(65) Olejem i miodem płynąca

11/09/2015

Tej niedzieli ponownie wracałam do sposobów, które sprawdziły się już wcześniej.  Tym razem postanowiłam spróbować miodu, połączyłam go z kilkoma dobrociami.

Nie olejowałam włosów tym razem, nie wcierałam również nic w skalp. Na początek zmieszałam łyżkę miodu, oleju sezamowego i oleju z pestek winogron z porcją maski Wax Blonde. Mieszankę nałożyłam na suche włosy, skupiając się szczególnie na końcach, użyłam foliowego czepka i zawinęłam ciepłym ręcznikiem.
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Dzika Wózkowa (@dzikawozkowa)
Po pół godziny takiego odżywiania włosów i skóry głowy umyłam skalp szamponem Wax Blonde przeznaczonym do codziennego stosowania. Trochę obawiałam się przeciążenia i niedomycia włosów, do przygotowania mieszanki użyłam sporo olejów i starałam się nie używać szamponu na ich długości.  Aby upewnić się że usunęłam z włosów już wszystko i dopieścić je jeszcze troszeczke nałożyłam maskę Gliss Kur do rozdwojonych końcówek. 
Darowałam już sobie płukanki i inne cuda, pozwoliłam włosom wyschnąć naturalnie i nie nakładałam już na nie zupełnie nic.
Po wyschnięciu okazało się że włosy są w całkiem niezłej kondycji, stały się sypkie i błyszczące. Nadal brakuje im mięsistości, ale z ogólnego efektu jestem bardzo zadowolona. Włosy nawet po kilku godzinach nie straciły miękkości, końcówki nie stały się szorstkie.


Miód powinien chyba częściej gościć w mojej łazience, ciągle o nim zapominam. Obawiam się jedynie tego że po raz kolejny ten składnik szybko przestanie robić wrażenie na moich włosach. 
A Wy co zrobiłyście dla swoich włosów tej niedzieli?

Mogą również Cię zainteresować:

14 komentarze

  1. Śliczne włoski, widac że lubią to co im serwujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba dziś zaaplikuję miód na moje włosy :)
    Śliczne włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze pamiętam ze używasz masz końska ale w wersji chłodzącej? Mam rozgrzewajaca ale używanie jej nie jest komfortowe u myślę żeby kupić chłodząca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilowo odstawiłam maść końską. Używasz samej czy rozcieńczasz wodą? Chłodząca lekko chłodzi skalp i wywołuje mrowienie, kiedy używałam rozgrzewającej nie czułam zupełnie żadnych nieprzyjemnych efektów, nie pojawiało się na skalpie nawet zaczerwienienie - ale ja używałam jej rozcieńczonej z wodą.

      Usuń
  4. Powinnaś zdecydować się na strzyżenie. Nie ma co trzymać tych suchych jasnych końcówek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że Twoje włosy są zadowolone :) Moje też lubią miód, a z olejem sezamowym to może być ciekawe i pachnące połączenie. Już wiem, co nałożę w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie próbowałam takich akcji ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :) ♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno już nie miałam miodu na włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam nakładać miodek na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mi szkoda miodu żeby używać go na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  11. obserwuję twoje Ndw dlatego ze końcówki twoich wlosow bardzo przypominaly te moje. Uważam, że za dużo eksperymentujesz z róznymi specyfikami, tez mialam takie sztywne druty z koncowek, wystarczylo ze wprowadzilam minimalizm, czyli umyc sam skalp szamponem, dobra maska pod czepek lub odzywka na 2 minuty do splukania i nie potrzebuje nawet serum na koncowki, ktore swoja droga nadbudowuje sie na koncach i trzeba czesciej oczyszczac, a koncowki nie lubia czestego oczyszczania (takie bledne kolo), ciezko z tego kola sie wydostac , nie jestesmy wtedy wstanie zapuscic dlugich wlosow bo ciagle te sztywne druty musimy podcinac, a nie minie nawet tydzien po podcieciu i znowu sztywne spuszone druty smetnie stercza, apel do wszystkich wlosomaniaczek - dajcie wlosom oddychac i zyc swobodnie a wlosy wam sie odwdziecza!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram! sama zauważyłam u siebie po takiej zmianie, ze moje koncówki nawet nie potrzebują serum :)

      Usuń
  12. Ale prościutkie :D u mnie miód gościł bardzo dawno temu, pora odświeżyć ten składnik :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń