,

Paznokcie Elegant Touch - rewolucja?

9/18/2015

Sztuczne paznokcie, tipsy kojarzą mi się z modą sprzed kilku lat, kiczowatymi i paskudnie wyglądającymi "akcesoriami" z osiedlowego kiosku. Takimi, co straszą z daleka, odpadają przy pierwszej okazji i są synonimem tandety. Właściwie to szkoda, bo sama idea przyklejania paznokci, które natychmiast będą wyglądać estetycznie jest w zasadzie genialna... 
Rozwiązanie zaproponowała nam marka Elegant Touch, są nim paznokcie typu press-on. W Polsce to rozwiązanie jest raczej mało popularne, sama idea przyklejanych paznokci kojarzy nam się z bazarkowymi koszmarkami, jednak przekonałam się że wcale nie musi tak być. 
Na spotkaniu See Bloggers miałam okazję poznać tą markę bliżej, niestety ze względu na świeżo założone hybrydy nie mogłam przetestować pazurków od razu. Miałam za to okazję przyjrzeć się jak robią to inne dziewczyny, a nawet strzelić kilka fotek, które okazały się bardzo przydatne. 
Nie mogę jednak powiedzieć że jestem z nich w 100% zadowolona, trwałość na moich paznokciach jest krótka - 2,3 dni, ale z ręką za sercu muszę przyznać że nie uważałam na nie nawet odrobinę. Kontakt z wodą im niestraszny, natomiast oleje sprawiają że specjalna, żelowa naklejka służąca do zamocowania ich na naszym naturalnym paznokciu traci przyczepność. Z tego powodu olejowanie włosów staje się możliwe tylko w rękawiczkach, trzeba sobie również darować wszelkie oliwki do skórek i ostrożnie obchodzić się z kremami do rąk.  

Zakładanie paznokci press on jest bardzo proste i szybkie - na początek dopasowujemy rozmiar do naszych naturalnych paznokci, co nie powinno stanowić większego problemu ponieważ w opakowaniu znajdziemy 24 sztuki paznokci w różnych rozmiarach. Kiedy wszystkie są już odpowiednio dobrane, możemy przystąpić do odtłuszczania i ewentualnego piłowania naszych naturalnych paznokci (pilniczek i chusteczka odtłuszczająca są już w zestawie). 
Miałam okazję przetestować dwa rodzaje paznokci press on, pierwszy z nich (różowe paznokcie) składa się z samego "paznokcia" i znajdującej się pod spodem żelowej naklejki - w tym wypadku wystarczy zdjąć przezroczystą folię i po ostrożnym ułożeniu możemy docisnąć dobrze paznokieć, aby klej miał szansę odpowiednio złapać.

Druga wersja którą poznałam posiada osobne naklejki żelowe które nakładamy na nasze własne paznokcie z zachowaniem malutkiej przerwy od brzegów, a następnie naklejamy paznokieć press on. 
Usuwanie paznokci press-on jest bardzo łatwe i nie niesie większego ryzyka zniszczenia naszej płytki - pod wpływem olejów po prostu przestaje trzymać. 

Wybór wzorów, kolorów, a także rozmiarów jest bardzo szeroki, paznokcie podobno są dostępne w Hebe i kosztują około 35 zł. Poza klasycznymi propozycjami możemy również wybierać ze zdobień zgodnie z najnowszymi trendami aktualnego sezonu, a co najważniejsze - zbędne są nam zdolności artystyczne.
Jeszcze na spotkaniu planowałam ten wpis - chciałam zrobić filmik, dokładny instruktaż zdjęciowy, ale w praktyce okazało się że zwyczajnie nie miałam czasu, ale to wszystko przez największą zaletę tych paznokci. Założenie ich po raz pierwszy zajęło mi około 10 minut - użyłam ich w biegu, kiedy szybko musiałam zacząć wyglądać przyzwoicie, a właśnie wróciłam z działki. 
Jeśli nie odpowiada nam do końca kształt to paznokcie możemy spokojnie piłować - kolor w środku jest taki jak na wierzchu, nie skończymy więc z nieestetycznymi białymi końcówkami. Mimo że są wykonane z plastiku to nadal są elastyczne i zachowują się jak naturalny paznokieć.
Oczywiście, mam do nich również sporo zastrzeżeń - szczególnie te różowe, Express Manicure, nie przylegają szczelnie do paznokcia - od dołu tworzy się przestrzeń która wygląda nieestetycznie, na dodatek w połączeniu z żelowym klejem zbiera brud. Irytujące dla mnie było również wrażenie lekkiego "jeżdżenia" po paznokciu, gdyby nie to mogłabym przysiąc że to moje naturalne paznokcie. 
Mimo tego wszystkiego - polecam! Paznokcie nadają się idealnie kiedy potrzebujemy żeby nasze dłonie szybko wyglądały lepiej, a nie mamy czasu lub ochoty na zakładanie hybryd czy żeli. Paznokcie press-on uważam za wspaniały wynalazek dla zabieganych kobiet, a dzięki dużej gamie każda znajdzie wzór i rozmiar dla siebie. 

Słyszałyście o takich paznokciach wcześniej? A może już miałyście okazję ich używać? 

Mogą również Cię zainteresować:

11 komentarze

  1. Wyglądają całkiem nieźle, ale kurczę, trochę z tym zabawy jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tym wcześniej, lubię mieć swoje naturalne paznokcie długie i pomalowane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię sztucznych paznokci :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie dla mnie. Nie noszę sztucznych paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cuda można wyczarować - chociaż ja preferuję osobiście hybrydy.

    P.S. Zaobserwowałam Twojego bloga i będę tu częściej zaglądać, a może będzie okazja do spotkania osobiście na Meet Beauty. Zajrzyj do mnie :D

    Pozdrawiam serdecznie,
    Revelka www.revelkove-love.pl <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie w Polsce są mało popularne,bo kiedyś przywiozłam takie paznokcie koleżankom i były zaskoczone,że takie coś istnieje :)
    Wiadomo są plusy i minusy,ale na jakąś imprezę kiedy nie mamy czasu na malowanie paznokci i czekanie,aż wyschną to świetny pomysł.
    Pozdrawiam,
    Zapraszam na mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybym skorzystała z takich gotowych paznokci i zaczęłyby się już odklejać to byłoby mi strasznie przykro ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego jest :D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają w porządku, ale ja lubię moje naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wolę naturalne, ale te też wyglądają nieźle :)
    Do zobaczenia na Meet Beauty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.