Upominki ze spotkania My Blog My Passion w Mogilnie

lipca 30, 2015

Przyszła pora na drugą część relacji ze spotkania My Blog My Passion, które odbyło się w Mogilnie jeszcze w czerwcu, ale trochę zwlekałam z zamieszczeniem zdjęć upominków od sponsorów. Chciałam jednak, żeby ten wpis nie był suchych spisem darów losu, chciałam użyć tych rzeczy, żeby móc Wam opisać pierwsze wrażenie i to jak sprawują się po jakimś czasie. 
 Firma Paese zadbała o to, abyśmy miały czym wykonywać letni makijaż, w paczuszce podarowanej przez tą markę znalazła się mgła pudrowa (do której zupełnie nie mogę się przekonać), śliczny lakier i błyszczyk w pięknych kolorach.
 Firma Cztery Pory Roku postanowiła pomóc nam zadbać o piękne dłonie i paznokcie - dwie wersje serum, odżywka dwufazowa i wysuszacz do lakieru w kropelkach z pewnością ułatwią nam manicure. Zachwyciły mnie przede wszystkim ciekawymi i wygodnymi rozwiązaniami - serum zapakowane jest w tubkę z dozownikiem, szkoda tylko że przezroczysta zakrętka schodzi koszmarnie ciężko. 
W paczkach znalazły się nie tylko kosmetyki, miałam okazję wypróbować przepyszną bombonierkę Chocolissimo Bijoux, przekonać się jak cudownie smakuje musztarda z Towary Niezwykłe, a także odkryć jak bardzo smaczne jest połączenie słomki ptysiowej, siemienia lnianego i kilku innych nasion w wypieku marki Brześć.

Bardzo przyjemna paczuszka z produktami Eveline, bardzo podpasował mi krem BB, a peeling zachwyca zapachem. Z dziewczynami ze spotkania zastanawiałyśmy się czy nic się nie wylało w tej torbie, bo pachniała urzekająco, kilka dni temu na warsztatach z tą markę na See Bloggers dowiedziałam się, że Eveline stworzyło zapachowe opakowania nowych linii produktów. 

VitWoman sprezentowało nam książkę Fitness dla kobiet - z masą przejrzystych instrukcji i zdjęć. Do poczytania dom wydawniczy Rebis zaproponował książkę Pierwsza kawa o poranku, a wydawnictwo Bis książkę Nie mów nic. Dzięki wydawnictwu Babaryba, mogłam razem z Młodym poznać wspaniałe książeczki dla dzieci - Klapu Klap i Kto prowadzi? Jeśli chcecie przekonać się co jest w nich niezwykłego, co mnie tak zachwyciło to zapraszam na mojego facebooka, gdzie znajdziecie im króciutką recenzje

 Dzięki marce Lambre mam okazje testować krem na przebarwienia, pierwsze wrażenie - co to za ekskluzywne cudo! Po kilku dniach zauważyłam lekkie wyrównanie kolorytu, z czasem ten efekt się wzmacniał, ale niestety przekonałam się o jego komedogennym działaniu. Niestety, jeśli ma się cerę z taką ilością problemów, to preparaty które na nią nakładamy muszą pomagać przynajmniej na jeden i nie pogarszać żadnego innego, a o to zwykle trudno. 
Drogeria Strefa Urody sprezentowała nam przepięknie pachnący balsam do ciała - ostatnio używam go notorycznie zamiast perfum. 
Markę Belcils poznałam już przy okazji kremu witalizującego do rzęs, a teraz dostałam wzmacniający tusz do rzęs, pierwsze wrażenia są pozytywne, chociaż pod względem trwałości mam mu sporo do zarzucenia. 
Marka Bielenda zaskoczyła mnie genialnym balsamem do ciała - świeżo po wyciśnięciu jest biały, podczas rozcierania nabiera cielistego odcienia i przepięknie wyrównuje koloryt. Stosuję go najczęściej na nogi, mają masę blizn i plamek, dobrze rozsmarowany krem DD (co to w ogóle znaczy?) działa jak rajstopy w sprayu. Krem CC do twarzy również sprawdza się świetnie.

Dzięki My Scandi każda uczestniczka spotkania otrzymała inspirujący plakat. Firma AllPrintt torbę płócienną, która bardzo mocno się podoba. Drobne upominki otrzymaliśmy również z marki Nikwax i Akatja.
Dostałam przepiękne bransoletki od Nasz skrawek ziemi, Modotikon, kolczyki z Otien, naszyjnik z Lemon Art.  Nie zabrakło również ozdób do włosów, przepiękną opaskę otrzymałam od Emiludek i Cute Look, ale na kolana rzucił mnie grzebyk do włosów z Twisst Daisy - absolutnie przepiękny! Urocza kosmetyczka pochodzi z Rękoczyny Karoliny.

Nie znałam za bardzo marki Ducray wcześniej, ale dzięki żelowi do mycia twarzy tłustej i trądzikowej oraz łagodnemu szamponowi narasta we mnie przekonanie o konieczności dalszego zapoznania się z tą marką. 

Drogeria Uholki sprezentowała nam zestaw z Maybelline - pędzel i przybornik na akcesoria do makijażu. Dzięki Biodermie mam okazję wypróbować jeden z najpopularniejszych płynów micelarnych w całej blogosferze i szczerze mówiąc to nie rozumiem do końca o co to całe zamieszanie. Dzięki Pixie Cosmetics mogłyśmy wypróbować różnych podkładów mineralnych, a dostałyśmy małe, podręczne korektory, a sklep internetowy Cosmoshop wyposażył nas w szczotki Tangle Teezer o soczystych, letnich kolorach. 
 Nie zabrakło również przecudownie pachnących mydełek - Pszczela Dolinka sprezentowała ręcznie robione mydełko z różą, Barwa mydełko żurawinowe (o ile dobrze pamiętam), Sztuka Mydła obłędnie pachnące mydełko Lawendziak. Z pięknie pachnących rzeczy będzie oczywiście również Yankee Candle o zapachu Capucicino Truffle ze sklepu Yankee Candle w Krakowie. Koncern Unilever sprezentował również pudełko wazeliny i eksfoliujące mydełko Dove - jeszcze żadne mydełko nie skończyło się tak szybko jak to.  
 Impa (Pumice Spa) zapewniła cały worek różnych pumeksów do stóp - nigdy nie miałam tak wielkiego zapasu. Dzięki marce SheFoot przekonałam się że potrzebuje naprawdę porządnych kremów do stóp - ten tutaj jest jak plasterek na złamanie otwarte.
Marka Bioxsine całkowicie zmienia moje podejście do używania szamponu, od kiedy mam  w łazience ich szampon do włosów tłustych przeciwko wypadaniu, zaczęłam stosować się do zaleceń producenta. Piankę przetrzymuje przez chwilę na skalpie i okazuje się, że takie działanie bardzo mu służy, do tego zauważyłam że od kiedy stosuje go regularnie włosów wypada mniej, a nawroty tego brzydkiego stanu pojawiają się kiedy z różnych powodów nie mogę używać go kilka dni z rzędu. Sceptycznie podchodzę do szamponów, które mają działać na wypadanie włosów, ale ten chyba zmieni sporo. 
A-Derma również przedstawi ciekawą propozycje - mocno emolientowy krem, z otwarciem z jakim spotkałam się po raz pierwszy, ale pokażę Wam go dopiero później, podobnie jak bogaty żel pod prysznic, który ma niespotykaną wcześniej konsystencję. 
Sceptycznie podchodzę również do odżywki Odbudowa i Regeneracja zapewnionej nas przed markę KillyS

Marta się bardzo postarała i sponsorów było niezwykle dużo, przez co wróciłam do domu obładowana prezentami. Lubię dostawać kosmetyki, ponieważ jest to najczęściej coś po co sama bym nie sięgnęła, a takie kosmetyki również potrafią zachwycić. Przeglądając ten wpis, można odnieść wrażenie że nic innego nie robiłyśmy tylko siedziałyśmy i dostawałyśmy prezenty. Nic bardziej mylnego, na każdym blogowym spotkaniu na jakim byłam prezenty były tą mniej ważną częścią spotkania ;) Jeśli jesteście ciekawe, co poza górą prezentów działo się na spotkaniu, zapraszam do pierwszej części mojej relacji z My Blog My Passion

Znacie coś z tych produktów? Jakie jest Wasze zdanie? 

Mogą również Cię zainteresować:

14 komentarze

  1. Miłego używania ;) Bardzo przyjemne upominki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne prezenty, sczególnie książki dla dzieciaczków

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś czytałam, że jedna blogerka po spotkaniu nie pokazała wszystkich otrzymanych produktów i dostała maile od film, które się tego domagały. Dziewczyna nie chciała tego zrobić, bo otrzymane rzeczy nie pasowały do tematyki jej strony i, po drugie, nikomu nic nie obiecywała w tym temacie. Jestem więc ciekawa, czy na takich spotkaniach jest jakiś odgórny przykaz "dajemy ci rzeczy - masz coś o nich napisać" czy nie? To pewnie też zależy od miejsca i organizatorów, ale jak to wygląda z Twojego doświadczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nakazu nie ma ;) Pokazuje z przyjemnością, recenzje większości się pojawią, ale to tylko i wyłącznie dlatego że uważam że będą warte pokazania (lub odradzenia). Zdecydowanie nie zgadzam się na dostawanie produktów z nakazem pokazania ich na blogu, jeśli nie pasują mi do tematyki. Nigdy nie zgodzę się również na otrzymanie produktu do "testowania" w zamian za pozytywną recenzję. Według mnie, nie na tym ten układ powinien polegać, skoro firma chce mi wysłać jakiś produkt to znaczy że ten produkt powinien być tak świetny żebym mogła jedynie rozpływać się nad nim z zachwytu ;)
      Co do sytuacji, którą opisujesz - jestem zdania, że jeśli nie było żadnej umowy, nikt recenzji nie obiecywał to firmy mogą mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie, natomiast uważam że samo pokazanie i wspomnienie o tych firmach (chociażby w takim poście jak ten) jest jednak dobrą praktyką.

      Usuń
    2. No właśnie, dlatego uznałam, że ta blogerka zrobiła dobrze, stawiając na swoim. Dzięki za odpowiedź :)

      Usuń
  4. same cuda :) nie umiałabym wybrać z tego zestawu np. 5 rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę, cudowne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele bardzo ciekawych rzeczy. Miłego używania. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tyle nowości ;) jejku, to więcej chyba niż moje wszystkie kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń