Polecany post

Absolutny włosowy hit - Isana Professional, kuracja z olejkiem arganowym

Kiedy ta kuracja pojawiła się w jednej z niedziel dla włosów, uświadomiłyście mi że jest bardzo polecana przez wiele blogerek, ja wrzuciłam ja do koszyka zupełnie nieświadoma tego faktu. Dlaczego wybrałam właśnie ten kosmetyk, a nie którykolwiek z wielu stojących obok na półce? Zwyczajnie, promocja była - chyba same rozumiecie ;) 
Nie wiązałam zbyt dużych nadziei z tą kuracją do włosów, szczerze mówiąc nie przeczytałam nawet ani składu ani etykiety - wzięłam go zupełnie w ciemno. Jakby było tego mało, nie jestem wielką fanką oleju arganowego, można by było nawet śmiało powiedzieć że za nim nie przepadam - mam nos szczególnie wrażliwy na jego zapach, olej arganowy zwyczajnie mi śmierdzi. 
Producent obiecuje blask, uszlachetnienie włosów, wzmocnienie ich odporności i miękkości. Po wczytaniu się w etykietę możemy się dowiedzieć że kurację można stosować na różne sposoby - jako maskę przed myciem, odżywkę bez spłukiwania i serum na końcówki, możemy przeczytać również o zawartości oleju arganowego i słonecznikowego. Czy to prawda? A może znowu jakaś ściema ze składem?
Skład przedstawia się bardzo ciekawie, za wodą i standardowymi emolientami i nawilżaczami, na 6 pozycji znajdziemy olej z migdałów, olej arganowy znajduje się na szczęście zaraz przed kompozycją zapachową, dzięki czemu jego smród jest niewyczuwalny. Jeśli czytaliście uważnie wcześniej to być może zauważyliście informację o zawartości oleju słonecznikowego, którego w składzie...nie ma. Myślę, że zwyczajnie wystąpił błąd, ale nie ma się o co obrażać - olej migdałowy działa genialnie na włosy i myślę że to właśnie dzięki jego zawartości odżywka sprawdza się tak dobrze. 
Konsystencja tego cuda jest bardzo gęsta i kremowa, pachnie lekko i bardzo przyjemnie. Wygodna i poręczna plastikowa tuba zawiera 150 ml kosmetyku i jest dostępny w sprzedaży tylko w drogeriach Rossmann. Normalnie kosztuje 5 zł, ale jeśli chcecie go kupić tak jak ja taniej to koniecznie śledźcie promocje
zdjęcie z przyszłej niedzieli dla włosów, włosy po kremowanie balsamem Eveline i nałożeniu kuracji arganowej Isana
Z czystym sumieniem muszę przyznać, że kuracja spełnia wszystkie obietnice producenta. Włosy są gładkie, błyszczące i miękkie. Nałożona na suche włosy wspaniale ujarzmia latające końcówki i lekki puch, dociąża i uelastycznia, użyta przed myciem włosów działa jak odrobinę lepsze olejowanie. Do tego wszystkiego jest bardzo wydajna - odżywki zużywam litrami, opakowanie 150 ml zwykle wystarcza mi na chwilkę, jednak w tym przypadku tak się nie stało. Delikatny, kwiatowy zapach utrzymuje się na włosach nawet po wyschnięciu - jak dla mnie całokształt kuracji zasługuje na ocenę celującą! Jest absolutnie świetna i każdemu serdecznie polecam wypróbować! 

Znacie już kurację z olejkiem arganowym? A jakie są Wasze włosowe hity? 

Komentarze

  1. moje tak średnio lubią argan, więc nie wiem czy by się sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niziutko jest, myślę że u Ciebie też mogłaby się sprawdzić ;)

      Usuń
  2. Znam ją i bardzo dobrze się u mnie sprawdza, tylko przy moich długich włosach jest maksymalnie niewydajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje są krótkie i nie jest ich dużo - zupełnie inaczej wygląda wydajność w takim przypadku ;)

      Usuń
  3. Tak się ostatnio przyglądałam tej tubie, ale ostatecznie nie kupiłam. Już nie wiem, czym mam "paćkać" te moje sucho-sfilcowane włosy, więc może wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam odżywkę z tej serii i ją pokochałam!!! Jest najlepsza, a jeszcze tak pięknie pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Popatrz, a ja miałam ją w rękach i odłożyłam, nie mając zaufania do Isany. Teraz polecę po nią w te pędy:)).

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wersje odżywki dla blondynek i przyznam że też mnie bardzo zadowoliła, z chęcią kupię i tą :) Dobra i tania odżywka

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny blond <3 Super efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. moje włosy dużo przeszły i z Baleą niestety się nie doagadały podejrzewam że z tym produktem moze być podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam i ją i polubiłyśmy się od pierwszego użycia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam i też sobie ją bardzo chwalę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę kupić. Lubię Isanę, bo nie testują na zwierzętach. Zapisuje sobie na kartce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kupię we wrześniu - jak bede w rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsze widzę :P, jak zobaczę to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na moje szczęście do Rossmanna mam nie po drodze;)

    OdpowiedzUsuń
  15. zapach akurat średnio mi odpowiada, ale to mało istotny szczegół biorąc pod uwagę działanie maski :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie no, muszę w końcu ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widać, że włosy są bardzo zadowolone. :) Podczytuję bloga, ale rzadko komentuję, ale teraz aż musiałam!
    Sama kupiłam ostatnio tę kurację i jestem bardzo jej ciekawa, bo każdy zachwala, jednak moje włosy nie lubią w odżywkach i maskach oleju arganowego - są suche, sztywne i matowe. Mam nadzieje, że tutaj nie wyczują go. Będę testować na wyjeździe. ;)
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj tak, uwielbiam tę odżywkę. Już od pierwszego użycia, wiedziałam że to jest to. Mam nadzieję, ze nie zmienią skłądu jak w przypadku Garniera z masłem Karite, bo byłaby wielka szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  20. Średnio przepadam za arganem, ale "przypadkiem" zajrzę dziś do rossmanna ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Za 5zł to jak za darmo :)) Mam i bardzo lubię tę kurację :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio ją kupiłam, zobaczymy jak podziała na moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam i lubię. Swoją drogą mój wzrok przyciągnęła piękna opalenizna, zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam te maskę- bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.