, ,

Dove, Intensive Repair - odżywka do włosów mocno zniszczonych

5/13/2016

Raczej trzymam się z daleka od typowych drogeryjnych odżywek, ale z drugiej strony nie boję się kosmetyków naszpikowanych silikonami. Kosmetyki do włosów Dove kojarzę z linii do wypadających włosów, której namiętnie używałam kilka ładnych lat temu - miałam wrażenie że mi pomaga ;) 
Kilka miesięcy temu miałam koszmarny problem z puszącymi się, mocno zniszczonymi końcówkami, więc postanowiłam sięgnąć po coś drogeryjnego i mocno silikonowego - na chwilę obecną nie liczy się dla mnie długofalowa kondycja tej części włosów, ponieważ na koniec lipca i tak idą do ścięcia. Jak sprawdziła się u mnie ta odżywka, czy pomogła mi okiełznać najbardziej kłopotliwe partie? Zanim odpowiem na te pytania spójrzmy sobie szybko na skład:
Aqua - woda
Cetearyl Alcohol - emolient
Dimethicone - silikon
Steramidopropyl Dimethylamine - substancja wygładzająca
Amodimethicone - silikon
Behentrimonium Chloride - emulgator
Cetrimonium Chloride - emulgator
Dipropylene glycol - nawilżacz 
Disodium EDTA - substancja konserwująca
DMDM Hydantoin - substancja konserwująca
Gluconolactone - antyoksydant, nawilżacz
Glycerin - gliceryna, substancja nawilżająca
Lactic Acid - kwas mlekowy, regulator pH
Parfum - kompozycja zapachowa
PEG-7 Propylheptyl Ether - stabilizator emulsji
Phenoxyethanol - substancja konserwująca 
Sodium Chloride - sól kuchenna, zagęstnik
Sodium Sulfate - detergent
Trehalose - utrwalacz zapachu
Alpha-Isomethyl Ionone - składnik zapachowy 
Benzyl Alcohol - składnik zapachowy
Butylphenyl Methylpropional - składnik zapachowy
Hexyl Cinnamal - składnik zapachowy
Hydroxycitronellal - składnik zapachowy
Linalool - składnik zapachowy

Że tak powiem skład tej odżywki tyłka nie urywa. Wielbicielki naturalnych i ekologicznych składów powinny omijać ten kosmetyk bardzo szerokim łukiem - ten z naturalnością nie ma nic wspólnego. Bardzo dużą część składu stanowią substancje zapachowe, na próżno szukać tutaj naturalnych olejów, ekstraktów roślinnych, znajdziemy za to sporo silikonów i niewiele substancji czysto nawilżających. Spory plus dla producenta za krótkie wyjaśnienie funkcji poszczególnych składników w kosmetyku, przy czym skład na tej stronie różni się od tego na moim opakowaniu.
Konsystencja odżywki jest dość gęsta, wręcz przypomina maskę. Zapach jest bardzo intensywny, mocno kwiatowy i bardzo długo utrzymuje się na włosach, nawet kilka godzin po wyschnięciu roztaczają wokół siebie charakterystyczny, słodkawy zapach. Butelka jest estetyczna, stawiana na zakrętce, ale ostatnie dwie porcje byłam zmuszona wypłukać wodą. 
Patrząc na skład odżywki Dove Intensive Repair nie odważyłabym się położyć jej na skalp. Nałożona nawet za wysoko na długość miała skłonności do obciążania włosów, robienia okrutnego przyklapu. Im bliżej mojej skóry głowy tym niższa porowatość włosów, co w połączeniu z niewielką ich średnicą sprawia że są bardzo skłonne do przeciążenia.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja jeśli mówimy o dole moich włosów - nie podcinane od kilku miesięcy, zmaltretowane zeszłorocznym słońcem i sunkissem. Mają skłonności do latania na wszystkie strony, rozdwajania się, kruszenia się i puszenia. 
Największy problem mam ze sprawieniem żeby ta część moich włosów prezentowała się dobrze jeszcze przez kilka miesięcy - potrzebuję ekstremalnego wygładzenia i dociążenia, a jednocześnie kosmetyk idealny ma nie potęgować strączkowania się moich końcówek.

Takim właśnie idealnym kosmetykiem okazała się odżywka Dove Intensive Repair - dzięki znikomej ilości nawilżaczy nie potęguje puszenia się, duża ilość silikonów mocno wygładza te nieszczęsne końce i chroni je przed dalszymi zniszczeniami. Włosy są perfekcyjnie sypkie i elastyczne, bez zwiększonej skłonności do strączkowania się, 

Nie jest to odżywka, która będzie pasowała większości włosów, nawet moje tolerują ją tylko od połowy długości, czyli w najbardziej zniszczonej części. Jeśli Twoje włosy nie przepadają za proteinami czy nawilżaczami, a potrzebujesz czegoś co wygładzi Twoje zniszczone i szorstkie włosy i jednocześnie nie będzie kosztować fortuny to myślę że powinnaś jej spróbować! Ostatecznie jestem bardzo zadowolona i myślę że spojrzę przychylniej na typowo drogeryjne odżywki. 

Znacie odżywki Dove? Jak sprawdzały się u Was?

Mogą również Cię zainteresować:

4 komentarze

  1. Dawno temu, nie używałam nic innego jak tylko właśnie tej serii. Bardzo ją lubiłam. Z czasem jednak uświadomiłam się nieco w pielęgnacji i seria poszła w kąt. Do całego zestawu na pewno bym nie wróciła, ale odżywkę lub maskę raz na jakiś czas mogłabym zastosować:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ją kiedyś i sprawdziła się średnio :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie boje się silikonów w szamponach i odżywkach..nie używam dove ale pantene, a tam na pewno jest tego więcej hihi.. w sumie to nie wiem, bo rzadko kiedy patrze na skład produktów. Z Dove to miałam kiedyś szampon z tej serii i strasznie mi obciążył włosy, wiec nie wróciłam do niego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.