(91) Maska na całą noc.

czerwca 26, 2016

Was też dobija ten upał? Temperatura w moim mieszkaniu dobija do 30 stopni, wyjście na zewnątrz przypomina raczej wejscie do piekarnika. W takich warunkach ciężko jest normalnie żyć, nie wspominając o pielęgnacji włosów. Mimo takich warunków postanowiłam zrobić niedzielę dla włosów.
Lato oznacza także chłodzenie się w basenie z chlorowaną wodą. W zeszłym roku kondycja moich włosów dramatycznie pogorszyła się przez prażące słońce i chlor, w tym roku nie planuję powtarzać tego błędu, więc kiedy dotarłam do domu spłukałam je wodą i na całą noc nałożyłam maskę Pilomax Wax do włosów farbowanych na jasne kolory. Włosy związałam w delikatnego warkocza dobieranego i w skórę głowy wtarłam nową wcierkę DermoFuture przeciw wypadaniu i stymulującą wzrost włosów.
Nieco obawiałam się nakładania odżywki na calą noc, zazwyczaj tego nie robię, do tej pory zdarzyło mi się to dosłownie kilka razy. Zwykle moje włosy nie przepadają za aż tak długotrwałym maskowaniem, ale czasami trzeba trochę ryzykować.
Rano włosy umyłam za pomocą szamponu DermoFuture o działaniu podobnym do wcierki i w podsuszone końcówki wtarłam porcję nawilżającej odżywki Beaver i potrzymałam jeszcze kilka minut. Włosy spłukałam i chciałam pozwolić im wyschnąć naturalnie, ale jakimś cudem po ponad godzinie były tak samo mokre jak po ich odsączeniu ręcznikiem, więc byłam zmuszona do użycia suszarki. Niestety, nawet psiknięcie od razu Batiste nie sprawiło że włosy utrzymały świeżość chociaż do momentu wyschnięcia, ale w sumie nie widzę w tym nic dziwnego, kiedy temperatura przekracza 30 stopni, a powietrze jest aż lepkie. Po szybciutkim wykonaniu zdjęć z prawdziwą ulgą spięłam włosy i nie rozpuszczałam aż do wieczora.
A jaki był w końcu efekt trzymania maski na włosach przez całą noc? Zaskakująco fajny, włosy wcale się nie spuszyły, nie stały się latające i co najlepsze nie traciły nawilżenia. Względnie naturalna, emolientowa i nieco nawilżająca maska Wax okazała się świetnym połączeniem z typowo silikonową odżywką Beaver. Włosy u nasady stale były mokre, początkowo dlatego że bardzo opornie schły, później zwyczajnie się spociłam - taka temperatura ostatnio jest dla mnie mordercza.  

Spięte włosy były bardzo gładkie i elastyczne, nawet mimo morderczego upału. Jestem w szoku, ale chyba nakładanie maski na całą noc będę praktykować nieco częściej niż raz na pół roku. Sprawdza się u Was taka metoda pielęgnacji? A jak radzicie sobie z włosami w upały?

Mogą również Cię zainteresować:

12 komentarze

  1. Jeszcze nie próbowała takie cało nocnego maseczkowania. Ładne włoski :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie upał nie dotyczy, przy angielskiej pogodzie jedynie walczę z wilgocią :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam pytanie,chce Ci sie nakladac tyle kosmetykow podczas jednego mycia? jak dla mnie jakis olej/maska przed myciem.i po myciu maska, jak chcesz uzyc kilku produktow to.nie lepiej dac odrobine kazdej, wymieszac i nalozyc? Tak tylko pytam.bo inne dziewczyny uzywaja 3-4 max produktow a Ty po 5i nieraz wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lepiej wymieszać. Moje włosy u nasady i na końcach mają zwykle bardzo odmienne wymagania i nakładanie różnych produktów na różne partie włosów ma sens.

      Usuń
    2. Tak tylko zapytalam. Swietnie sie prezentuja. ,:) mam bardzo podobne wlosy do Ciebie, masz problem z rozrzedzajacymi sie koncowkami?ja ponad rok temu majac wlosy za cycki.scielam ponad 20 cm,byly do.ramion, po 4miesiacach scielam 4cm, nastepnie w styczniu tez.okolo 4cm i w polowie maja 10 cm, bo byly dosc rozdzedzone.na.tej.dlugosci, w dodatku byly pozostalosci z cieniowania. Dbam.o wlosy od.ponad 2 lat, swiadomie.od.jakiegos roku, co poradzisz? mam ciekie wlosy i mega delikatne :c

      Usuń
  4. Nigdy nie stosowałam takich zabiegów, ale widać, że Twoje włosy były zadowolone, bo prezentują się świetnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię nakładać na noc zwłaszcza maski nawilżające :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na instagramie dodałaś zdjęcie lodów malinowych ;) robiłaś je może sama, mogłabyś zdradzić przepis ;)?
    Włosy są coraz dłuższe i ładniejsze, w dodatku ten wielotonowy kolor, mam nadzieję, że po ważnym dniu nie podetniesz dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na całą noc nakładałam jedynie Biovax:)
    P.S jakie już długie są Twoje włosy!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nigdy nie nakładałam maski na całą noc i znając mnie, raczej ciężko to widzę u siebie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Samej maski nie nakładałam nigdy na całą noc, ale za to nakładałam tak olejowe serum (olej+woda+maska/odżywka w proporcji 1:1:1) i sprawdziło się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie od wczoraj zimno. Ja masek nie używam na noc w ogole.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń