Niedziela dla włosów (45) Truskawki i kokos!

Ostatnio na blogu prawie się nie pojawiam, przyczyną są oczywiście truskawki w ilościach hurtowych. Dzisiaj postanowiłam jednak odpocząć, napisać Wam trochę i nieco podratować moje włosy, które są ostatnio skrajnie zaniedbywane - praktycznie cały czas spędzają związane w warkocza i z nałożonym tylko byle jak olejem, do tego wiecznie wystawione na ostre słońce i kurz. 
Na początku tego tygodnia pisałam Wam o wspaniałych właściwościach truskawek i ich kosmetycznym zastosowaniu, dzisiaj postanowiłam nałożyć je na włosy.

Na początek włosy umyłam szamponem Amla Shikakai, który otrzymałam od Zielony Sklep do testowania, po odsączeniu nadmiaru wody nałożyłam przygotowaną wcześniej i zagęszczoną odżywką Diplona maskę truskawkową. 


Jaki jest przepis na maskę truskawkową do włosów? Będziesz potrzebować:
0,5 kg świeżych i pachnących truskawek
Małego opakowania jogurtu naturalnego
2 łyżek oleju kokosowego


Wszystkie składniki, łącznie z rozpuszczonym olejem kokosowym miksujesz na gładki mus. Następnie będziesz potrzebować dwóch pojemników, do mniejszego przelewasz przez sitko odpowiednią na włosy ilość musu, jeśli konsystencja jest zbyt rzadka to możesz zagęścić neutralną odżywką. Pozostały mus wstaw do lodówki i po schłodzeniu wypij. Smacznego! 


Truskawkowy mus pozostał na moich włosach przez 30 minut (a przez ten czas piłam jego pozostałą część), po upływie tego czasu spłukałam go chłodną wodą. Chciałam, żeby moje włosy wyschły naturalnie, ale mój czas był ograniczony, więc na zdjęciu są jeszcze odrobinę wilgotne.
Zdjęcie jest kolejnym efektem wręczenia aparatu narzeczonemu - teraz zamiast włosów w nieładzie i byle jak pstrykniętego zdjęcia uzyskałam efekt pieczołowitego ułożenia włosów w jedną, nietykalną taflę.
 Jak widać cierpię na ciężki przypadek rolniczej opalenizny, ale poza tym stwierdziłam że jednak zdjęcie trzeba poprawić. Na poniższym zdjęciu efekt ze statywu, po roztrzepaniu włosów, a nie uczesaniu ich w precyzyjną taflę.
Włosy po takim traktowaniu zapowiadały się na nieco zbyt lekkie, więc na końcach wylądowała kropelka oleju śliwkowego - mojego numeru jeden jeśli chodzi o dociążenie. Kiedy doschły do końca, zaczęły wyglądać prawie idealnie (oczywiście jak na ich możliwości, bo do ideału jako takiego brakuje im bardzo dużo), jednak lekkie puszenie się i latanie dookoła głowy było zauważalne. Sądzę że to po prostu nadmiar nawilżaczy, które wybitnie nie służą moim włosom i powodują taki właśnie efekt. Może następnym razem powinnam dodać więcej protein? Patrząc na włosy, myślę że jeśli mówimy już o kosmetycznym zastosowaniu tych cudownych owoców to o wiele bardziej wolę nakładać je na twarz niż na włosy!

A co Wy zrobiłyście dla swoich włosów? 

Komentarze

  1. ciekawy pomysł, chyba też pokombinuję z truskawkami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba wolę jednak jeść truskawki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi rodzice mają wielkie pole truskawek - ja testuje wszystkie możliwe ich zastosowania, robię maski na włosy, na twarz, dżemy, galaretki, ciasta, mrożę, robię kompoty i co jeszcze uda mi się wymyślić. Dosłownie mogłabym się w nim kąpać ;)

      Usuń
  3. Nigdy nie próbowałam truskawek na włosy :-) ciekawy pomysł :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Truskawek na włosy nie nakładałam jeszcze, chyba wolę je zjeść

    OdpowiedzUsuń
  5. Wypróbuję kiedy moje włosy będą mniej porowate, bo teraz się boję i wolę stosować sprawdzone sposoby. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym ze masz jakieś gorsze włosy, a nawet uważam ze macie bardzo podobne włosy

      Usuń
    2. Mocno porowate włosy nie są jakieś gorsze :) Faktycznie podobne, ale moje są o wiele bardziej rzadkie ;)

      Usuń
  6. Fajny pomysł, nie stosowałam nigdy truskawek :P. Ja jednak wolę je zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. NIGDY ! Truskawki tylko na talerz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. MMmm truskawki i kokos:D trochę by mi było szkoda na włosy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego przepis uwzględnia tak dużą ilość - trochę na włosy, reszta do wypicia ;)

      Usuń
  9. Brzmi PRZEPYSZNIE. Dlatego nie nałożyłabym tego na włosy tylko włożyłabym do żołądka. W każdej ilości. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek zmienia zdanie jeśli mówiąc o ilości mówimy o kilkuset kilogramach truskawek ;)

      Usuń
  10. Ja bym wolała je zjeść ! Jaka opalenizna ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe plecy mam w ciapki - brązowe, lekko opalone, czerwone i kilka zupełnie bladych plam ;)

      Usuń
  11. nie spodziewałam się takiego ładnego efektu :) muszę sama spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj przestań, moja babcia mi zwozi tyle truskawek, że myślę, że nie mam krwi tylko mus truskawkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie myślałaś o cięciu na prosto? Moje cienkie włosy po takim, zrobiły się wizualnie zdrowsze i gęściejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki jest plan, ale na razie chcę wyjść z tej długości, bo jeszcze nigdy mi się to nie udało. Jak podrosną to będzie właśnie cięcie na prosto :) Teraz jest delikatne U i minimalnie krótsza górna warstwa - w innym wypadku przy tej długości układały mi się bardzo dziwnie.

      Usuń
  14. Robiłam maskę truskawkową na włosy, ale nie pomyślałam żeby dodać do niej olej kokosowy.. muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.