Polecany post

My blog my passion

27 czerwca spotkanie My blog my passion przyciągnęło mnie do Mogilna - niezwykle uroczego i bardzo sympatycznego miasteczka, zaskakująco blisko mojego miejsca zamieszkania (serio, samochodem to zaledwie godzinka jazdy, dzięki temu wiem już skąd startuję na woodstockowy pociąg). Z dworca na miejsce spotkania był tylko krótki kawałeczek, ja jednak poszłam zupełnie okrężną drogą, dzięki czemu mogłam przekonać się, jak ładne to jest miasteczko - zwiedziłam trochę parku i jego okolic. 


Spotkanie organizowała Marta z bloga Zakręcony Świat Marty - z czystym sumieniem muszę przyznać że dokonała prawie niemożliwego - w pojedynkę zorganizowała całe spotkanie, zadbała o każdy szczegół, ściągnęła sponsorów (a była ich cała masa, o czym przekonacie się w drugim spotkaniowym wpisie)  i media. 

Nie można również zapomnieć o tym, że spotkanie miało głównie charytatywny cel - zbieraliśmy na leczenie Roksanki, pięciolatki która choruję na mukopolisacharydozę - paskudną genetyczną chorobę. 
Marta zadbała również o merytoryczną stronę spotkania, dzięki Izie z bloga Nie Tylko Różowo mogłyśmy posłuchać o największych błędach popełnianych we współpracach blogera z firmami. Jeśli interesuję Was ten temat, fragment tych warsztatów marketingowych możecie przeczytać na blogu Izy.  


Dzięki Izie z bloga The Secret of Healing dostałyśmy mini książeczkę z przepisami na naturalne, domowe kosmetyki, między innymi poznałam zastosowania octu jabłkowego, o których nie wiedziałam wcześniej. 



Iza jest również autorką książki Pasja Życiem, miałyśmy okazję nabycia tej książki, a poza tym dostarczyła nam całą masę książek związanych z prawami zwierząt.
Miało nie być dzisiaj o sponsorach, ale o tym jednym muszę wspomnieć - na każdym miejscu stał słoiczek z różnymi cudami z Towary Niezwykłe, mi trafiła się truskawkowa czekolada, ale wolałam zamienić się na musztardę (odczuwam chwilowy przesyt truskawkami) -  ale były również na przykład konfitury jagodowe z żubrówką i inne cuda! 
Oczywiście nie brakło rozmów, czyli tej części blogowych spotkań, którą lubię najbardziej, zawsze wiele z nich wynoszę, nie ma nic bardziej inspirującego niż rozmawianie o tym co robię na co dzień z osobami, które są w stanie zrozumieć o czym ja w ogóle mówię.  
Był i tort! 
Ostatnimi zajęciami tematycznymi tego dnia były warsztaty handmade organizowane przez Kasię z bloga HandMade Kasi, na których mogliśmy stworzyć własną bransoletkę lub kolczyki. Dzięki tym warsztatom mogłam przypomnieć sobie jak bardzo lubiłam grzebanie w biżuterii handmade i że bardzo za tym tęsknie! 

Gościła nas restauracja Boss, całe spotkanie odbyło się w takiej zabawnej chatce- grzybku. Poniżej najmłodszy uczestnik spotkania, dzięki któremu (no i mamie małego przystojniaka) mogłam zobaczyć na żywo wiązanie chusty - a jest na co popatrzeć. 
Serdecznie dziękuje Marcie za spotkanie i wszystkie atrakcje! Mam nadzieję, że będzie kolejna edycja i uda mi się na nią załapać! 

Komentarze

  1. Świetne spotkanie, zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie musiało być, podobają mi się takie inicjatywy na spotkaniach i warsztaty :). Tort świetny :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna relacja,
    to prawda na spotkaniu było super ;)
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  4. też bym chciałą być na takich spotkaniach, ale wszystko jest za daleko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest podobnie, rzadko kiedy zdarzają się spotkania, które odbywają się blisko. Najczęściej są w prawie maksymalnej możliwej odległości ;) Poznań, Kraków, Warszawa, Trójmiasto - tam się dzieje bardzo dużo. Chociaż na koniec lipca wybieram się na See Bloggers do Gdyni :)

      Usuń
  5. Masz rację, fantastyczne spotkania. Super było się znów zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym wziąć udział w spotkaniu blogerek połączonym z warsztatami...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że Marta ma siły na jeszcze jeden raz!
    Jedziesz na Woodstock? Będzie jakiś blogowy obóz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadę ;) Obóz pewnie nie, ale można zorganizować jakieś małe spotkanie przy piwie/soku/herbacie/co-komu-pasuje ;)

      Usuń
  8. Masz do mnie tylko godzinkę ? :) Hmm... wpadaj na kawę/herbatę lub inne trunki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie sama bym wybrała się na takie spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. <3 Super było :) Fajowo, ze tort pstryknęłaś, bo ja nie zdążyłam :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.