Miesiąc z życia włosów: Maj 2016

6/11/2016

Przy poprzednich podsumowaniach włosowej pielęgnacji narzekałam na to że absolutnie nic się nie działo. Czasami zwiększało się wypadanie, czasami zwiększał się przyrost, ale żadnej rewolucji, faktycznych zmian było niewiele. Teraz zmieniło się wszystko, nawet rzeczy z którymi byłam już pogodzona. 
Być może powinnam zacząć od przyrostu, którego dokładnie mierzenie jest dla mnie zagadką, stosuję już dwie różne metody i efekty jakie osiągam są zupełnie inne. Według jednej moje włosy są krótsze niż były, według drugiej niewiele urosły. Z jednej strony rozumiem skrócenie - wkurzyłam się na piórkowate końce i usiadłam do wycinania rozdwojonych końcówek, nie było całościowego podcięcia, bo te czeka mnie dopiero za półtora miesiąca, ale z długości mogło nieco spaść. Biorąc pod uwagę tą nożyczkową akcję mogę stwierdzić że moje włosy urosły około centymetra, czyli zupełnie standardowo i nie udało mi się przyśpieszyć porostu. 
Spytacie pewnie gdzie ta rewolucja? Jak zawsze jest związana z problemami zdrowotnymi, ponowiłam moją pielgrzymkę po lekarzach i zdiagnozowano u mnie PCOS. Znaczy, nie jest jakoś tragicznie, aktualnie przyjmuję Diane 35, ale to nie koniec wędrówki po lekarzach. Co zmieniło się w takim razie? Zawsze miałam koszmarny problem z przetłuszczaniem się włosów i cery, włosy kilka godzin od mycia wyglądały jakbym ich nie myła od tygodnia. Próbowałam wielu kosmetyków, płukanek i wcierek, najlepsze  przedłużały świeżość moich włosów o zaledwie kilka godzin. W chwili obecnej mogę nie myć włosów przez dwa dni, trzeciego są jeszcze znośne i do pokazania się ludziom kiedy je zepnę. Problemy z cerą też zniknęły, błyszczę się o wiele mniej i nie pojawiają się żadne niedoskonałości. 
Nadal nie mogę wyjść z szoku spowodowanego przestaniem przetłuszczania się moich włosów, ale na razie będę starała się myć je jak najrzadziej, chociaż przyzwyczajenia biorą górę i często wchodząc pod prysznic od razu je moczę. 
Co jeszcze? wypadanie włosów się zatrzymało. Czubek mojej głowy zaczynał wcześniej wyglądać coraz żałośniej, a teraz wyraźnie widać że włosy zaczynają odrastać i łysina się nie pogłębia, a kiedy przejadę palcem po dowolnym przedziałku czuję gąszcz malutkich baby hair.

Szampony

W tym miesiącu nie kombinowałam za bardzo z szamponami i głównym, podstawowym, którego używałam był szampon Pharmaceris H stymulujący wzrost włosów i hamujący ich wypadanie. Czasami używałam szamponu Pilomax Wax Olamin, który poza działaniem przeciwłupieżowym ma również działanie zmniejszające przetłuszczanie się i maksymalnie dwa razy użyłam Wax Pure.

Odżywki i maski

Nieco inaczej wygląda z odżywkami i maskami, których używałam w maju. W użyciu była oczywiście maska Blonda Wax, wykończyłam olejkowy Syoss. Odżywkę Paul Mitchell oszczędzam na czas kiedy moje włosy muszą wyglądać świetnie - jednak profesjonalne kosmetyki to taki pewniak na moich kłaczkach. Nieźle sprawdzała się proteinowa maska Palmers, o odżywce styumulującej wzrost włosów Pharmaceris H za wiele Wam powiedzieć nie mogę. Zachwycam się stale odżywką Cece Experto Smooth - wkrótce napiszę o niej więcej.

Inne

Zużywam kolejne opakowanie mgiełki Argan Hair - w praktyce ma ona więcej wspólnego z proteinami niż z arganem, ale takie połączenie doskonale służy moim włosom. Sporadycznie olejowałam olejem lnianym - stale zapominam o olejowaniu, szczególnie kiedy moje włosy zachowują świeżość tak długo, muszę jednak do niego wrócić. Wcierką, której używałam była słynna Placent Activ - nie wiem na ile jest to związane z lekami, a na ile z faktycznym działaniem wcierki, ale moje wypadanie włosów spadło do bardzo niskiego poziomu podczas jej używania, pojawił się za to gąszcz baby hair. 

A jak Wasze włosy zniosły maj? 

Mogą również Cię zainteresować:

10 komentarze

  1. Z jednej strony przykra diagnoza, a z drugiej fajnie, że dzięki lekom udało się zatrzymać to kłopotliwe przetłuszczanie włosów i cery. Trochę zazdroszczę tych bejbików... Mam wrażenie, że włosy mi się przerzedziły ostatnio:(

    A maj... Maj był super, włosy urosły mi 3cm i uwierzyłam, że tak się da. Zwykle rosną pół cm, więc to rewolucja. W kwietniu stosowałam maść końską, a w maju piłam herbatki z własnoręcznie zbieranej pokrzywy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Diagnoza mi nie przeszkadza, ona oznacza leczenie ;) faktycznie niezły wynik z tym porostem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój lekarz źle cie prowadzi. poszedl na łatwizne i przypisał tabletki na wyrównanie cykli. polecam inofem i morwe białą oraz spozywanie produktów o niskim indeksie glikemicznym. Jak pewnie wiesz w pcos wystepuje insulinoopornosc. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tym doskonale, tyle że na razie to zamiatanie problemu pod dywan jest mi na rękę. Oczekiwałam szybkiej poprawy, bez bycia zaskoczoną miesiączką, bez kraterów na twarzy, bez wąsika, na dodatek w ciągu najbliższych lat nie planuję zajść w ciążę. Od dawna stosuję morwę białą i dietę wysokobiałkową o niskim indeksie, ale planuję zrobić w końcu badania i udać się do lekarza - nie obraziłabym się na metforminę gdyby okazała się potrzebna.

      Usuń
    2. Mi na PCO pomogło połączenie Ovarinu z dietą paleo. Tabsy antykoncepcyjne oprócz zamiecenia problemu pod dywan spowodowały u mnie straszliwą rewolucję po ich odstawieniu. Twoje obecne kratery to nic w porównaniu z tym, co się stanie, gdy organizm spróbuje odzyskać równowagę hormonalną bez hormonów dostarczanych z zewnątrz.

      Usuń
    3. Zdaję sobie z tego sprawę, ale i tak planowałam wrócić na pigułki i pozostać na nich długo. Ciąży przez najbliższe lata nie planuję, Wiem co się dzieje po odstawieniu bo robiłam to już dwa razy, ale do tej pory byłam na nowszych. Z dietą kombinuję, na razie bardzo pomaga mi dieta z większą ilością białka i trzymanie cukrów nisko.

      Usuń
    4. Cukier nisko to podstawa, ale nie bój się gotowanej marchewki czy arbuza. Kwestia ilości i dodatków.

      Usuń
  4. Myślę, że zrobiłabym na twoim miejscu badanie krzepliwości krwi. Diana niestety lubi tworzyć zatory..niestety. Może po konsultacji z lekarzem przepisał by ci coś na rozrzedzenie krwi, np. 30 mg acesan.
    A poprawa cery i mniejsze przetłuszczanie to oczywiście skutek uboczny tabl. hormonalnych ;) U mnie też gdy pojawia się przetłuszczanie automatycznie leci więcej włosów.
    Moje włosy też stanęły, czuje że muszę minimalnie podciąć, bo nożyczek nie widziały od grudnia.
    Pozdrawiam
    Natka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę jeszcze robić kupę badań. Mam zdiagnozowane pcos, niedoczynność tarczycy i do kompletu brakuje mi jedynie insulinoporności. Wszystkie pigułki sprzyjają powstawaniu zatorów, szczególnie przy otyłości.

      Ja nie obcinałam od listopada, dopiero na początku sierpnia będę ciąć ;)

      Usuń
  5. Bardzo współczuję choroby. Życzę Ci dużo zdrowia! :)

    Jestem ciekawa recenzji odżywki Cece Experto Smooth ;).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.