, , ,

Fitomed, Mój krem nr 11

6/15/2015

Dzięki nawiązaniu współpracy z marką Fitomed, mam możliwość testowania bardzo fajnych i dość popularnych w blogosferze kosmetyków naturalnych. Na pierwszy ogień poszły kremy do twarzy, o których bardzo dużo słyszałam, wszyscy się nimi zachwycali. Nowością są kremy numer 11 i 12, które przyszło mi testować, obydwa są przeznaczone do cery tłustej, z rozszerzonymi porami i trądzikowej.

Znalezienie kremu o dobrym składzie, z naturalnymi składnikami i to nie znajdującymi się na szarym końcu, a do tego w niskiej cenie graniczy z cudem. Jak do tej pory, nie udało mi się znaleźć żadnego takiego kremu, z którego byłam zadowolona. Moja cera jest bardzo problematyczna, borykam się z wieloma różnymi problemami, zaczynając od rozszerzonych porów i jej tłustości, przez problemy z naczynkami, na utracie jędrności i przebarwieniach kończąc. Ciężko jest trafić na jeden kosmetyk, który radziłby sobie z wszystkimi tymi problemami, więc te które radzą sobie z przynajmniej jednym, a jednocześnie nie pogarszają innych jestem już skłonna uznać za dobre. Jak sprawdził się więc Mój krem nr 11 z Fitomedu?

Kiedy przyszła przesyłka z tymi kremami nie mogłam się doczekać żeby je już "zmacać", więc otworzyłam foliowe zabezpieczenie i powąchałam - po poczuciu zapachu tego kremu już nie musiałam zerkać w skład, żeby wiedzieć co jest w środku - doskonale wyczuwalna jest czarnuszka, z której olej znajdziemy w składzie, wraz z masą innych, ciekawych ekstraktów. 
Jak przedstawia się pełen skład?
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Hamamelis Virgniana bark extract - Ekstrakt z oczaru wirginijskiego. Działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, przyspiesza regenerację skóry.
Equisetum Arvense Extract - Działa antyoksydacyjnie i przeciwzapalnie, a także ściągająco, poprawia krążenie krwi.
Cetearyl Alcohol - emolient
Potentilla Erecta Extract - Pięciornik kurze ziele. Właściwości ściągające, przeciwzapalne.
Calendula Officinalis flower extract - ekstrakt z nagietka lekarskiego. Działa ściągająco, przeciwzapalnie, antybakteryjnoe, wspomaga gojenie się ran, reguluje odnowę naskórka
Vitis Vinifera Seed oil - olej z pestek winogron, jest lekki, łagodzi podrażnienia, poprawia jędrność i napięcie skóry.
Nigella Sativa Seed Oil - olej z czarnuszki siewnej. Polecany w pielęgnacji cery tłustej i z zaskórnikami, działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie, ułatwia usuwanie łoju z gruczołów. Zawarte w nim olejki eteryczne ma działanie antyoksydacyjne.
Arachidyl Alcohol - stabilizator emulsji, emolient, tworzy na skórze warstwę okluzyjną.
Behenyl Alcohol - stabilizator emulsji, emolient. Zmiękcza i wygładza naskórek, stosowany jest również jako środek antywirusowy w leczeniu opryszczki
Cetearyl glucoside - emulgator, bardzo łagodna substancja powierzchniowo czynna
Cera alba - Wosk pszczeli, może być komedogenny, emulgator, stabilizator emulsji, zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni skóry.
Arachidyl Glucoside - emulgator
Cocoa Butter - masło kakaowe, emolient
Hydroxyethyl acrylate - reguluje konsystencję
Phenoxyethanol - konserwant, maksymalne dopuszczalne stężenie to 1%
Sodium Acryloyldimethyl taurate copolymer - reguluje konsystencję
Ethylhexylglycerin - konserwant o działaniu nawilżającym

Jedyne czego mogłabym przyczepić się patrząc na skład to Phenoxyethanol - konserwant, który jest przez wielu uważany za kontrowersyjny, może wywoływać podrażnienia i wysypki. Sama raczej nie zwracam na niego uwagi, ale zdaję sobie sprawę z tego że jest jednym z tych składników, których wiele osób wystrzega się jak ognia. Wyjątkowo jak na tą cenę, krem nie ma na początku składników silnie komedogennych - moje doświadczenie z tańszymi kremami pokazywało że producenci lubią tworzyć takie parafinowe koszmarki, tutaj jednak skład wygląda o wiele lepiej. Nie znajdziemy w nim również olejów mineralnych, barwników i sztucznych aromatów. 
Patrząc na kolor i konsystencje kremu faktycznie pierwsze co przychodzi na myśl to zwykły, biały krem do twarzy, wymieszany z mocnym ziołowym naparem. Konsystencja jest dość lekka, a aplikacja przyjemna. Słoiczek jest solidny, plastikowy, ale nie wygląda tandetnie, pojemność jest sporo mniejsza niż może sugerować opakowanie - znajdziemy w nim 50 ml kosmetyku. 
Jak wygląda sprawa z działaniem tego kremu? W pewien sposób mogę powiedzieć, że nie zrobił zbyt wiele. W obecnej sytuacji jest to gigantyczna zaleta - moja cera po Effaclar Duo bardzo się poprawiła i miałam wątpliwości czy krem z Fitomedu pozwoli mi utrzymać ten stan - w końcu wiele kremów się nie sprawdziło, a moja twarz była pełna zaskórników, grudek i rozszerzonych porów. Mój krem nr 11 utrzymał piękny stan mojej cery, wręcz zauważałam minimalną, ale stałą poprawę jej kondycji. W niewielkiej ilości nadaje się idealnie pod makijaż, nic się nie roluję i nie rozjeżdża, większą ilość nakładałam na noc. Wchłania się dość szybko, do jedwabistego półmatu, nie pozostawia nieprzyjemnej tłustej warstwy, co najwyżej delikatnie klejącą się, ale nie na tyle by było to irytujące. Krem kosztuje jedynie 25 złotych - cena jest śmiesznie niska w porównaniu z właściwościami, a z czystym sercem mogę polecić go każdej posiadaczce cery mieszanej - bo na takiej pewnie krem pokaże pełnie swoich możliwości. Gdzie możemy kupić to cudo? W sklepie internetowym Fitoteka, można pewnie go szukać również w różnych sklepach zielarskich posiadających tą markę. tymczasem dziękuje firmie Fitomed za możliwość przetestowania ich nowości i przystępuje do testowania kremu nr. 12 :) 

Znacie tą serię kremów? 

Mogą również Cię zainteresować:

4 komentarze

  1. Wcześniej nie słyszałam o tych produktach. Mam podobne problemy skórne do Twoich, więc mnie zaciekawiłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam,. pierwsze słyszę, ale produkt bardzo ciekawy :)
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam, ale nie kupowałam, bo sama robię sobie podobny;) składy mają dobre, na pewno działanie również. Po przestudiowaniu ich ulotki stwierdziłam, że właściwie mają kremy dla każdego typu cery.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam o kilku kremach z tej serii, ale o tym pierwszy raz :). Ja na szczęście nie mam aż tak problematycznej cery, w sumie trochę zaskoczył mnie pozytywnie skład tego kremu no i oczywiście cena :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń