, , , ,

Lambre, Porcelain Skin Face Cream

8/17/2015

Moja skóra twarzy jest bardzo wymagająca jeśli chodzi o kremy, zmagam się z wieloma problemami dla których przeznaczone są różne kosmetyki. Ja sama jestem mniej wymagająca, wystarczy mi że kosmetyk którego używam pomaga na przynajmniej jeden problem i jednocześnie nie pogarsza pozostałych. Jak sprawdził się krem Lambre Porcelain Face, który ma działanie rozjaśniające i rozświetlające skórę a do tego jest w cudnym opakowaniu? 


Pierwsze co zachwyca to opakowanie, w bardzo estetycznym biało-złotym kartoniku znajdziemy solidną porcelanową butelkę ze złotym dozownikiem. Na pierwszy rzut oka wygląda jak kosmetyk pretendujący do miana luksusowego, bardzo podoba mi się również zestawienie jego nazwy z materiałem z którego wykonana jest buteleczka.
To cudne opakowanie zawiera 50 ml kremu, w sklepie internetowym Lambre kosztuje niespełna 60 zł - co wcale nie jest bardzo wysoką cenę. 
Krem Porcelain Skin przeznaczony jest do usuwania przebarwień i rozświetlania cery, zawiera składniki wybielające. Bardzo podoba mi się jego skład, poza substancjami aktywnymi znajdziemy w nim również filtry UV - inne kremy o takim przeznaczeniu zwykle nie są tak dobrze przemyślane. 

Aqua - woda
Glycerin - gliceryna, nawilżacz
Triethylhexanoin - emolient, raczej rzadko spotykany w kremach, cechuje się mniejszą tłustością i lepkością.
Isodecyl Neopentanoate - emolient posiadający właściwości zmiękczające
Ethylhexyl Methoxycinnamate -  filtr UV, przenikający
Steareth-2 - emulgator
Squalane - emolient, tworzy na skórze warstwę okluzyjną
Diethylamino hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate - filtr UV
Niacinamide - witamina B3,
Dimethicone - silikon, poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyku
Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil - wyciąg z pestek winogoron, posiada działanie anty-aging
Cetearyl alcohol - emolient
Hydroxypropyl Starch Acetate - zagęstnik
Steareth-21 - emulgator
Stearic Acid - emulgator
Dipropylene Glycol - zagęstnik
Boswellia Serrata Gum -guma z kadzidłowca - działanie kojące, nawilżające i niepotwierdzone przeciwzmarszczkowe
Hydrolyzed Verbascum Thapsus Flower - kwiat dziewanny drobnokwiatowej, posiada działanie kojące i nawilżające, potencjalne działanie rozjaśniające
Broussonetia Kazinoki Root Extract - działanie antyoksydacyjne i rozjaśniające, jest inhibitorem Tyrozynazy
Acetyl Glucosamine - działanie nawilżające, naprawia uszkodzenia spowodowane przez słońce, rozjaśnia przebarwienia
Morus Alba Bark Extract - ekstrakt z kory Morwy Białej - działanie rozjaśniające i przeciwzmarszczkowe
Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract -ekstrakt z jabłka - działanie rozjaśniające i przeciwzmarszczkowe
Camellia Japonica Leaf Extract - ekstrakt z Kamelii japońskiej - działanie antyoksydacyjne, naprawia zniszczenia spowodowane fotostarzeniem.
Centella Asiatica Extract - ekstrakt z Wąkroty azjatyckiej - działa przeciwzapalnie, wygładzająco, nawilżająco
Galactoarabinan - silne działanie nawilżające, delikatnie złuszczające
Ergosterol - działanie przeciwstarzeniowe, prowitamina D
Chondrus Crispus Powder - wyciąg z Chrzęścicy kędzierzawej - zagęstnik, poprawia elastyczność skóry
Citric Acid - kwas cytrynowy, regulator pH
Sodium Benzoate - konserwant
Potassium Sorbate - konserwant
Phenoxyethanol - konserwant
DMDM Hydantoin - konserwant
Methylparaben - konserwant
Propylparaben - konserwant
Disodium EDTA - konserwant
Parfum - kompozycja zapachowa

Znajdziemy tutaj niestety na drugim miejscu glicerynę, a także filtr przenikający, sporo konserwantów na końcu, ale w środku kilka naprawdę wartych uwagi składników.
Konsystencja jest mocno kremowa, zwarta i bogata, zapach o średniej intensywności, ale dość ciężki i kojarzący się z luksusowymi kosmetykami. Wchłania się powoli, zostawia tłustą warstwę na skórze, ale nie jest ona szczególnie drażniąca, mimo tego wolę kremy o nietłustej konsystencji. 
No i oczywiście najważniejsze, czyli działanie. Już po kilku użyciach zauważyłam że rozjaśnienia i lekkie piegi wyraźnie jaśnieją, mimo tego że nadal czasami wystawiałam się bez ochrony na słońce i pojawiała się opalenizna. Przepięknie wyrównuje koloryt i rozświetla skórę, do tego przyjemnie nawilża i koi. Ma jednak inną wadę, która zupełnie dyskwalifikuje go u mnie - jest piekielnie komedogenny. Po dość krótkim czasie używania pojawił się na mojej twarzy wysyp zaskórników otwartych i zamkniętych. Nie byłam pewna czy to jest konkretnie jego wina, więc odstawiłam do czasu doprowadzenia cery do porządku i spróbowałam ponownie - niestety z tym samym efektem. 
Mimo tego, że sama raczej nie będę mogła go używać to serdecznie Wam go polecę, jeśli tylko nie macie problemów z zaskórnikami i zanieczyszczeniami cery. Prawdopodobnie w zimę zrobię kolejne podejście, mam nadzieję że używany rzadziej i w towarzystwie kwasów nie wywoła wysypu zaskórników, a będę mogła korzystać z jego spektakularnego działania rozjaśniającego skórę.

Znacie markę Lambre? A może polecicie mi jakieś kosmetyki wybielające które są niekomedogenne? 

Mogą również Cię zainteresować:

9 komentarze

  1. Jeszcze nie miałam kosmetyków tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety to krem nie dla mnie... Mam ten sam problem ze skóra co Ty - bardzo łatwo o zaskórniki. Na razie najbardziej mi służą kremy domowej roboty...

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem ciekawy, możliwe że sprawdziłby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety nie znoszę tłustych kremów ;) wolę coś lekkiego;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś czuję,ze ten krem będzie następny w kolejce do wypróbowania.Na razie zamowiłam żel hq neostraty.Zobaczymy jak się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli nie masz problemów z zaskórnikami to może sprawdzić się świetnie, ja jestem zachwycona efektami i czuję że w zimę uda mi się go wykończyć, może z kwasami będzie miał mniej komedogenne działanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie za tłusty :/

    OdpowiedzUsuń
  8. trudno znalezc cos dobrego dla siebie w rozsądnej cenie...mnie póki co zadowalaja kremy z Ziaja;) Jestes kosmetyczką? kosmetologiem?:) wiesz moze cos na temat pielęgnacji cery z trądzikiem różowatym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczę się na kosmetyczkę. Sporo firm ma linie przeznaczone dla cery z trądzikiem różowatym, ja sama mam zerowe doświadczenie z takim typem cery, ale teoria jest taka że za wszelką cenę unikać podrażniania i bardziej pewnie mogłyby Ci pomóc jakieś zabiegi niż same kosmetyki.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń