Jak wybrać krem przeciwsłoneczny?

5/07/2015

Mamy już maj, powoli dni stają się coraz bardziej słoneczne, a panująca temperatura zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Na szczęście, odchodzimy już od mody na nadmierne opalanie, jesteśmy coraz bardziej świadomi zagrożeń związanych z poparzeniami słonecznymi i sprawdzamy swoje pieprzyki, wiemy również że nadmierna ekspozycja na słońce powoduje przyśpieszone starzenie się skóry, trudne do usunięcia przebarwienia. Coraz więcej osób zwraca uwagę na ochronę przeciwsłoneczną swoich dzieci.
Problem powstaje dopiero kiedy stajemy przed półką z masą różnych środków mających zapewnić nam ochronę przed słońcem, a my nie mamy zielonego pojęcia co wybrać. Jakimi zasadami powinniśmy więc kierować się przy wyborze takiego specyfiku?

1. Jakie SPF? 

Wszystko zależy od naszego fototypu, indywidualnej wrażliwości naszej skóry, sposobu w jaki planujemy używać ochrony przeciwsłonecznej i kilku innych czynników. Im jaśniejsza i wrażliwsza skóra tym wyższy filtr - za blokery uznawane są już filtry powyżej 30 SPF. Musimy zwrócić uwagę również na to, żeby specyfik chronił nie tylko przed promieniowaniem UVB, powinien chronić również przed UVA.

2. Rodzaj zastosowanych substancji, które mają przeciwdziałać promieniowaniu.

Filtry generalnie dzielimy na te mineralne i chemiczne. Jeden i drugi rodzaj ma swoje zalety, mineralne w dość prosty sposób fizycznie chronią naszą skórę odbijając promieniowanie, są raczej bezpieczne dla małych dzieci, ale kremy opierające na nich pozostawiają na skórze najczęściej nieprzyjemną, tłustą, białą warstwę. Filtry chemicznie są znacznie przyjemniejsze w użyciu, ale niektóre z nich są niestabilne, mogą uczulać, pojawiają się również doniesienia o ich potencjalnej szkodliwości, bywa również że są przenikające. O co chodzi z filtrami przenikającymi? Mają one zdolność do przenikania przez naskórek do krwiobiegu i w naszym ciele mogą zachowywać się jak hormony, przenikają również do mleka - dlatego ich stosowanie przy planowaniu i w czasie ciąży a także karmienia piersią jest silnie niewskazane. Nie powinny również znaleźć się w kosmetykach dla dzieci.
Które z filtrów są przenikające? Etylhexyl Methoxycinnamate (Octylmethoxycinnamate), Benzophenone-3, 4- Methylbenzylidene Camphor, Octyl Dimethyl PABA. Te składniki możemy znaleźć również w zwykłych kremach i podkładach, nie tylko w tych przeznaczonych do wysokiej ochrony przeciwsłonecznej.
A co jeśli okaże się że jeden z filtrów w kremie, który planujemy kupić jest na przykład niestabilny? To nie jest od razu powód żeby rezygnować z zakupu tego kremu - zwykle są one oparte na kilku różnych filtrach, które wzajemnie uzupełniają swoje działanie lub się stabilizują.

3. A co z tanimi kremami przeciwsłonecznymi?

Zwykle jestem zwolenniczką szukania tańszych odpowiedników i produktów o podobnym działaniu niż wydawania dużej ilości pieniędzy na kosmetyk, bez przyglądania się czy ma szanse zadziałać tak jak producent obiecuje. W mojej łazience królują kosmetyki tanie, co prawda nie zawsze z wyboru, ale staram się znaleźć zalety tych niskopółkowych specyfików. Niestety, w przypadku ochrony przeciwsłonecznej sprawa wygląda inaczej, mimo tego że jest bardzo duży wybór filtrów z bardzo różnych półek cenowych to wychodzi tak, że zadowalają mnie jedynie te droższe. Najtańsze kremy najczęściej mają niezbyt satysfakcjonującą konsystencje, mocno bielą, są tłuste, albo mają filtry, które są niestabilne lub przenikające. 


4. Testujemy! 

Wybór odpowiadającego nam pod każdym względem kremu, który ma chronić nas przed niekorzystnym działaniem słońca nie jest łatwe i nie zawsze wychodzi za pierwszym razem. Nikt nie ma ochoty na wyrzucanie kasy na specyfiki, które się nie sprawdzą - w tym celu dobrze jest przetestować produkt, który planujemy kupić. Najprościej jest iść do dobrze zaopatrzonej apteki i poprosić o próbki. Niestety wiele aptek niechętnie daje próbki produktów, za to na allegro znajdziemy wręcz hurtowe ilości takich próbek. Skąd się tam biorą? Łatwo się domyślić.

5. Odpowiednia ilość

Część osób ma dość błędne przekonanie o ilości kremu, jaki jest potrzebny żeby zapewnić obiecaną przez producenta ochronę przeciwsłoneczną, a tymczasem to właśnie ilość preparatu ma kluczowe znaczenie dla wysokości ochrony. Producent na opakowaniu zawsze powinien informować jaką ilość preparatu należy nanieść na skórę, żeby uzyskać deklarowaną ochronę, więc lekkie maźnięcie się kremem zbyt dużo nam nie da. Trzeba również wziąć pod uwagę, że w większości przypadków jednorazowe wysmarowanie się kremem nie chroni nas przez cały dzień - krem z filtrem należy nakładać ponownie co kilka godzin (czasami jest nawet dokładnie określone co ile), a także po kontakcie z wodą, lub jeśli zaistniało ryzyko starcia kremu.



A jak ja stosuję filtry?
Przede wszystkim - nie świruje! Jeśli wychodzę tylko do sklepu po bułki, raczej nie uważam za konieczne nałożenia kremu z wysokim filtrem (podobnie jak makijażu), nie filtruję się siedząc w domu. Za to bezwzględnie stosuję filtr, kiedy wychodzę na dłużej, a jest słonecznie. Nie uważam tego za paranoję, wszystko wynika z mojej paskudnej skłonności do powstawania przebarwień na skórze, stosowania kwasów, występowania wysypki po opalaniu i dużej obawie przed fotostarzeniem.

Po początkowym zachwycie wysoką ochroną przeciwsłoneczną przychodzi chwila na refleksję, okazuje się że niektóre składniki takim kremów mogą działać szkodliwie, nawet filtry mineralne podejrzewane są o uwalnianie wolnych rodników. Z drugiej strony mamy jednak reakcje fotoalergiczne, fotostarzenie, przebarwienia, poparzenia i zwiększanie ryzyka nowotworów skóry. W zasadzie wybór należy do nas - ja jednak wybieram ochronę.

Oczywiście tym wpisem ledwie musnęłam tematykę ochrony przeciwsłonecznej, żeby się w nią faktycznie zagłębić to trzeba napisać dużo, dużo więcej. Mam jednak nadzieję, że udało mi się Was zainteresować, a dla głodnych wiedzy polecam te wpisy:

Sroka o... analiza filtrów dla dzieci <- serdecznie polecam, kawał dobrej roboty.
Jaworek.net - Czarne owce w kosmetykach
Biotechnologia.pl - Filtry przeciwsłoneczne w kosmetykach

A Wy czym się kierujecie wybierając krem przeciwsłoneczny? A może nie stosujecie ochrony przed słońcem? 

Mogą również Cię zainteresować:

9 komentarze

  1. Ja szukam ostatnio dla siebie jakiegoś kremu z filtrem... Wcześniej nigdy nie używałam, więc fajnie, jakby był niedrogi :) U Sroki są pokazane Hipp i Babydream i chyba na nie bym się skusiła, ale na wizażu Babydreamy są w zapomnianych :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatny post, będę do niego wracać - szczerze mówiąc kompletnie nie znałam się na doborze kremu przeciwsłonecznego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy post :)
    Używam kremów z filtrem ,latem nawet 30 SPF:)
    http://www.khatstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym sobie sama zrobić krem z filtrem... Poluję na olej z pestek malin i masło karité - chciałabym mieć możliwie naturalne filtry. Wiem, że zwykły podkład też nieco chroni fizycznie przed promieniowaniem UV (ma biel cynkową czy tytanową oraz talk). Ale wydaje mi się to niewystarczające... Chemiczne filtry syntetyzowane rozkładają się niestety na skórze do niepożądanych, a nawet czasami niebezpiecznych substancji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, aż strach nakładać te paskudztwa na skórę. Też jestem za czymś naturalnym.

      Usuń
  5. Tylko że mineralne filtry są podejrzewane o to, że uwalniają wolne rodniki i przyśpieszają proces starzenia, podobno im mniejsze cząsteczki mają tym bardziej ten efekt się nasila.
    Wiem że oleje też mają właściwości chroniące przed słońcem, z moją skłonnością do przebarwień wolę jednak coś pewnego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest NIC pewnego. Mimo, że od wielu już lat wcieramy w siebie coraz nowocześniejsze kremy z filtrami, to odsetek przypadków raka skóry rośnie! Jedyne co robią kremy z filtrami, to blokują nam wytwarzanie witaminy D. I w tym jest problem. Odsyłam do bardzo interesującego bloga akademii witalności.

      Usuń
    2. Tak jak mówiłam - kwestia wyboru, a wszystko ma swoje wady i zalety.

      Usuń
  6. my mamy jedne od lat i jeszcze nikogo nie zawiódł :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń