działa - a ja mam przecież bardzo duże skłonności do zapychania skóry, jednak w trakcie jego stosowania nie zauważyłam pogorszenia się kondycji skóry, a raczej jej duże polepszenie (ale to może być spowodowane lekami hormonalnymi jakie zaczęłam przyjmować). Małym minusem może być to, że trzeba bardzo pilnować dokładnego rozsmarowania, szczególnie na szyi - czasami ten bury kolor może być widoczny jeśli się nie postaramy wystarczająco.
Sama konsystencja kremu jest bardzo dziwna - nie jest lekki i szybko wchłaniający się, nie jest również tłusty w taki typowy sposób. Po nałożeniu kremu, na skórze przez chwile pozostaje lekko kleista i jakby glicerynowa warstwa, która po kilku kolejnych minutach znika. Czasami kładłam na to puder, czasami podkład. No właśnie, a w czym ten krem jest taki genialny? Nigdy wcześniej nie używałam kremu, który lepiej niż on nadawałby się jako baza pod makijaż. Jest perfekcyjny, idealnie matowi i jednocześnie wspaniale nawilża przesuszające się partie mojej skóry. Coraz lepiej jest z kondycją mojej skóry, która z tłustej przeistoczyła się w mieszaną, więc często brakuje mi nawilżenia. Upiększający krem BB Tołpy ma również jeszcze inną, ważną zaletę - występuje w dwóch różnych wersjach - lekkiej i bogatej. Lekka wcale nie jest tak zupełnie lekka, ale wchłania się w ciągu kilku minut, bogata zaś jest o wiele bardziej treściwa i lepiej będzie się nadawać dla typowo suchej skóry.
Po dłuższym czasie stosowania faktycznie zauważyłam również poprawę w kolorycie skóry - bez makijażu jestem cała w ciapki od przebarwień i plamy od słabych naczynek, a teraz skóra wygląda bardziej jednolicie.

No cóż, muszę przyznać że Tołpa nie ściemnia i za to należy jej się gigantyczny plus. Krem BB faktycznie muszę rozpatrywać bardziej w kategorii kremu niż podkładu, co akurat w moim przekonaniu jest zaletą. Moja cera bardzo się z nim polubiła i mimo początkowego uprzedzenia jestem teraz nim zachwycona. Z pewnością przyjrzę się bliżej innym kosmetykom marki Tołpa, interesuje mnie seria Rosacal do cery naczynkowej, ponieważ wygląda na to że na chwilę obecną to będzie największy problem dręczący moją cerę.

A Wy miałyście już kontakt z kosmetykami Tołpa? Jaka jest Wasza opinia o nich? Jakie macie doświadczenia z kremami BB? 

Mogą również Cię zainteresować:

13 komentarze

  1. Dawno nie miałam okazji używać ich produktu i jeśli mam być szczera, to trochę się zdziwiłam, że tak dobrze wypadł. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miałaś złe doświadczenia? Ja ich produktów za bardzo nie znam, podobają mi się ideę jakie promują, krem BB był dość ryzykowny, ale okazało się że jestem bardzo zadowolona jak widać :)

      Usuń
  2. Tołpa jest mi kompletnie obca, ale mocno mnie zaciekawiłaś tym kremem. Od jakiegoś czasu lubuję się w kremach BB od Bell, których niestety u siebie nie kupię, więc zamawiam z Polski po kilka opakowań. Dopisuję teraz i ten na listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej z Tołpy tylko mleczka używałam i było dość przeciętne, ale ja się z mleczkami nie lubię ;)

      Usuń
  3. lubię tołpę, może kiedyś go wypróbuję :) ja póki co zabrałam się za kurze łapki i kupiłam krem pod oczy z tołpy 50+ :D a co tam.. nie zaszkodzi na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwal się jak już będziesz wiedzieć jak działa :)

      Usuń
  4. U mnie ten krem się nie sprawdził. Z racji tego, że jestem bardzo blada tworzy u mnie pomarańczową maskę odcinającą się od szyi. Myślę, że też za niedługo napiszę o nim kilka słów na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to faktycznie nie za ciekawie. Podrzuć recenzję jak już się pojawi, ale faktycznie może być za ciemny dla bardzo bladych osób. Ja jestem blada, ale nie jakoś szczególnie bardzo ;)

      Usuń
  5. Też go dostałam, ale ciągle leży nieużywany. Ja się jakoś z Tołpą nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miałaś już jakieś złe doświadczenia?

      Usuń
  6. Ja jestem bardzo zniechęcona po rzetelnej (moim zdaniem) recenzji Kawy bez Cukru na Youtube :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie obejrzałam. Pigmenty są i widać zmianę koloru jak rozcieramy, widać kapsułki nawet na moim zdjęciu. Nie kryje, nie daje mocnego koloru, ale dokładnie czegoś takiego oczekiwałam, zresztą napisałam w recenzji że traktuję to jako kosmetyk pielęgnacyjny a nie makijaż. Na mojej tłustawej skórze wchłania się w ciągu kilku minut, nałożony pod podkład nie roluje się i zachowuje się genialnie. Może problem leży w różnicy oczekiwań?

      Usuń
  7. Własnie sobie uświadomiłam, że nie miałam ani jednego kosmetyku marki Tołpa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń