, , ,

Floslek, Żel pod oczy na sińce obrzmienia z arniką

2/26/2016

Od kiedy pamiętam mam spory problem z cieniami pod oczami, żaden podkład ani korektor jak na razie nie dał sobie z nimi rady. Nawet najbardziej kryjący kosmetyk czy przeznaczony specjalnie do krycia cieni nie był w stanie ich skutecznie zamaskować.

Nie używam kremów pod oczy, ale postanowiłam te nieszczęsne cienie zaatakować właśnie od strony pielęgnacyjnej i postanowiłam wypróbować arnikowy żel pod oczy marki Floslek.
Skuteczny sposób na sińce i worki pod oczami, żel arnikowy
Oczywiście przypadkiem wyrzuciłam kartonik, na którym znajdują się dodatkowe informację i skład, więc informację te zaczerpnęłam z oficjalnej strony Floslek.
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Propylene Glycol -rozpuszczalnik, substancja o właściwościach nawilżających
Arnica Montana Flower Extract - ekstrakt z arniki górskiej. Wpływa korzystnie na naczynia krwionośne, działa przeciwzapalnie, przyśpiesza gojenie się siniaków i stłuczeń
Arnica Chamissonis Flower Extract - ekstrakt z arniki łąkowej, stosowany w leczeniu obrzęków, siniaków i stłuczeń.
Panthenol - substancja o właściwościach kojących podrażnienia
Triethanolamine - regulator pH
Carbomer - zagęstnik
Imidizolidinyl Urea - substancja konserwująca
Methylparaben - substancja konserwująca

Żel nie ma bogatego składu - dwa konserwanty, pantenol odpowiedzialny za łagodzenie podrażnień i oczywiście ekstrakty z kwiatu arniki. Ekstrakt z arniki ma działanie przeciwzapalne, przyśpieszające gojenie się siniaków, stłuczeń, znikanie obrzęków, ale jak większość ziół może powodować reakcje alergiczne, dlatego przed nałożeniem żelu na tak szczególnie wrażliwą okolice polecam wykonanie próby alergicznej, tak aby uniknąć przykrej niespodzianki.

 Ten kosmetyk ma ciekawą, beztłuszczową konsystencję bardzo lekkiego, przejrzystego i praktycznie bezzapachowego żelu, wchłania się szybko i zostawia bardzo delikatną warstwę. W wygodnej, plastikowej tubce znajdziemy 15 ml tego żelu, a całość kosztuje około 8,50 zł i to bez promocji. 
Z ręką na sercu muszę Wam przyznać że nie używam kremów pod oczy, każdy z tych które testowałam migruje do oka wywołując silne pieczenie i podrażnienia. Myślę że ma to związek z moim noszeniem soczewek, niekoniecznie dogadują się z jakimikolwiek olejami, z tego powodu zresztą nie przepadam za używaniem dwufazowych płynów do demakijażu. Producent poleca stosowanie tego żelu nie tylko pod oczy ale również na powieki - na początku bardzo bałam się nałożyć go w ten sposób, już wyobrażałam sobie ten ból i podrażnienie, więc za pierwszym razem nałożyłam go jedynie pod oczy. Zdziwiło mnie szybkie wchłanianie się, brak migracji do oka i zero jakichkolwiek podrażnień, więc każdy kolejny był również na powieki i w ten sposób przekonałam się że żel jest bardzo bezpieczny dla moich oczu. Nawet kiedy dostał mi się bezpośrednio do oka nie wywołał żadnych niepożądanych reakcji. 

O żelu słyszałam wiele dobrego, bardzo dużo osób potwierdzało że faktycznie skutecznie redukuje obrzęki i cienie pod oczami, więc chciałam w końcu sprawdzić czy faktycznie będzie działał. Nie wyobrażacie sobie nawet mojego zdziwienia kiedy po kilku dniach stosowania zauważyłam faktycznie zmniejszenie się sińców, teraz lekki podkład jest w stanie zamaskować je prawie zupełnie i z pewnością nie rzucają się w oczy. Żel przechowuję w lodówce, dzięki czemu kiedy go nakładam jest chłodny i jeszcze szybciej likwiduje obrzęki, które ostatnio zaczęły coraz intensywniej się pojawiać, do tego nie przesusza, nie podrażnia i nie uczulił mnie. Biorąc pod uwagę jego śmiesznie niską cenę to z pewnością sięgnę po pozostałe żele z tej marki, czuję że będą równie świetne!

Używałyście kiedyś żeli pod oczy Floslek? Jak Wasze wrażenie? 

Mogą również Cię zainteresować:

12 komentarze

  1. Nie miałam go, ale bardzo mnie zaciekawił
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam już z ziaja i jakiś aplikator w kulce chyba delia. Czas na flos lek a jak będę bogata kolagen czy co tam się wstrzykuje 😉.

    OdpowiedzUsuń
  3. przydałby mi się i mojej mamie. w sumie to jej chyba nawet bardziej ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Podstawą jest regularność, ja kiedyś używałam kremów z myślą że po jednej aplikacji tygodniowo będą cuda ;-) Teraz mam krem Rival de Loop, Revital Q10 i sprawdza się świetnie przy codziennej aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Regularność nie pomoże jeśli w grę wchodzą podrażnienia ;)

      Usuń
  5. Miałam go kiedyś i byłam bardzo zadowolona, inne też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam go, ale czuję, że bym się z nim polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również nie znam. Muszę wypróbować za miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście bardzo polecam z tej samej firmy żel arnikowy forte (50 ml za około 10-12 zł, w zależności od miejsca zakupu) ale oprócz samej arniki ma również ekstrakt z aceroli i troxerutyny :) Jest przeznaczony do cery naczynkowej, pięknie znikają po nim zaczerwienienia ale stosuję go również pod oczy i naprawdę widzę ogromną różnicę, pięknie łagodzi wszelkie podrażnienia oczu :) Więcej za mniej ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń