(66) Minimalistycznie -Pilomax Wax Blonda

11/15/2015

Pod ostatnimi niedzielami dla włosów wiele osób wspominało o cudach jakie działy się po wprowadzeniu u nich minimalistycznej pielęgnacji. Jak na razie każde moje podejście do nieprzesadzonej pielęgnacji, która nie opiera się na używaniu masy różnych produktów okazywało się klęską. Jak było tym razem? 

Postanowiłam sięgnąć po produkty tej samej marki, postawiłam na Pilomax Wax - używałam ich już wcześniej i w połączeniu z innymi kosmetykami do włosów sprawdzały się świetnie, efekty po bogatej pielęgnacji z ich udziałem były zachwycające, biorąc pod uwagę możliwości moich włosów. 
Uznałam również że to dobry moment na lekkie oczyszczenie długości włosów - zwykle unikam mycia ich szamponem, a nakładam sporo produktów które zawierają silikony. Przed myciem na włosach nie znajdował się żaden olej, nic nie wcierałam w skalp. Całość włosów i skórę głowy potraktowałam nieco rozcieńczonym z wodą szamponem Pilomax Wax Daily - przeznaczony jest do codziennego stosowania i faktycznie jest nieco łagodniejszy niż szampony których używam zwykle. W konsystencji i użyciu przypomina nieco odrobinę lepszy Babydream. Po spłukaniu szamponu i odsączeniu włosów z nadmiaru wody, na skalp i całość włosów nałożyłam solidną porcję maski Pilomax Wax Blonda - znanej i lubianej maski przeznaczonej do włosów blond. 
Ze względu na brak czasu włosy musiałam podsuszyć nieco suszarką, to co widzicie na zdjęciu to efekt świeżo po suszeniu. Na zdjęciu i filmiku wyglądają nieźle, ale nie dajcie się zwieść pozorom - najczęściej jest odwrotnie, ale dzisiaj na zdjęciu prezentują się o wiele lepiej niż w rzeczywistości. Im więcej godzin minęło od mycia tym gorzej wyglądały - pod wieczór zmieniły się w smutne, szorstkie i suche strączki. Na zdjęciu mogą się również wydawać krzywo podcięte, ale musicie mi uwierzyć na słowo że to ja krzywo stanęłam ;).

No cóż, okazało się że kosmetyki dające bardzo przyjemny efekt w zestawie z innymi samodzielnie okazały się być bardzo rozczarowujące, nie wiem czy to mój minimalistyczny pech, czy efekty minimalizmu zauważyłabym dopiero po jakimś czasie. A może moje włosy po prostu lubią na bogato? Być może następna niedziela będzie już z moim ukochanym Kerarice, jestem ciekawa czy uda mi się powtórnie uzyskać efekt wow. 

Co zrobiłyście dzisiaj dobrego dla swoich włosów?

Mogą również Cię zainteresować:

7 komentarze

  1. ja dziś zrobiłam swoją pierwszą niedzielę dla włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie, wiedziałam, że coś mi nie pasi... Podcięłaś włosy!
    Wyglądają na dużo gęstsze :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja po suszeniu musiałabym myć jeszcze tego samego dnia, jeśli robiłabym to rano lub w południe. Zawsze jak wracam od fryzjera to myje ponownie. Po paru godzinach mam właśnie strąki i przyklap :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają bardzo ładnie :) U mnie też jest zawsze na odwrót: włosy na żywo to cud miód i wogole piękności, a na zdjęciach z samowyzwalacza jakaś porażka XD i tak samo jest jak na żywo są nieladne, bo coś poszło nie tak, a na zdjęciach idealne :p Oszalec można z tym aparatem i zdjęciami...

    OdpowiedzUsuń
  5. Podcięłaś końcówki:-)
    A tak na marginesie: szukałam ostatnio wpisów o hennie na blogach i przeczytałam twój z 2013 roku. Najpierw cię nie poznałam, potem szczęka mi opadła! Może wrócisz znowu do henny cassi? Ja w zeszłym tygodniu zrobiłam drugi raz i jestem bardzo zadowolona. Za pierwszym razem na zniszczonych włosach w 2013 miałam dokładnie taką samą porażkę, jak ty. Teraz trochę wysuszyła mi włosy, ale przede wszystkim ukoiła skórę głowy i już się tak nie przetłuszcza. Mogę spokojnie czekać 2 dni z myciem
    Abrakadabra

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten szampon, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam tego szamponu od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.