Be Organic, Peeling myjący Bambus i Ryż

Dzisiaj mam dla Was produkt, którego pewnie jeszcze nie widziałyście - marka jest nowa, wchodzi z linią naturalnych, organicznych kosmetyków z certyfikowanych składników (czyli zbierane delikatną rączką dziewic o świcie). Miałam okazję przetestować jeden z produktów z tej linii, czyli peeling myjący bambus i ryż i jestem zachwycona! 
Design opakowania jest prześliczny, lekko ascetyczny, nie ma zbyt wiele zbędnego tekstu. Nie znajdziemy marketingowych ściem opisujących o ile nasze życie stanie się wspanialsze kiedy zaczniemy używać tego produktu, nie obiecuje złotych gór. Również na stronie be.organic, mimo tego że znajdziemy tam więcej informacji to nie ma dziwnych obietnic bez pokrycia - to właśnie lubię, kosmetyk powinien sam bronić się swoim działaniem.  A jak wygląda skład?
Aqua - woda
Lauryl Glucoside - emulgator, łagodna substancja myjąca
Glycerin - nawilżacz
Propanediol - nawilżacz, rozpuszczalnik
Capryl/Capramidopropyl Betaine - łagodna substancja myjąca
Bambusa Arundinacea Stem Extract - puder bambusowy, ma działanie matujące, wygładzające skórę
Sodium Cocoamphoacetate - bardzo łagodna substancja myjąca
Oryza Sativa (Rice) Powder - pył ryżowy, ma właściwości peelingujące
Benzyl Alcohol - składnik kompozycji zapachowej, konserwator, rozpuszczalnik
Citric Acid - regulator pH
Cellulose Gum - guma celulozowa, zagęstnik, emulgator
Carrageenan - karagen, zagęstnik
Parfum - kompozycja zapachowa
Ceratonia Siliqua Gum - guma z drzewa świętojańskiego - zagęstnik, ma również działanie nawilżające skórę
Sucrose - cukier
Dehydroacetic Acid - konserwant, dopuszczony do stosowania w produktach naturalnych
Ginkgo Biloba Leaf Extract - ekstrakt z miłorzębu japońskiego - silny przeciwutleniacz, wymiata wolne rodniki, działa przeciwstarzeniowo, ujędrniająco. 
Vitis Vinifera Leaf Extract - ekstrakt z winorośli właściwej, ma bardzo silne działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Powszechnie stosowany w kremach do twarzy, sprawia że skóra staje się miękka i gładka.
Potassium Sorbate - konserwant, dopuszczalne stężenie 0,6 %, dopuszczony do stosowania w produktach naturalnych
Sodium Benzoate - konserwant, dopuszczalne stężenie 0,5%, dopuszczony do stosowania w produktach naturalnych
Na opakowaniu znajdziemy informacje że peelingu należy używać dwa razy w tygodniu, jednak jak na moją przyzwyczajoną do złuszczania twarz to trochę mało i delikatny peeling wykonuję średnio co drugi dzień, ale moja cera jest specyficzna. 
Ponarzekam trochę na opakowanie - jeśli śliczne, ale niestety odrobinę niepraktyczne. Butelka ma matowe wykończenie, przez co brudzi się dość szybko. Zamknięcie dość ciężko chodzi i trzeba się gimnastykować, żeby je otworzyć, szczególnie jeśli mamy mokre dłonie. Ideałem byłoby wygodne opakowanie z pompką, która nie zacina się i dozuje idealną ilość produktu. Ile kosztuje to cudo?  42 zł za odrobinę irytującą butelkę zawierającą 200 ml produktu. Czy to dużo? Szczerze mówiąc myślę, że sporo, ale z drugiej strony jak na kosmetyk tego typu (czyli bio-eko i tak dalej) cena nie jest zbyt wygórowana, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę to że peeling jest bardzo wydajny i taka butelka powinna nam wystarczyć na wyjątkowo długo. 
Konsystencja mocno mnie zaskoczyła - jest dość lejąca się, płyn jest przejrzysty z widocznymi drobinkami przypominającymi tłuczoną muszlę. Zapach jest przyjemny, dość neutralny, nie jest w żaden sposób nachalny i szybciutko znika. Pieni się średnio.

Spodziewałam się ostrego zdzieraka, takiego jak lubię. Okazuje się że peeling myjący jest dość łagodny i spokojnie mogę go stosować nawet codziennie bez najmniejszych obaw ze zedrę  sobie twarz. Drobinek jest niewiele i są dość łagodne, ale jednak odrobinę je czuć, jest ich idealnie tyle że przy intensywniejszym stosowaniu znika potrzeba stosowania mocniejszego peelingu raz na jakiś czas. Skóra twarzy stale jest gładka i napięta, nie ma momentów w których czuję że potrzebuje zdzieraka - mimo że oczekiwałam zupełnie czegoś innego to okazało się że ten peeling to prawie ideał. Nawet cena jest do przełknięcia, pojemność jest duża, produkt bardzo wydajny mimo częstego stosowania. Serdecznie mogę Wam go polecić! 
Polecam również zajrzeć na stronę producenta Be Organic, jestem pewna że z tak fajnymi składami i całkiem ludzkimi cenami, usłyszycie o tych kosmetykach jeszcze nie raz. W ofercie poza peelingiem myjącym Bambus&Ryż znajdziemy również masło do ciała Szałwia Muszkatołowa & Miłorząb Japoński, peeling do ciała Olej Arganowy & Słonecznik, serum pod oczy Olej Makadamia & Centella, krem do twarzy Masło Kakaowe & Kwas hialuronowy, mleczko do demakijażu Jagody Goji & Acai oraz organiczny olej kokosowy. Polecam zajrzeć również na stronę Be Organic na Facebooku

Komentarze

  1. Słyszałam już o ich produktach, w sensie istnienia. Bo jeśli chodzi o jakąś recenzję to Twoja jest pierwsza, którą przeczytałam na ich temat :). Też mam wrażenie, że o marce będzie jeszcze głośno, idą dobrą drogą :P. Jeśli chodzi o sam produkt, faktycznie, pompka byłaby dużo lepszym rozwiązaniem. Plus za działanie, sama chętnie bym sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowałam na tyle intensywnie że stwierdziłam że nic nowego Wam już na jego temat nie napiszę ;) Jestem fanką opakowań kosmetyków z pompkami i spryskiwaczami, w większości przypadków tradycyjne zamknięcia na korki, czy co gorsza zakrętki mogłyby nie istnieć.

      Usuń
  2. Jaki inny peeling mogłabyś polecić? Ostatnio zaczęłam testować i najbardziej podpasowały mi te mocne, a te słabsze stosuje do codziennego oczyszczania :) Jeszcze twarzy nie pozdzierałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz zdzierak na myśli? Jeśli tak to korund mogę polecić - sama regulujesz sobie "moc" zdzierania. Za to ten tutaj jest idealny do codziennego złuszczania się :)

      Usuń
  3. To opakowanie takie 'męskie' jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam swój sprawdzony - morelowy i na ten który pokazujesz bym się nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam tę samą opinię co do peelingu myjącego AA (oil infusion), naprawdę fajne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tej linii sporo pozytywnych opinii :)

      Usuń
  6. Nie słyszałam o tej firmie, ale to z pewnością dlatego, że na rynek wchodzi tyle eko nowości że nie da się za wszystkim nadążyć, a co do produktu to bardzo mnie zaciekawiłaś, tym bardziej, że moja cera na co dzień również potrzebuje delikatnego masażu, a nie 1-2 razy w tygodniu tylko mocnego zdarcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oficjalna premiera naszych kosmetyków odbyła się dopiero niecałe 2 tygodnie temu ale mam nadzieję, że na trochę z Wami zostaniemy :).

      Usuń
  7. Byłam na spotkaniu Be Organic w Warszawie niedawno, nie pisałam na blogu, ale wrzucałam fotki na FB :) Dostałam od nich produkty i też z miłą chęcią będę testować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo zaciekawiła mnie twoja recenzja i planuje zakupić ten peeling zobaczymy czy tez go pokocham;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :). A na stronie mamy akurat promocję na darmową wysyłkę. Chyba, że przed zakupem musisz mieć produkt w ręku, wtedy zapraszamy do aptek stacjonarnych. Nasze kosmetyki pojawiają się aktualnie w coraz większej liczbie takich punktów.

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.