(61) Bio oil, Evree i Life

10/11/2015

Ostatnie niedziele dla włosów były raczej nieskomplikowane, proste i typowe. Od kilku tygodni stan moich włosów (znowu!) stale się pogarsza - obwiniam klimatyzację, w której towarzystwie spędzam ostatnio większość dni. Moje włosy nigdy przesadnie się nie puszyły, teraz w pracy czy po pracy po ich przeczesaniu na głowie mam wściekły puch, który jest strasznie ciężko opanować.

Zaczęłam więc znowu kombinowanie ze składnikami, które mogą pomóc mi opanować wściekłe puszenie włosów, zaczęłam właściwie o parafiny - nie mam już czystej, ale wykorzystałam w tym celu Bio oil, którego niewykorzystana końcówka plącze się po kątach mojej łazienki. Zaplecione w warkocza włosy naolejowałam tym olejkiem i pozostawiłam tak na całą noc. Rano nałożyłam na 10 minut maść końską chłodzącą na skalp, następnie na suchą długość włosów nałożyłam solidną porcję maski Serical Latte, chciałam zemulgować nieco olejek i ochronić je przed agresywnym działaniem szamponu. Po odsączeniu nadmiaru wody, na długość nałożyłam maskę Life przeznaczoną do włosów farbowanych, a na włosy u nasady nieco rozcieńczoną maskę Serical Latte. Całość przetrzymałam na włosach około 10 minut, a następnie spłukałam chłodną wodą.
Na podsychające włosy nałożyłam podwójną porcję serum Joico i pozwoliłam im wyschnąć naturalnie, w międzyczasie przeczesując je TT.

Miałam trochę obaw co do dokładnego zmycia parafiny (bo czasami to wyjątkowo trudne zadanie), ale na szczęście moje włosy domyły się bez większego problemu, natomiast nie jestem zadowolona z efektu, jaki uzyskałam. Włosy nadal są matowe, plączą się i wyglądają niezbyt ładnie. Po przeczesaniu natychmiast się puszą i odstają na wszystkie strony. Tak jak pisałam na początku, obwiniam klimatyzację, bo niewiele zmieniło się w mojej pielęgnacji, nie przechodziły żadnych zabiegów, gwałtownych zmian, słowem nic co mogłoby pogorszyć ich kondycję.

 Zakręcone po koczku wyglądają nieźle, ale proste wyglądają jak wielokrotnie spalone rozjaśniaczem. Na zdjęciu nie widać w jakim stanie są moje włosy, już dawno nie byłam z nich tak niezadowolona. Ledwo udało mi się uzyskać lekką poprawę ich kondycji, a już muszę szukać dalej...

Jak Wasze włosy miały się tej niedzieli? 

Mogą również Cię zainteresować:

15 komentarze

  1. ja będę myć wieczorem, wczoraj za to o nie zadbałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za to dziś od rana wyglądam jak Król Lew.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja własnie umyłam i nałożyłam tylko na kilka minut maskę mimo to są w wyjątkowo dobrej kondycji ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja niedziela była baardzo minimalistyczna, a włosy wyglądają ładnie. Jakiś czas temu puszyły się codziennie, obojętnie czego bym nie używała, ale pomogło olejowanie i ogółem emolienty. Tyle, że ja mam falowane włosy, więc one z natury się lekko puszą.

    OdpowiedzUsuń
  5. z moich obserwacji wynika, że włoski już ładnie Ci urosły ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może i końce wyglądają na przesuszone rozjaśnianiem ale ogól prezentuje się całkiem bardzo ładnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Na zdjęciach włoski wyglądają dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jest tak zle jak mowisz.
    Ja w weekend testowalam maske mineralna PO niby na wypadanie- pisze niby bo w skladzie 2 silikony wiec jak dla mnie to na skalp srednio sie nadaje.
    Na dlugosci baaardzo mocno wygladza (przez co niestety zjada objetosc), do tego stopnia ze zgubilam invisibobble - a ona zawsze mocno sie trzymala. A moze to reakcja wlosow na silikony ktorych w odzywkach i maskach unikalam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z opisu ta maska ciekawie wygląda, ja się silikonów nie boję, przynajmniej jeśli chodzi o długość.

      Usuń
  9. A na co dzień, to czym olejujesz? Nie z orzechów włoskich? Może włosy potrzebują jakiegoś innego oleju? Musisz szukać aż do skutku, bo szkoda by było zmarnować tylu miesięcy zachodów. A kłaczki masz śliczne. Te rozjaśnione słońcem końcówki wyglądają bardzo naturalnie:-)
    Abrakadabra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zmieniłam olej :) Kombinowałam z innymi, ale one również nie przynoszą efektów, teraz zaczęłam testować olej z orzeszków ziemnych. Kiedyś każdy olej działał świetnie u mnie, teraz żaden nie jest w stanie mnie zadowolić :(

      Usuń
  10. Hm. Mnie dziś jak zwykle uratował Remington, bo położyłam się spać z mokrymi i rano każdy przekonywał mnie, że wybrał już swój kierunek - nie był to jeden kierunek.
    Czytam blogi o pielęgnacji, bo już muszę się poważnie zabrać za swoje włosy. Często je prostuję i chociaż mam raczej dobrą prostownicę z nawilżaniem i stosuję termoochronę, to i tak już czas zacząć olejowanie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Na zdjęciu włosy wyglądają ładnie, puszku nie widać. Trzymam kciuki, żebyś znalazła złoty lek a włoski wróciły do dobrej kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja swoje pofarbowałam szamponem i chwilowo cieszę się ciemnymi włosami:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje włosy także potrzebują ratunku...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń