(68) I znowu bez szamponu

11/30/2015

Od kiedy prowadzę mój mały eksperyment z odstawieniem szamponu stan moich włosów stale się poprawia, najwidoczniej nawet woda z szamponem podczas spłukiwania ze skalpu była w stanie przesuszyć moje końcówki. Kolejna niedziela dla włosów przebiegła bez użycia szamponu i jak na razie odpowiada to im w pełni.

W związku z tym że ostatnio moje włosy pielęgnowałam tylko i wyłącznie dwoma kosmetykami tym razem postanowiłam użyć ich więcej. Na początek naolejowałam całe włosy oliwą z oliwek - wcześniej sprawdzała się u mnie dość średnio, jak większość olejów które na początku włosomaniactwa mi służyły. Tak naolejowane włosy spędziły w warkoczu całą noc - rano na skalp nałożyłam Pilomax Wax Blonda. Co do tej maski mam nieco mieszane uczucia, czasami służy moim włosom, czasami nie - ale skalp lubi się z nią zawsze. Maskę przetrzymałam pół godziny pod folią i ręcznikiem, następnie w całość włosów i skalpu wmasowałam bardzo dużą porcję odżywki do włosów Life Volume Plus i po chwili spłukałam. 
Kiedy włosy były już tylko lekko wilgotne spryskałam je obficie mgiełką do włosów Argan Hair, która stała się moim drugim niezbędnym kosmetykiem w pielęgnacji - to cudo ma keratynę już na drugim miejscu w składzie, a pewnie wiecie że moje włosów kochają bez umiaru proteiny. Tym razem nie musiałam się nigdzie śpieszyć, więc pozwoliłam im wyschnąć naturalnie.

Efekt? No cóż, gorszy niż po samej odżywce Pilomax Wax i spray Argan Hair. Włosy są mięciutkie, przyjemne w dotyku, ale mam wrażenie że są nieco zbyt delikatne - przeczesanie szczotką przed zdjęciami nieco je spuszyło. W porównaniu z tym co działo się wcześniej to efekt jest bardzo zadowalający, ja jednak wiem że stać je na więcej. 


Podobnego zestawu używam ostatnio bardzo często, jednak zazwyczaj odpuszczam sobie olejowanie. Myślę że nieidealny efekt to wina właśnie oliwy z oliwek którą nałożyłam na włosy na całą noc - większość olejów teraz mi już nie służy. 
Mimo tego że trochę sobie pomarudziłam to jestem zadowolona z ich dzisiejszej kondycji. Mimo zaprzestania używania szamponu włosy nie zaczęły się przetłuszczać szybciej, nie są obciążone u nasady a końce widocznie nabierają życia.

Co dobrego dla swoich włosów zrobiłyście w niedzielę? 

Mogą również Cię zainteresować:

15 komentarze

  1. Masz piękne włosy :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziewczyno, powinnaś być bardzo dumna ze swoich dokonań! Śliczne włosy i wbrew pozorom powoli juz nie tak krótkie. Myślę, że jesteś już bliżej niż dalej osiągnięcia swojego wlosowego celu

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ one lsnia:) nie wyobrażam sobie nie używać szamponu, ale może do tego dojrzeje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sobie bardzo długo nie wyobrażałam, nagle okazało się że to strzał w dziesiątkę:)

      Usuń
  4. Mnie się bardzo podobają, takie gładkie i ułożone, u mnie tym razem każdy włosek, który był innej długości niż całość, odstawał od głowy i nic na to nie mogłam poradzić :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo gęste! :) ja teraz swój skalp katuję Jantarem żeby odzyskać dawną gęstość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądają na gęste, chociaż sytuacja się nieco poprawia, ostatnio przybyło mi 0,5 cm w kucyku :)

      Usuń
  6. Świetnie wyglądają :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedna dziewczyna ktora ma bloga ma bardzo podobne włosy do twoich. Jeszcze niedawno miałyście je na równej długości, ale Twoje nadal stoją w miejscu a ona ma włosy juz do stanika. Jej są rozjasniane ale wygladają lepiej niż twoje. Stoisz w miejscu od pewnego czasu, pora chyba coś zmienić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe co ja mam na to poradzić ;) Jakieś pomocne rady? :)

      Usuń
    2. Nic nie poradzić! Na głupie teksty najlepiej nie reagować. Anonim się nie podpisał, nie napisał o jaką dziewczynę chodzi, a jeśli tak, to nie przeczytał twojej historii. Twoje włosy w ogóle nie stoją w miejscu, rosną coraz ładniejsze, gęściejsze i bardziej lśniące. Twój naturalny kolor włosów i słowiańska uroda strasznie mi się podobają. Ostatnio ci pisałam w komentarzach, że szukałam czegoś o hennie cassi i trafiłam na twój wpis chyba z 2012. W ogóle cię nie poznałam, chociaż odwiedzam cię prawie od początku. Przejrzyj sobie swoje własne wpisy i fotki np. z 2012 roku. Zmiana jest OGROMNA! Czyli wszystko co robisz, powoli, ale systematycznie prowadzi cię do blond tafli za tyłek.

      I nie zwracaj uwagi na hejterów. Bo on żywią się rozpaczą, którą wywołują. To takie emocjonalne wampiry! Przestaję lubić net, wręcz boję się wejść na jakiekolwiek forum, bo wszędzie roi się od takich tekstów. Net wręcz spływa nienawiścią. Dorastam do tego, że trzeba by kilku, tak dla przykładu, podać do sądu. Może by się otrząsnęli.
      Abrakadabra

      Usuń
    3. Nie biorę ich na szczęście aż tak do siebie, czasami się pośmieję. Ten przypadek to niekoniecznie jest hejter - patrząc na moje włosy zupełnie obiektywnie to nie ma w nich nic ciekawego, nie są ani szczególnie długie, ani szczególnie gęste. Z długością od dawna stoję w miejscu, jednak uważam że lepiej jest podcinać końcówki kiedy tego wymagają niż mieć żałosne trzy włosy na krzyż ale za to do tyłka :)

      Usuń
    4. No i dobrze! Śmiech to najlepszy sposób na życiowych marudów! I nie bądź tak skromna. Masz śliczne włosy! Trzymaj tak dalej, bo świetnie się czyta twoje wpisy
      Abrakadabra

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń