, , , , , , ,

Serum do twarzy z Vitasource

maja 29, 2015

Dzisiaj mam dla Was przepis i opis działania bardzo prostego serum do twarzy z Vitasource. Przeznaczone jest dla cery borykającej się z utratą jędrności, przebarwieniami i odwodnieniem - czyli wszystkimi tymi problemami, które dręczą moją cerę (znajdzie się jeszcze kilka innych problemów). Produkty wybrałam sama, dzięki uprzejmości firmy Mazidła.com.

Vitasource™

Na spotkaniu LRP dowiedziałam się o takim super składniku kosmetyków - bajkalinie. Ten składnik znajdziemy w jednej z substancji aktywnych dostępnych w sklepie Mazidła.com, czyli w Vitasource. który jest zupełnie nowatorskim surowcem - opóźnia starzenie komórkowe i ma zdolność do odmładzania skóry. Bajkalina jest flawonoidem, który znajdziemy w tarczycy bajkalskiej. Jakich efektów możemy się spodziewać używając Vitasource? Odmłodzenia komórek skóry o 10 lat, poprawienia owalu twarzy  dzięki poprawie elastyczności i jędrności skóry, redukcji drobnych zmarszczek i linii (źródło). Bajkalina jest również potężnym antyoksydantem, sprzyja rozjaśnianiu skóry, zapobiega powstawaniu plam pigmentacyjnych i pozwala zmniejszyć widoczność już istniejących, podejrzewa się również jej wpływ na powstrzymywanie łysienia androgenowego (źródło).
Już po opisanych tak bardzo skrótowo informacjach o właściwościach Vitasource doskonale widzimy, że jest to surowiec o którym będzie jeszcze głośno, szczególnie jeśli dalsze badania potwierdzą jego niesamowite właściwości. Jest absolutnie niezastąpiony przy cerze zniszczonej słońcem, borykającej się z przebarwieniami i utratą jędrności. Nie spodziewałam się szybko uzyskać efektów, początkowo sądziłam więc, że na moją opinie sobie jeszcze trochę poczekacie - ale efekty pojawiły się błyskawicznie. Najmniejsza porcja tego cuda kosztuje w sklepie Mazidła.com 6,67 zł. Poza kombinacjami z półproduktowymi kosmetykami możemy zwyczajnie dodać go do naszego kremu lub serum - surowiec jest rozpuszczalny w wodzie, już dwumiesięczne stosowanie go w stężeniu 1,5% zapewnia zwiększenie elastyczności i jędrności skóry.

NMF - Naturalny Czynnik Nawilżający


NMF jest naturalnym składnikiem naszej skóry, stanowi około 30% jej warstwy rogowej, od jego stężenia zależy dobry wygląd i elastyczność skóry. Naturalny czynnik nawilżający jest kompleksem substancji, w skład którego wchodzą wolne aminokwasy, mocznik, PCA, kwas mlekowy, alantoina i sacharydy. Dzięki takiemu składowi ma niezwykle silne działanie nawilżające, ułatwiające wiązanie wody przez naskórek, zmiękczające go i regenerujące. W sklepie Mazidła.com 10 g tego super nawilżacza kupimy już za 5,71 zł. 
Moja skóra ostatnio bywa nieco odwodniona, być może ze względu na często stosowanie kwasów i pielęgnacji mającej zredukować zanieczyszczenia, więc z pewnością przyda się jej solidna dawka dogłębnego nawilżenia, tak więc NMF jest właśnie tym składnikiem, który koniecznie musiał znaleźć się w moim serum. 
Odchodzę już powoli od przepisów na kosmetyki, w których znajdowało się dosłownie wszystko co miałam w moim małym "magazynku", tym razem skupiam się na bardzo prostych przepisach, o zaskakującej skuteczności. W najprostszej wersji serum ma jedynie 3 składniki - 5% Vitasource, 5 % naturalnego czynnika nawilżającego i 90% wody demineralizowanej lub hydrolatu. 
Ten przepis możemy modyfikować według swoich potrzeb - jeśli chcemy robić większe porcje i przechowywać je poza lodówką to koniecznie musimy dodać konserwant. Jeśli mamy ochotę dodać olejki zapachowe, to w związku z wodną formułą serum konieczne będzie rozpuszczenie ich w na przykład Polysorbate 80. Ja sama bardzo chętnie dodałabym do tego serum również Voluplus, który jest surowcem mającym wpływ na adipogenezę. Przez przyrost tkanki tłuszczowej ma zdolności powiększające biust, ale również wpływa na zmniejszenie widoczności zmarszczek i wypełnienie na przykład cieni pod oczami. 

A jak to proste serum sprawdziło się u mnie? Po dosłownie dwóch dniach zauważyłam że skóra jest bez porównania bardziej nawilżona i wygładzona, wydaję się bardziej promienna. Serum spokojnie nadaje się pod makijaż, jest leciutkie i błyskawicznie się wchłania, ale najczęściej stosowałam je pod krem - początkowo to była Effaclar DUO [+], przez jakiś czas olej śliwkowy, a w ostatnich dniach Mój krem nr. 11 z Fitomedu. Efekty są zachwycające, drobne zmarszczki znikają, te mniej drobne stają się mniej widoczne. Najprzyjemniejszych jednak efektem jest takie rozpromienienie się cery, dzięki któremu moje nieszczęsne przebarwienia są coraz mniej widoczne. 

Słyszałyście kiedyś o tych składnikach?  

Mogą również Cię zainteresować:

12 komentarze

  1. Testowałam sprawdził sie idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy wpis, chętnie przetestuje u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słysze pierwszy raz ale dobrze że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znałam tych składników, zapisuję sobie :) Jak skończę obecne to pomyślę nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, zostałaś nominowana przeze mnie do Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że weźmiesz udział w zabawie :* Zapraszam!

    http://lavandee.blogspot.com/2015/05/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna sprawa takie serum :) jak jeszcze działa to już w ogóle warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, ta Bajkalina brzmi bardzo ciekawie. Muszę coś więcej o tym poczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe :) może za jakiś czas się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, lubię takie receptury ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy, dodanie kwasu hialuronowego do serum będzie ok?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń