Miesiąc z życia włosów: Marzec

4/04/2016

Oficjalnie już mamy wiosnę, wszystko budzi się do życia, na drzewach zaraz zaczną pojawiać się liście, kwiaty kwitnąć i wszystko staje się piękniejsze (no chyba że jesteśmy alergiczkami, wtedy czeka na katar i łzy). Moje włosy również poczuły ten pęd i przez cały miesiąc wyglądały co najmniej przyzwoicie - mimo tego że ostatnie podcięcie końcówek było w listopadzie to ich kondycja przez cały miesiąc nie pogorszyła się znacznie. Jasne, są zniszczone i wymagają podcięcia (nie ma mowy, dopiero na koniec lipca), ale zniszczenia wcale nie idą w górę i myślę że w ostatecznym rachunku takie przetrzymanie ich wyjdzie na plus - może w końcu uwolnię się od tej długości do ramion, w której moje włosy niszczą się w koszmarnym tempie. 
Jak krótko określić ten miesiąc jeśli chodzi o kondycję moich włosów? Good Hair Month! Prawie cały czas włosy były wygładzone, sypkie i odpowiednio dociążone. Mimo częstszego używania suszarki nie miały skłonności do przesuszeń i prawie zawsze prezentowały się bardzo dobrze. Myślę, że to w większości zasługa profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich Paul Mitchell, które faktycznie robią dobrą robotę.
Nieco gorzej wyglądało z moją skórą głowy - na początku miesiąca również borykałam się z lekkim podrażnieniem i swędzeniem skóry głowy, dlatego wstrzymywałam się z wcieraniem maści końskiej - robiłam to zaledwie pół miesiąca. Problemy ze skórą pojawiły się nie tylko na głowie, skóra na całym moim ciele jest sucha, szorstka, skłonna do podrażnień, a jakby tego było mało to wróciło rogowacenie okołomieszkowe. Prawdopodobniej znowu coś sypie się z moim zdrowiem, więc najwyższa pora ponowić moją pielgrzymkę po lekarzach, dlatego kondycji skóry głowy nie wiążę z używanymi kosmetykami.

Robienie zdjęć zmiany długości włosów staje się prawdziwym wyzwaniem, robię je sama, za pomocą statywu i pilota, który niestety jest na kablu. Patrząc na zdjęcia z tego miesiąca widzę że będę musiała pomyśleć nad nowym sposobem, może koszulka z paskami? Muszę szybko wymyślić nowy sposób, szczególnie że mój kabelek ma bardzo ograniczoną długość i zaraz nie będę w stanie objąć całej długości włosów, robienie samodzielne zdjęć nie idzie mi najlepiej. Przyrost, według miarki wyniósł około 1,5 cm - nieźle, szczególnie że maści końskiej użyłam zaledwie kilka razy.
EDIT:

Postanowiłam zacząć dodawać zdjęcia "miarkowe" - wizualnie włosy wyglądają na o wiele krótsze niż na koszulkowym zdjęciu, ale to kwestia pochylonej głowy przy mierzeniu. Na razie chyba będę dodawać takie i takie zdjęcia, chce się przekonać, który pomiar jest bardziej wiarygodny, ale wydaję mi się że sposób z miarką jednak wygra, ale będę musiała prostować włosy - aktualny jest nieco przekłamany przez wywinięte końce. Miarkę przykładam do początku linii włosów, mam tam małe przebarwienie, które będzie charakterystycznym punktem, od którego pomiar będzie startował. 

Oczyszczanie

Odżywka Life Volume Plus, której do tej pory namiętnie używałam do oczyszczenia najprawdopodobniej zmieniła skład. Na opakowaniu niby jest taki sam, natomiast to co znalazłam w środku nowej butelki zdecydowanie odbiegało od poprzednich - z mlecznej odżywka stała się przejrzysta i utraciła nieco właściwości oczyszczających. Jeśli jednak chcecie wypróbować tego sposobu to teraz jest całkiem niezła promocja -> klik.

 Sporadycznie używałam szamponu Pilomax Pure, głównie przed maską tej samej marki. Często używałam również szamponu Paul Mitchell, który zawiera zarówno SLES jak i SLS, ale mimo takiego składu jest względnie łagodny. Wróciłam do używania tradycyjnych szamponów, jednak nigdy nie dopuszczam do tego, żeby miał on kontakt z moimi uwrażliwionymi końcówkami, chronię je nawet przed wodą z pianą.

Odżywki

Absolutnie najlepszą odżywką, jakiej używałam w marcu była odżywka Strength Paul Mitchell - jest pod każdym względem idealna i wcale nie tak mocno silikonowa jak można się tego spodziewać - swoje cudne działanie w większości zawdzięcza całkiem fajnym kompleksom proteinowym. Biorąc pod uwagę to jak bardzo moje włosy lubią proteiny to nie widzę w tym nic dziwnego. 

Drugim ulubionym kosmetykiem w tym miesiącu była odżywka regenerująca do włosów suchych i zniszczonych Włosy Plus Solutions, rzadziej używałam mocno olejowego odżywki Syoss Oleo Rich i Dove Intensive Repair, która cudnie wygładza i zmiękcza końcówki włosów.

Maski

W marcu królowały zestawy kosmetyków, maski również do nich należały. Z każdej z tych masek byłam zadowolona, chociaż odżywki chyba robiły na mnie większe wrażenie. Najsłabiej wypadła maska Super Strong Paul Mitchell - nie jest zła, ale w porównaniu z rzucającym na kolana działaniem odżywki wypada nieco blado. Po raz kolejny zdumiała mnie maska Pilomax Wax Blonda, a całkiem przyzwoicie sprawdziła się również maska regenerująca Włosy Plus Solutions.

Inne

Do olejowania włosów używałam w marcu oleju kukurydzianego Oleofarm - sprawdza się całkiem nieźle na moich włosach, mam wrażenie że odrobinę ociepla ich kolor i dodaje im rudego poblasku. Zużyłam już resztę mgiełki do włosów Argan Hair, która bardzo im odpowiadała, do zabezpieczania końcówek używałam Biosilk Maracuja Oil. Testuję również suchy szampon Radical, jest inny niż Batiste, ale jestem z niego zadowolona. Nie ma jej na zdjęciu ale kilka razy wcierałam w skalp maść końską.

Niedziele dla włosów

(80) Mycie włosów jajkiem
(79) Aloes
(78) Kukurydza, pszenica, owies

A jak Wasze włosy miały się w marcu?

PS. Przejrzałam zdjęcia we wpisie... i chyba widać że ostatnio w Ikei zaszalałam ;) 

Mogą również Cię zainteresować:

8 komentarze

  1. ja bym nie wytrzymała do lipca z podcięciem, idę jak tylko skończę wcieranie maści końskiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się ma motywacje w postaci ślubu to uwierz mi że jest łatwo wytrzymać ;)

      Usuń
    2. A tak się właśnie zastanawiałam, czemu aż do lipca chcesz się wstrzymać z cięciem :D Gratulacje!!!

      Usuń
    3. no wiadomo, na dłuższych zawsze coś się fajnego wymyśli;)

      Usuń
  2. Masz przepiękne włosy. :-) Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://wwww.fitnesswomen.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet dobry wynik :) A włoski śliczne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.