Niedziela dla włosów (42) Bez kombinacji

5/24/2015

Powoli powracam do normalnego życia, przez co daje mi się odczuć coraz większy brak czasu, szczególnie w weekendy. Moje obecne zajęcie zaprocentuje  w najbliższej przyszłości - zaraz zaczną się świeże warzywa i owoce, których prawie dowolne ilości będę miała z dowozem do domu. Ale dosyć chwalenia się, dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć co udało mi się zrobić dla moich włosów. Cały tydzień je nieco zaniedbywałam, pamiętałam tylko o olejowaniu i ciapnięciu odżywki na chwilkę po każdym myciu, w połowie tygodnia robiłam za to dzikie kombinacje z keratyną - okazuje się że im więcej tego składnika tym lepiej wyglądają moje włosy.

Dzisiaj właściwie powtórzyłam ten schemat pielęgnacji, niedzielę dla włosów zaczęłam od porządnego oczyszczenia włosów szamponem oczyszczającym Yves Rocher z pokrzywą, zaczynając od wykonania peelingu cukrowego skóry głowy, ponieważ potrzebowałam bardzo mocnego oczyszczenia. 


Podeschnięte włosy spryskałam mgiełką z Kerarice, o której pisałam Wam już wcześniej, okazuje się że jest to cudo, które jest odpowiedzialne za gigantyczną poprawę kondycji moich włosów, tak jak na początku podejrzewałam moje włosy potrzebują bardzo dużej dawki protein, które powinny być dostarczane razem z niezbyt dużą dawką nawilżaczy i emolientów. Nie czekając aż wyschną nałożyłam na nie solidną porcje oleju ze słonecznika zaprawionego maceratem marchewkowym, zaplotłam w dobieranego warkocza i tak spędziły całą noc. Rano umyłam je próbką szamponu nawilżającego Allerco, jeśli zastanawiacie się nad jego zakupem to nie polecam o ile nie jesteście fankami wydajności i konsystencji szamponu Babydream. 
Na koniec nałożyłam na pięć minut odżywkę Garnier Ultra Doux z olejkiem arganowym i kameliowym, na samych końcówkach wylądowała niewielka porcja odżywki Garnier Goodbye Damage, która jest dość ciężkim silikonowcem który sprawia że końce wyglądają o wiele lepiej. Wilgotne włosy ponownie potraktowałam mgiełką z Kerarice i nałożyłam kropelkę przepięknie pachnącego oleju śliwkowego. Jakie efekty?

Włosy są elastyczne, lekko dociążone, bardzo gładkie i niezwykle błyszczące. Co prawda na resztę dnia wylądowały w kitce, ponieważ właśnie wybieram się na bardzo długą rowerową wycieczkę dookoła miasta. Włosy w najmniejszym stopniu nie zaczęły się plątać, mimo gigantycznej dawki protein które serwuje im prawie codziennie to nie udało i się ich przeproteinować - wręcz przeciwnie, wyglądają coraz lepiej. Nie widać również różnicy między naturalnymi a rozjaśnianymi włosami. 

Na koniec mam dla Was bardzo małe i bardzo ważne pytanie - jak działa Wam mój blog kiedy w poście pojawił się gif? Nadal powoduje problemy czy już jest lepiej?

Co zrobiłyście dzisiaj dobrego dla swoich włosów? Pamiętacie o moim konkursie

Mogą również Cię zainteresować:

22 komentarze

  1. Twoje włosy z niedzieli na niedziele zachwycają coraz bardziej! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości to właśnie zasługa keratyny i mgiełki z Kerarice :)

      Usuń
  2. Solidna dawka pielęgnacji dla włosów :) gif u mnie działa dobrze :) swoja droga bardzo fajny pomysł z tym gifem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz bardzo ładne włosy :) Ja jeszcze nic specjalnego swoim dzisiaj nie zrobiłam, ale plany są :) Gif działa dobrze i wygląda bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Cieszę się że gif działa ok :)

      Usuń
  4. Blog działa tak samo dobrze jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny efekt po tej Twojej NdW :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oo rowerowa wycieczka ;) u mnie pogoda nie pozwala

    OdpowiedzUsuń
  7. ja raz wypróbowałam jajko na włosy i nawet się tak nie puszyły jak zawsze :) korzystam z twoich niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też robię czasem peeling cukrowy i wierzę, że mimo wszystko coś to daje, bo szczerze mówiąc widocznej różnicy na głowie nie widzę :)

    U mnie gif działa dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widzę różnice, szczególnie jak potrzebuję bardzo mocnego oczyszczenia z kurzu piasku i innych cudów ;)

      Usuń
  9. O rrrrrany ile działań. Jeśli chodzi o moje włosy to jestem dla nich okrutna....mycie codzienne + odżywka w mgiełce żeby rozczesywanie szło szybciej ;) ale włosy mam gładkie i lśniące...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zazdroszczę ;) Moje nawet przy takiej pielęgnacji nie chcą być piękne, gdybym traktowała je gorzej to miałabym wysiepane, paskudne piórka.

      Usuń
  10. Wszystko wygląda w porządku i działa:)
    Ja dziś użyłam domowej wcierki na 20 min przed myciem, umyłam jak zwykle, na całe włosy i skórę głowy nałożyłam odżywkę wax- a na koniec zrobiłam obfity acz delikatny masaż siedzę głowy i włosom. Po spłukaniu już tylko jedwab na końcówki- ale włosy były pięknie wygładzone i bardzo miękkie:))
    Kusisz kolejny raz tym olejem śliwkowym....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się! Przepięknie pachnie, następnym razem wezmę większe opakowanie!

      Usuń
  11. ale grubachna dziewczyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, a jeśli mówimy o oczywistościach widocznych na pierwszy rzut oka: ale blondyna, ale niska dziewucha i tak dalej. Coś jeszcze?

      Usuń
    2. Fajna i opanowana riposta. :)
      Jestem tu pierwszy raz, bo włosami zajęłam się niedawno (jak już mi połowa wypadła, a druga połowa zaczęła przypominać mokrą szmatę) i dopiero raczkuję, ale bardzo mi się podobają Twoje włosy (chyba mogę mieć podobne, jak je zregeneruję) i wrzucam bloga do ulubionych z nadzieją na inspiracje. Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Ale zakompleksiony anonim z 01:49.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze widać ich naturalny blask ;)
    PS. Na gifie podobieństwo do Scarlett Johansson jak dla mnie uderzające :)

    OdpowiedzUsuń
  14. gif działa, a włosy prezentują się bardzo ładnie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.