Polecany post

Szampon Priorin Extra - czy powstrzymał moje wypadanie włosów?

Zanim miałam okazję przetestowania pierwszego apteczne szamponu mającego hamować wypadanie włosów nie bardzo chciałam wierzyć w ich skuteczność.  W końcu nie miały nic szczególnego w składzie, ich czas oddziaływania na skórę głowy również nie był zbyt długi. 

Już podczas stosowania szamponu Bioxsine przekonałam się że wbrew pozorom mogą one ograniczyć liczbę wypadających włosów. Kiedy przyszła pora na szampon Priorin Extra który otrzymałam na wakacyjnym spotkaniu See Bloggers byłam pełna nadziei i miałam w stosunku do niego bardzo duże oczekiwania.  W zestawie z nim była również dwumiesięcznik kuracja suplementem Priorin Extra o której napiszę dopiero kiedy ją zakończę. 

Szampon otrzymujemy w kartoniku, który zawiera solidną, białą tubę, z wygodnym otwarciem. Sama nakrętka jest niestety przezroczysta, nie wygląda estetycznie pod koniec używania.
A co siedzi w jego składzie? 
Aqua- woda, rozpuszczalnik
Sodium Laureth Sulphate - SLES, agresywna substancja myjąca
Cocamidopropyl Betaine- łagodna substancja myjąca
Panthenol - substancja łagodząca podrażnienia, nawilżacz 
Citric Acid - kwas cytrynowy, regulator pH
Disodium EDTA - substancja konserwująca
Glycerin - gliceryna, substancja nawilżająca
Glycoproteins - substancja kondycjonująca
Panicum Miliaceum Extract - ekstrakt z prosa - poprawia krążenie krwi, działa regenerująco, nawilżająco i przeciwzapalnie
Parfum -  kompozycja zapachowa
PEG-12 Dimethicone - lekki silikon
PEG-120 Methyl Glucose Dioleate - emulgator roślinny
Pentylene Glycol - substancja nawilżająca
Polyquanternium-10 - składnik kondycjonujący
Potassium Sorbate - substancja konserwująca
Sodium Benzoate - substancja konserwująca
Sodium Chloride - sól kuchenna
Sodium Cocoyl Apple Amino Acids - bardzo łagodny środek myjący
Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej
Linanool - składnik kompozycji zapachowej.

Producent zaleca pozostawanie go na skalpie przez 2-3 minuty i stosowałam się do tego zalecenia. 
Zapach szamponu jest chemiczny, lekko apteczny,  mimo tego że nie śmierdzi to odbieram go jako lekko nieprzyjemny.

Pieni się przeciętnie, nie tworzy kremowej piany, ale jest dość lekki - ta cecha obniża jego wydajność. Sam szampon jest przezroczysty, średnio lejący.
Wspominałam kilka razy już wcześniej że męczę się z tym szamponem i niestety to prawda. Podczas jego używania mój skalp stałe był lekko podrażniony, wrażliwy, swędzący i przesuszony. Na początku podejrzewałem maść końską, ale po jej odstawieniu nic się nie zmieniło, za to po odstawieniu szamponu skóra głowy wróciła do normy. Niestety powróciło również wzmożone wypadanie włosów. W chwili obecnej używam go 2-3 razy w tygodniu i włosy nie wypadają, nawet mimo lekkiego podrażnienia skalpu. Z czystym sumieniem muszę przyznać że działanie hamujące wypadanie włosów jest bardzo skuteczne, ale że względu na podrażnienie jest to moja pierwsza i ostatnia butelka tego szamponu, będę dalej szukać specyfiku idealnego. 

Co sądzicie o szamponach hamujących wypadanie włosów? Jakie się u was sprawdziły? A może miałyście okazję używać Priorin Extra?

Komentarze

  1. Swego czasu używałam takich szamponów, ale nic nie dawały, więc przerzuciłam się na wcierki i preparaty pozwalające wyrastać nowym włosom i ta technika sprawdziła się o wiele lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również stosuję wcierki, mam jednak wrażenie że trudniej mi jest uzyskać po nich efekt niż po szamponach ;)

      Usuń
  2. Ja wbrew pozorom i obawą o podrażnienie skóry głowy bym go wyprobowała. Głownie z powodu tego, że strasznie wypadają mi włosy. Używałam już wielu szamponów, niestety żaden nie pomógł. Pomogła mi odżywka Jantar, niestety po jej odstawieniu problem znowu powrócił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakich szamponów używałaś? Jak do tej pory przetestowałam Priorin i Bioxsine, ten drugi był znacznie lepszy, ale jego dostępność jest tragiczna, teraz się nad Dermeną zastanawiam.

      Usuń
  3. Gdy sama używam szamponów z SLS, to cierpi nie tylko mój skalp (mam łuszczycę, więc jest dodatkowo podrażniona, zaogniona i łuszczy się na potęgę), ale również włosy - są szorstkie, plączą się i trudno je rozczesać... Więc gdy dowiedziałam się, że rosyjskie dobroci posiadają już SLS-y (a ja zdążyłam kupić kilka opakowań na zapas), stosuję je tylko na skórę głowy, spłukuję dużą ilością wody, a długość traktuję tylko maskami. Jest nieco lepiej, ale moja łuszczyca nadal krzyczy o delikatny szampon :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mój skalp uwielbia mocne szampony, potrzebuje silnego oczyszczania, łatwiej o swędzenie było u mnie kiedy używałam tych wyjątkowo łagodnych szamponów. To z pewnością nie wina SLES że mój skalp zareagował na niego właśnie tak.

      Usuń
  4. Mi na szczęście włosy nei wypadają, kiedyś miałam jednak ten problem. Nie wierz w kosmetyki, średnio działają - zmień dietę. Mi bardzo pomogło jedzenie galaretek, żelatyna świetnie wypływa na stan włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo że zahamowuje wypadanie nie wypróbuję przez to że podrażnia

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie niestety szampony na wypadanie nie działają(albo nie trafiłam na taki :)W tym roku na wiosnę włosy wypadały mi garściami i moja endokrynolog zaproponowała mi tabletki z selenem.Muszę przyznac,ze to byl strzal w dziesiątkę.Oczywicie chwilę trzeba poczekać na efekty -jak to przy suplementach,ale warto.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdzie go nie widziałam w drogeriach...szkoda może słabo się rozglądam. Bardzo udany post! :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://zszafykariatydy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.