Bio Oil

Bio Oil jest chyba najpopularniejszym olejkiem przeznaczonym do ciała, a jednocześnie takim którego nigdy wcześniej nie próbowałam. Nie wiem czy mi się wydaje, czy faktycznie tak jest, ale mam wrażenie że jest jednym z najbardziej polecanych olejków na rozstępy. Od wcześniejszego zakupu  odstraszała mnie bardzo wysoka cena i skład oparty na parafinie. 
Producent poza opisem na opakowaniu oferuje nam również obszerną ulotkę, w której możemy poczytać o różnych możliwych zastosowaniach tego olejku, znajdziemy wskazania, instrukcje jak masować aby jego działanie było jak najlepsze,  zapewnia również o naturalności i uniwersalności składu. 
Czytając zapewnienia producenta można odnieść wrażenie, że produkt który właśnie zakupiłyśmy jest spełnieniem naszych odwiecznych, skrytych pragnień i zmieni nasze życie na lepsze. Po raz pierwszy usłyszałam o nim kiedy byłam w ciąży, mam wrażenie że spora część ciężarnych prawie się w nim kąpie z nadzieją na uniknięcie rozstępów. Producent zabrania używania Bio Oil w pierwszym trymestrze. 

Mniejsze opakowanie zawiera 60 ml olejku i kosztuje około 35 zł, ale bardzo często możemy natrafić na różne promocje.
Parraffinum Liquidum - parafina, syntetyczny olej. Tworzy na skórze nieprzepuszczalną warstwę, jest silnie komedogenny
Trisononanoin - emolient, może być komedogenny
Cetearyl Ethylhexanoate - emolient, może być komedogenny
Isopropyl Myristate - emolient, może być komedogenny
Retinyl Palmitate - witamina A, ma działanie na skórę ochronnie i regeneracyjne, składnik niewskazany w dużych ilościach w kosmetykach dla ciężarnych.
Helianthus Annuus Seed Oil - Olej słonecznikowy - emolient, działa okluzyjnie, ogranicza parowanie wody z naskórka, działa regenerująco.
Tocopheryl Acetate - przeciwutleniacz, wzmacnia barierę naskórkową, hamuje utratę wody.
Anthemis Nobilis Flower Oil - Olejek z rumianku rzymskiego - wspomaga krążenie krwi, działa przeciwzapalnie. Nie stosować w pierwszych miesiącach ciąży.
Lavandula Angustifolia Oil - Olejek lawendowy - posiada działanie antyseptycznie i przeciwzapalne, stosowany w kosmetykach antycelluitowych. Nie stosować w pierwszych miesiącach ciąży.
Rosmarinus Officinalis Leaf Oil -  Olejek rozmarynowy - Działanie pobudzające, wspomaga krążenie krwi, działa antyseptycznie. reguluje gospodarkę płynami. Nie stosować w pierwszych miesiącach ciąży.
Calendula Officinalis Extract - ekstrakt z nagietka lekarskiego - działa przeciwzapalnie, regenerująco na skórę.
Glycine Soja Oil - emolient, działa okluzyjnie
BHT - syntetyczny przeciwutleniacz
Bisabolol - działanie antyseptyczne, łagodzące, przeciwzapalne 
Eugeneol - składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen, posiada działanie antyseptyczne.  
Farnesol - składnik kompozycji zapachowej, potencjalny alergen
Geraniol - składnik kompozycji zapachowej
Hydroxycitronellal - składnik kompozycji zapachowej
Hydroxyisohexyl - składnik kompozycji zapachowej
3-Cyclohexane Carboxaldehyde -  składnik kompozycji zapachowej
Limonene - składnik kompozycji zapachowej
Linalool - składnik kompozycji zapachowej
CI 26100 - barwnik

Skład nie prezentuje się najciekawiej, nie widać w nim żadnych rewolucyjnych czy przełomowych składników, bazę stanowi parafina, zaś naturalne oleje znajdują się stosunkowo daleko w składzie. Nie wiem czy to oszczędność sprawiła że bazą jest tani olej syntetyczny zamiast taniego oleju naturalnego, może ma to związek ze skutecznością, z którego nie zdaję sobie sprawy. 
Nie cierpię parafiny w kosmetykach, bardzo nie podoba mi warstwa jaką zostawiają takie kosmetyki na skórze i serdecznie nienawidzę ich używać, mam zawsze wrażenie jakbym używała plastiku w płynie. Tutaj to wrażenie jest wyraźnie złagodzone, nadal nie dorównuje naturalnym olejom, ale jest o wiele lepiej niż w innych przypadkach. Bardzo podoba mi się zapach olejku Bio Oil - jest wyraźnie ziołowy i kojarzy mi się bardzo przyjemnie, mam wrażenie że kiedyś już używałam czegoś podobnie pachnącego, ale za nic w świecie nie mogę sobie przypomnieć co to było. 
Sporą wadą jest opakowanie - zakręcana butelka. Inne marki przyzwyczaiły mnie do wygodnych dozowników, tutaj musiałam zmagać się z odkręcaniem i dokręcaniem tłustymi palcami - można było rozwiązać to inaczej. 

Testowanie olejku Bio Oil było dla mnie całkiem ciekawym doświadczeniem. Zanim otrzymałam go, byłam nastawiona bardzo negatywnie - cena w porównaniu ze składem jest rażąco wysoka. Ciężko mi było uwierzyć w jego skuteczność, w końcu skład nie zdradza nic co mogłyby mieć spektakularne działanie na rozstępy, miałam więc cichą nadzieję że przetestowanie tego kosmetyku sprawi że recenzja będzie miażdżąco negatywna. 
No cóż, muszę przyznać że mi nie wyszło. Mimo całej początkowej niechęci muszę teraz przyznać że działanie Bio Oil jest świetne, przebija nawet olej migdałowy. Po okresie dorastania i ciąży moje ciało jest dosłownie całe przeorane rozstępami, mam je prawie wszędzie, Bio Oil używałam głównie na brzuchu i na udach. Po kilku pierwszych dniach stosowania rozstępy stały się wyraźnie mniej widoczne, zbladły, a skóra była lepiej napięta i nawilżona. Efekt zmniejszonej widoczności blizn i rozstępów utrzymuje się nawet kiedy nie używam Bio Oil, na razie najdłuższa przerwa to były dwa tygodnie - działanie olejku migdałowego po tym czasie już zanikało. 
Nie odważyłam się używać Bio Oil na twarz - patrząc w skład to gotowa recepta na wysyp zaskórników i bolesnych, podskórnych gul - taki efekt zresztą otrzymywałam jeśli nieopatrznie dotknęłam dłonią z pozostałościami olejku twarzy. 
Czy polecam? No cóż - nie mam innego wyjścia! Poza wszystkimi zaletami, olejek jest również niesamowicie wydajny. Jeśli chcecie go wypróbować, a przeraża Was cena to polujcie na promocje, Bio Oil często można kupić o wiele taniej niż wynosi cena regularna - nawet teraz jedna z drogerii ma promocje w której możecie kupić go w o wiele niższej cenie

Znacie Bio Oil? Jakie macie o nim zdanie? 

Komentarze

  1. Przyznam, że trochę się zdziwiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam, używałam i bardzo lubię jego zapach :) Wciąż jednak denerwuje mnie konsystencja oliwek i ta warstwa na skórze, która po nich zostaje, więc korzystanie z tego produktu było dla mnie średnio udane.

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem ciekawy produkt, może kiedyś wypróbuję :) Aktualnie nie czuję potrzeby :p

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja właśnie przede wszystkim stosuję go na twarz. Pomaga goić się "poobrażanym" zaskórnikom i rozjaśnia blizny potrądzikowe. Mi miks składników niemal idealnie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, u mnie najmniejsza ilość wywołuje natychmiastową masakrę, ale moja cera ma koszmarne skłonności do zapychania ;)

      Usuń
  5. A u mnie się nie sprawdził.. Nawet wczoraj napisałam o nim post na blogu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza ocena może się różnić pewnie dlatego że ja stosowałam zgodnie z głównym przeznaczeniem - na rozstępy. Oczywiście, nic nie sprawi że nasze rozstępy czy blizny znikną, ale u mnie bardzo wyraźnie zmniejszył ich widoczność.

      Usuń
  6. Nie wierzyłam w te reklamy, ale Twoja recenzja chyba mnie przekona!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uzywam tylko na twarz ze wzgledu wlasnie na cenę :-) do ciała uzywam jakiś oliwek dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest to kosmetyk dla mnie. Mam rozstępy tylko po dorastaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie wcale nie zauważyłam jakiś zmian :( Wolę żele silikonowe na blizny.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.