, , , , , ,

Największe rozczarowania 2015

1/04/2016


Kilka dni temu na blogu pojawił się wpis z dziesięcioma kosmetykami, które mnie zachwyciły w minionym roku, ale żeby nie było tak słodko - trafiło się również kilka kosmetyków złych, bardzo złych i tych, które mnie rozczarowały.

1. Podkład Bourjois Air Mat


Kiedy tylko zobaczyłam nowy podkład Bourjois i to w świetnej promocji, wiedziałam że muszę go mieć. Stale poszukuję podkładu idealnego, zwłaszcza że okazało się że w warunkach klimatyzacji każdy którego używałam do tej pory zjeżdża z mojej twarzy. Producent obiecuje perfekcyjny mat, a także podkład nie do wykrycia. No cóż, zdecydowałam się na odcień 02, wydawał mi się odpowiedni. Niestety nie wzięłam pod uwagę tego, że Air Mat będzie koszmarnie ciemniał, zdecydowałam się na niego ze względu na żółte tony, na twarzy po chwili staje się bardziej pomarańczowy. Lubi osadzać się na włoskach, koszmarnie podkreśla zmarszczki i jakiekolwiek niedoskonałości, a co najgorsze po kilku godzinach znika z twarzy tworząc nieestetyczne plamy. Jedynym sensownym sposobem nałożenia jest gąbka, ale i wtedy efekt nie powala. Wiem już że opinie na temat tego podkładu są bardzo podzielone, od miłości do nienawiści, ale ja jestem na NIE!

2. Ziaja Pro, Preparat silnie złuszczający do stóp


Mam straszne problemu z doprowadzeniem stóp do względnego porządku, o tym kosmetyku słyszałam już dawno i był na mojej kosmetycznej wishliście. Czytałam już wiele zachwytów na jego temat, należy zresztą do linii profesjonalnej, więc moje oczekiwania były bardzo wysokie. W końcu trafiła się okazja żeby go kupić i tutaj niestety mocno się rozczarowałam. Sam peeling nie jest bardzo zły, ale nie robi zupełnie nic, stopy po jego użyciu wyglądają dokładnie tak jak przed. Znam kilka drogeryjnych peelingów, które sprawdzają się znacznie lepiej. Butla zawiera 400 ml i myślę że wykorzystam ją do ciała, nie widzę sensu nakładania na stopy kosmetyku, który zwyczajnie nie działa.

3. Tanie hybrydy


Kiedy kupowałam zestaw do hybryd wiedziałam że zdecydowanie nie chce ładować się w najtańsze hybrydy, moje zdanie o nich było bardzo złe, w międzyczasie okazało się że w moje łapki wpadło sporo butelek tych najtańszych lakierów z allegro i kilka z allepaznokcie. No cóż... nie mogę nazwać tego rozczarowaniem, spodziewałam się że będą kiepskie i przetestowanie tylko to potwierdziło. Słabo kryjące, kurczące się podczas utwardzania, nieciekawe kolory, grzejące pod lampą. Do tego wszystkiego większość z nich nie odmacza się acetonem i mają beznadziejne butelki, które mają tendencje do przeciekania, stąd paskudny ich wygląd na zdjęciu. Jeśli zastanawiasz się nad hybrydami to daruj sobie te najtańsze, szkoda Twojego czasu i nerwów, lepiej mieć mniej kolorów i lepszej jakości. 

4. Pantene, 1 week to WOW - typowe drogeryjne kosmetyki


Gdzieś w połowie roku, kiedy włosowy kryzys był w pełni, postanowiłam przeprowadzić eksperyment z typowo drogeryjną pielęgnacją. W czasie w sklepach pojawiła się tygodniowa "kuracja" do włosów zniszczonych i wymagających regeneracji. No cóż, tak jak przypuszczałam, typowe kosmetyki ze sporą ilością silikonów mi zdecydowanie nie służą. W ciągu tygodnia moje włosy stały się wiecznie przeciążone u nasady i jednocześnie mocno niedociążone i spuszone dla końcach. Drogeryjna pielęgnacja nie jest dla mnie!


5. Szampon Priorin

Nigdy nie byłam przekonana do szamponów, które mają ograniczać wypadanie włosów, wzmacniać cebulki i działać inne cuda. Szampon Bioxsine przekonał mnie że to faktycznie może mieć sens, kiedy się skończył miałam okazję przetestować szampon Priorin Extra. No cóż, w trakcie jego używania włosy faktycznie nie wypadały, ale dosłownie czułam się chora, kiedy miałam go użyć. Nieprzyjemny i irytujący zapach, słaba wydajność, a do tego zafundował mi mocne podrażnienie i uwrażliwienie skóry głowy. Stanowczo mówię NIE temu szamponowi.

6. Isis Pharma/Le`maad Aquaruboril



Jeszcze do niedawna płyny micelarne nie robiły mi różnicy, czy używałam takiego za 4 zł czy znacznie droższego. Od kilku miesięcy dopiero zaczełam widzieć różnicę i ten płyn micelarny jest jednym z gorszych, jakich kiedykolwiek miałam okazję spróbować. Przeciętnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu, do tego mocno szczypie w oczy. Po jego użyciu moja cera widocznie się czerwieni - nic takiego nie działo się po żadnym z płynów, jakich używałam do tej pory, a ten przecież jest przeznaczony dla cery bardzo wrażliwej i z tendencjami do rumienia. 

7. Szampon Evree



Wszystkie kosmetyki marki Evree jakie miałam okazję wypróbować były co najmniej świetne, więc wiele razy powtarzałam już, że bardzo żałuję że nie robią kosmetyków do pielęgnacji włosów. Jedynym takim kosmetykiem, jaki posiadają w ofercie jest szampon i kiedy trafiła się dobra promocja postanowiłam sobie taki zafundować. Oczekiwałam innych efektów, otrzymałam przeciążone włosy, pokryte lekką warstweką czegoś nieprzyjemnego, do tego lekko podrażniony skalp. Droga firmo Evree, proszę nie róbicie więcej kosmetyków do włosów, nie wychodzi Wam to. Pozostańcie przy pielęgnacji twarzy przy której jesteście świetni!


8. Bourjois tusz Volume Ultra Curl


Nadal nie znalazłam tuszu idealnego, więc eksperymentuje z różnymi. Na początku minionego roku na blogu pojawiła się recenzja tuszu z Bourjois, jednego z najgorszych jakie miałam okazję testować. Grudki, odysypywanie się i nieprzewidywalny efekt były w porządku dziennym, do tego szczoteczka nabierająca dosłownie tony tuszu.


9. Joico Dry Oil



Miałam wątpliwości czy ten kosmetyk powinien się znaleźć w zestawieniu największych kosmetycznych rozczarowań, używam go bardzo często i jestem zadowolona z efektów. Włosy po nim wyglądają na dwa razy zdrowsze niż są faktycznie, pięknie pachnie i jest wydajny. Co jednak sprawiło że znalazł się na liście? No cóż, kosmetyk do włosów za 100 zł musi być idealny, a ten jest koszmarnie trudny w obsłudze. Spryskiwanie nim włosów gwarantuje ich przeciążenie, muszę psikać na rękę i dopiero rozcierać. Niezwykle łatwo jest przegiąć z ilością, otrzymujemy wtedy smutne, aczkolwiek niezwykle błyszczące strączki. Granica między idealną fryzurą a tłustymi włosami jest tak cieniutka że boję używać się tego suchego olejku kiedy moje włosy muszą wyglądać dobrze. Dlaczego?!

A jakie kosmetyki Was rozczarowały w mijającym roku? Trafiły się buble czy raczej byłyście zadowolone ze wszystkiego?

Mogą również Cię zainteresować:

27 komentarze

  1. Nie miałam żadnego z tych produktów...

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej mam dobre doświadczenia z kosmetykami w ubiegłym roku choć wkurzyl mnie korektor rozświetlający catrice illuminating, strasznie mało wydajny :-o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mbie wkurza kiedy kosmetyki kpńczą się o wiele za szybko ;(

      Usuń
  3. też niestety mam w swoich zbiorach kilka beznadziejnych, tanich hybryd :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się jedynie że nie wydałam na nie ani grosza :)

      Usuń
  4. Na szczęście żaden z tych kosmetyków nie znalazł się w mojej kosmetyczce.
    Życzę samych perełek w nowym roku! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnego z tych kosmetyków nie miałam (na szczęście:)). Musiałabym głębiej zastanowić się nad kosmetykami, które u mnie nie sprawdziły się w zeszłym roku. Nie testowałam zbyt wielu nowości, raczej sięgałam po sprawdzone produkty. Być może dlatego tak ciężko przypomnieć sobie o jakimś bublu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, ja uwielbiam nowości więc słabych kosmetyków też się uzbierało.

      Usuń
  6. ten podkład Bourjois kusi mnie od dawna, ale daruje sobie go po Twojej recenzji. Co to maskary Bourjois początkowo byłam zawiedziona, jednak przełamałam się, teraz maluję się nią bardzo często:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nienawidziłam jej od początku do końca. Jeśli szukasz dobrego podkładu to może zainteresuj się marką Lumene?

      Usuń
  7. Nie słyszałam o tym peelingu do stóp, ale mimo że u Ciebie się nie sprawdził - ja go z chęcią wypróbuję :) Co do podkładu Air Mat, moja znajoma kupiła i też jest strasznie niezadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Planowałam kupić ten peeling do stóp Ziaja, ale teraz już sama nie wiem czy warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz żadnych problemów ze stopami to może się sprawdzić, a cenowo wychodzi świetnie, tyle że to linia profesjonalna.

      Usuń
  9. U mnie bardzo dużo bubli niestety:/ najbardziej zawiodłam się na serum Korres i mydełku Wardi shan...Ale było ich więcej I tak zastanawiam się czy to ja się zrobiłam taka wybredna czy moje wybory były takie kiepskie:/
    Z przedstawionych przez Ciebie kosmetyków na szczęście nic nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo że z czasem nasze wymagania rosną. Dużo jest również kosmetyków mocno przereklamowanych ;)

      Usuń
  10. Dokładnie te same tanie lakiery hybrydowe zamówiłam raz i już po pierwszym użyciu wiedziałam, że nigdy więcej ich nie kupię. Moim zdaniem są koszmarne! Podkład Bourjois Air Mat też się u mnie nie sprawdził, a reszty kosmetyków nie miałam przyjemności poznać - choć chyba dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym podkładem jest dziwna sprawa, słyszałam również sporo opinii pełnych zachwytów.

      Usuń
  11. Na szczęście nie miałam żadnego z tych kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Na szczęście nic nie wpadło w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam żadnego z tych produktów i dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  14. Na szczęście nie znam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najbardziej mnie zaskoczył szampon evree - do tej pory wszystkie ich kosmetyki były strzałem w 10. Dobrze wiedzieć - mam cienkie włosy, wiec u mnie pewnie byłaby tragedia

    OdpowiedzUsuń
  16. Szukałam na tej liście jakiegoś kosmetyku ze wish listy, ale na szczęście nie znalazłam nic :D

    OdpowiedzUsuń
  17. na szczęście nie miałam żadnego z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Żaden koszmarek, na szczęście, mi się nie trafił!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dobrze, że nie skusiłam się na ten szampon z evree. Miałam go ostatnio w ręcę, ale raczej będę szukać czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń