, , ,

Joico, K-pak Revitaluxe - maska do włosów, drogi hit czy kit?

12/03/2015

Kosmetyki do włosów dzielą się na wiele grup: tanie i dobre, tanie i kiepskie, drogie i świetne, drogie i do d..y. Z marką Joico miałam już do czynienia wcześniej, kiedy ich olejek do włosów wprawił mnie w kompletny, dziki zachwyt - nic tak nie poprawiało wizualnej kondycji moich włosów jak on. Niestety, cena tych kosmetyków jest dla mnie zaporowa, zdecydowanie w chwili obecnej nie mogę sobie pozwolić na ich kupno, więc kolejne miniaturowe opakowanie olejku zakupiłam już na allegro - w cenie znacznie niższej niż w renomowanych sklepach Joico. Nie raz słyszałam ostrzeżenia o krążących podróbkach Joico, ale tak zupełnie szczerze nie chciało mi się w nie wierzyć, byłam pewna że to straszak stworzony w celu skłonienia ludzi do kupowania w autoryzowanych (znaczy droższych) sklepach. Jak skończyła się moja przygoda z tańszym źródłem kosmetyków Joico możecie przeczytać w tym wpisie, a ja zupełnie zmieniłam zdanie. 
Kiedy otrzymałam możliwość przetestowania kosmetyków Joico, które są w 100% oryginalne strasznie się ucieszyłam. Najbardziej ciekawa byłam maski do włosów Revitaluxe - trochę przerażało mnie malutkie opakowanie. Maska zapakowana jest w kartonik i wygodną miękką tubę stawianą na nakrętce - zawiera zaledwie 150 ml kosmetyku i w autoryzowanym sklepie internetowym Joico kosztuje  96 zł. Moje oczekiwania co do niej są równie wysokie co cena ;) 

Pewnie zastanawiacie się co takiego musi mieć w sobie ta maska do włosów żeby kosztować taką sumę? Pokusiłam się o króciutką analizę składu, w środku znajdziecie:

Water - woda, rozpuszczalnik
Glycerin - gliceryna, nawilżacz
Behentrimonium Chloride - emulgator, posiada również właściwości konserwujące. 
Propylene Glycol - nawilżacz
Amodimethicone - silikon
Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed oil - olej Jojoba
Stearamidopropyl Dimethylamine - kondycjoner
Peg - 8 Distearate - emulgator
Sorbitol - nawilżacz
Sodium Chloride - sól
Glycol Stearate -  emolient, emulgator
Ceteth-2 - emulgator
Pentapeptide-29, Cysteinamide, Pentapeptide- 30, Cysteinamide, Tetrapeptide - 28, Argininamide, Tetrapepride-29, Argininamide, Keratin Amino Acids, Hydrolyzed Keratin, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed keratin, Hydrolyzed Keratin PG-Propyl Methylsilanediol - kompleks protein, zawierający między innymi keratynę, cysteinę, argininę. 
Aleurites Moluccana Seed Oil - Tung Molukański - olej, ma właściwości kondycjonujące
Psidium Gujava Fruit Extract - ekstrakt z owocu gujawy pospolitej - właściwości kondycjonujące
Aloe Barbadensis Leaf Juice - sok z aloesu, nawilżacz
Onothera Biennis (Evening Primrose) Oil - olej z nasion wiesiołka dwuletniego
Tocopheryl Acetate - witamina E
Glycolipids - glikolipidy, posiadają właściwości emulgujące i kondycjonujące
Hyaluronic Acid- kwas hialuronowy, nawilżacz
Isopropyl Alcohol - alkohol izopropenowy, może mieć działanie drażniące i wysuszające 
Myristyl Myristate - emolient, właściwości kondycjonujące
Citric Acid - kwas cytrynowy, regulacja pH
Diazolidinyl Urea - substancja konserwująca
Cetyl Ethylhexanoate - emolient, właściwości kondycjonujące
Bis-Isobutyl PEG.PPG-20/35/Amodimethicone Copolymer - kondycjoner
Stearyl Alcohol - emolient
Cetyl Alcohol - emolient, emulgator
Polyquanternium-10 - kondycjoner
Sorbic Acid - substancja konserwująca
Polysorbate 80 - emulgator
Trideceth-12 - emulgator
Cetrimonium Chloride - emulgator
Butylene Glycol - nawilżacz, substancja kondycjonująca
Iodopropynyl Butylcarbamate - substancja konserwująca
Thioctic Acid - antyoksydant
Butyl Methoxydibenzoylmethane - filtr  UV
Allantoin - alantoina, substancja nawilżająca i łagodząca podrażnienia. 
Sodium Ascorbyl Phosphate - antyoksydant
Sodium Hydroxide - regulator pH
Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Fragrance - składniki kompozycji zapachowej
Yellow 5 (CI 19140), Red 4 (CI 14700) - barwniki
Skład jest wyjątkowo długi, poza standardowymi składnikami masek znajdziemy tutaj bardzo ciekawy kompleks protein - wątpię żeby maska nadawała się dla osób, którym często zdarza się przeproteinowanie, będzie za to idealna dla tych których włosy stale domagają się proteinowej pielęgnacji. Nie znajdziemy w niej za to zbyt dużej ilości emolientów - w składzie majaczy kilka z nich, ale przewagę mają proteiny i nawilżacze, a także typowe substancje kondycjonujące.


Konsystencja maski jest... dziwna. Nie jest w 100% jednolita, miejscami rzadsza, miejscami bardziej gęsta. Za pierwszym użyciem niesamowicie zirytowało mnie to że nakładana na odsączone z nadmiaru wody włosy błyskawicznie w nich znika - brak jest charakterystycznego uczucia poślizgu, jaki nadaje większość masek i odżywek. Dopiero podczas spłukiwania wyraźnie czułam że włosy stały się wygładzone i miękkie, zupełnie przestały się plątać, czas wysychania również się nieco wydłużył. Zapach jest przyjemny, niezbyt natrętny, lekko fryzjerski. 
Jak ma się sprawa z najważniejszym czyli działaniem? Użyta kilka razy z rzędu sprawia że moje włosy wyglądają coraz gorzej, stają się coraz bardziej wiotkie i delikatne. Używana nie częściej niż raz na kilka dni działa prawdziwe cuda - włosy stają się elastyczne, dociążone, niesamowicie gładkie i jednocześnie miękkie. Efekt jest perfekcyjny, lekki i nieziemsko przyjemny. Po jej sporadycznym użyciu czeka mnie na 100% good hair day.  Dodatkowo, zauważyłam że w dniu w którym używałam maski Joico K-pak Revitaluxe moje oporne z natury włosy stają się bardziej podatne na układanie, dzięki czemu mogę cieszyć się falami czy nawet lokami bez użycia przesadnych ilości lakieru. Maskę Joico serdecznie polecam każdej dziewczynie, która podobnie jak ja posiada proteinolubne włosy, szczególnie jeśli boryka się z problemem matowych, szorstkich i sztywnych włosów - ten kosmetyk działa prawdziwe cuda! Maska Joico jest również wydajna, kiedy zignorujemy efekt znikania we włosach okazuje się że trzeba jej nakładać znacznie mniej niż innych masek do włosów. Jakby było mało - zupełnie redukuje skłonność włosów do strączkowania się, resztę maski pozostawiam na specjalne okazję, kiedy będę chciała mieć 100% pewności że włosy będą wyglądać idealnie.
I na koniec najważniejsza kwestia - jeśli czujecie się skuszone moją recenzją i macie ochotę wypróbować na własnych włosach tego cuda - darujcie sobie kupno na allegro czy w innych nieautoryzowanych sklepach. Na allegro możemy kupić ją już za około 60 zł, ale kto Wam da gwarancję że kosmetyk jest oryginalny? Ja już wiem że więcej nie będę ryzykować, a jeśli kiedyś zdecyduje się kupić tak drogi kosmetyk to wolę wydać więcej i mieć pewność że jest oryginalny i dokładnie taki jak powinien być, a nie zastanawiać się czy kiepskie działanie nie jest winą potencjalnie nieoryginalnego kosmetyku.

Miałyście kiedyś do czynienia z Joico? Jak Wasze wrażenia? Co sądzicie o tak drogich kosmetykach do włosów?

Mogą również Cię zainteresować:

13 komentarze

  1. Dla mnie ważny jest ten poślizg po nałożeniu, bo wtedy właśnie rozczesuję moje loczki. Dla mnie więc odpada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy są proste, więc problem z rozczesywaniem nie istnieje, ale dużo bym dała dla loczków :)

      Usuń
  2. olejek z tej serii też jest super :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek właśnie jako pierwszy skradł moje serce, jego akurat spokojnie mogłam używać codziennie :)

      Usuń
  3. Oj jak bardzo bym chciała takiego luksusu ;)
    Natka

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym wypróbowała, ale cena jest dość mocno zaporowa i to za 150ml. Generalnie mam taką zasadę, że nie kupuje pojedyńczych kosmetyków do włosów droższych niż 20zł i jestem z tego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym ją wypróbowała, myślę,że też miałabym efekt wow.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w akcie desperacji kupiłam maskę davines i nie żałuję. Stosuje ją w minimalnej ilości efekt jest widoczny. Maska jest wydajna więc ogólnie chyba wyszłam na tym lepiej niż kupujac niedziałające tanie produkty.
    Na maskę Joico się czaję od dawna...może się w końcu skuszę jak wykończe te które stosuję obecnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet gdyby w jakimś stopniu działała to pewnie i tak nie wydałabym 60 zł na maskę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś szampon i jakąś odżywkę joico. Strasznie dawno temu, więc nazw nie pamiętam. Było coś o volume itd. Odczucia podobne do twoich: na specjalne okazje super, byle nie za często, bo oklap powodowały straszny. Pewnie te silikony. Raczej nie skuszę się za taką cenę. Duże pieniądze to ja mogę dać, ale za coś wow! A to jest takie sobie.
    Abrakadabra

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje włosy nie lubią protein, a cena powala ;)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo tych drogich kosmetyków od jakiegoś czasu. Masakra. Jedne działają drugie nie. Trzecie raz działają a czwarte wcale.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń