Zostań Skin Checkerem



Jak bardzo prawdziwe jest stwierdzenie, że o zdrowie bliskich dbamy dużo bardziej niż o własne zdrowie? Myślę, że większość osób się z nim zgodzi. Marka La Roche-Posay kilka tygodni temu zorganizowała spotkanie, na które ja również zostałam zaproszona, a dzisiaj mam dla Was małą relację z tego spotkania i kilka faktów, które mogą uratować życie Wam lub Waszym bliskim.

Pod koniec marca 2015 roku marka La Roche-Posay ogłasza międzynarodową kampanię profilaktyczną „Zostań Skin Checkerem”, której celem jest wzrost świadomości oraz profilaktyka nowotworów skóry, w tym czerniaka, poprzez zachęcenie społeczeństwa do oglądania znamion u osób ze swojego otoczenia oraz u siebie. Kampania została objęta patronatem Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego.
Prawie połowa Polaków nigdy nie kontrolowała swoich znamion u dermatologa - z nieskrywanym wstydem muszę przyznać, że ja również do nich należę. Część osób nie zwraca również uwagi na swoje znamiona, nigdy im się nie przyglądała, za to bardzo chętnie zwracamy uwagę bliskim na potrzebę ich skontrolowania. Brak zwracania uwagi na zmiany wyglądu wszelkich pieprzyków i znamion jest o tyle przerażający, że odpowiednio wcześnie wykrytego czerniaka można w 90% przypadków skutecznie wyleczyć. 
Na spotkaniu mogłam dowiedzieć się jakie są statystyki dotyczące ochrony przeciwsłonecznej na świecie i w Polsce, doskonale wiem już jak zachęcić najbliższych (i mam nadzieję, że Was również) do kontrolowania znamion.
W spotkaniu towarzyszyło nam kilka rozbrykanych dalmatyńczyków, które ze względu na swoje plamki stały się symbolem akcji Zostań Skin Checkerem.


Na potrzeby kampanii powstał absolutnie przepiękny spot z udziałem dalmatyńczyków, które są jej symbolem. Dalmatyńczyki uważnie przyglądają się nawzajem plamkom na całym swoim ciele, zgodnie z systemem ich monitorowania, opracowanym przez dermatologów: najpierw twarz, skóra głowy, następnie przednia i tylna część nóg, plecy, nie zapominając też o uszach i korzystaniu z lusterka, by przyjrzeć się niewidocznym w inny sposób obszarom. Dlatego właśnie wzajemna pomoc jest tak przydatna!


Przynajmniej raz w roku powinniśmy pokazywać swoje znamiona dermatologowi, on za pomocą przyrządu zwanego dermatoskopem będzie w stanie błyskawicznie ocenić co należy zrobić z podejrzanym znamieniem i może zalecić jego usunięcie. Samo badanie jest krótkie, bezbolesne i nieinwazyjne, a może uratować nam lub naszym ukochanym życie.
Bardzo ważna jest profilaktyka w domu - samobadanie wykonujemy oczywiście przy pomocy lusterka, ale przecież o ile wygodniej i przyjemniej jest poprosić o pomoc drugą osobę. W ten sposób - oglądając się wzajemnie można znacznie lepiej przyjrzeć się wszystkim znamionom i zdecydować czy wymagają one szybkiego kontaktu z dermatologiem. 
Przy okazji takiego badania znamion można również wykonać samobadanie piersi.
A w jaki sposób możemy zorientować się czy znamiona, które znajdziemy na naszej skórze lub na ciele naszych bliskich są normalne, bezpieczne czy powinien je obejrzeć dermatolog? Z pomocą przychodzi nam metoda ABCDE:
Znamiona oceniamy według pięciu kryteriów - podejrzany są zmiany które są asymetryczne, mają poszarpane brzegi, wiele kolorów, średnicę większą niż 6 mm a także takie, które się zmieniają. Dowiedziałam się również, że zwrócić uwagę powinniśmy na małe bezbarwne lub różowe guzki, ponieważ czasami tak wygląda czerniak, wtedy jest o wiele groźniejszy ze względu na późniejsze wykrycie. 


12 maja w 50 miastach Polski dzięki Euromelanoma będziecie mogli za darmo wykonać badania skóry - w tym dniu dermatolodzy z całej Polski bez pobierania wynagrodzenia pomagają nam badać naszą skórę w poszukiwaniu podejrzanych znamion. Zapisać możesz się już dzisiaj, zapisy właśnie wystartowały, wystarczy że odnajdziesz swoje miasto na stronie Euromelanoma, wybierzesz lekarza i dokonasz telefonicznego zapisu.

Taki właśnie dzień jest chyba najlepszą okazją do zmobilizowania się i razem z bliskimi nam osobami skontrolowania, być może nawet po raz pierwszy swoich znamion. Ja za chwilę dzwonię, zapisać pół mojej rodziny - kilka osób planowało skontrolować swoje podejrzane znamiona, lecz zawsze było "nie po drodze".  
Jedną z ambasadorek akcji Zostań Skin Checkerem jest Natalia Kukulska, która również była obecna na spotkaniu. Warto również zajrzeć na stworzoną specjalnie na potrzeby kampanii stronę internetową MySkinCheck.pl, na której możecie ustalić indywidualne ryzyko zachorowania na raka skóry, poznać czynniki ryzyka i dowiedzieć się więcej. 
Dzięki akcji mam również okazję poznać udoskonalone produkty z gamy Anthelios, kremy z wysokimi filtrami zawierające również Bajkalinę - silny składnik antyoksydacyjny. 


Marce La Roche-Posay dziękuje za cudowne spotkanie, na którym miałam okazję dowiedzieć się tak wiele, bardzo również żałuję, że takiego małego szkolenia nie przechodzi każda dziewczyna uczącą się, aby świadczyć usługi kosmetyczne. Świadomość zagrożenia ze strony czerniaka powinna znacznie wzrosnąć, wystarczy zacząć zwracać uwagę. A jak my możemy przysłużyć się do upowszechnienia wiedzy dotyczącej raka skóry? Udostępnij ten post, pokaż znajomym wspaniały spot z dalmatyńczykami, opowiedz o metodzie ABCDE, zapisz siebie i bliskich na darmowe badanie dermatologiczne. A co najważniejsze - badaj i odsyłaj do dermatologa! 

A Wy badałyście kiedyś znamiona? Zwracacie na nie uwagę?

Komentarze

  1. Takie propagowanie profilaktyki jest jak najbardziej potrzebne, tyle że za mało się mówi o tym że rak powstaje nie od słońca , tylko z powodu nie powołanych zmian wewnątrz organizmu. A filtry ochronne to jest dopiero dno. Zwłaszcza te chemiczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość nowotworów ma tak naprawdę różne przyczyny, nie można pokazać paluszkiem że tylko i wyłącznie ten konkretny czynnik wywołał ten nowotwór, ale może być jedną z przyczyn. Po prostu tak sobie dokładamy po cegiełce kolejnych czynników ryzyka.

      I oczywiście pomijając już temat czerniaka - wiem jak bardzo słońce jest w stanie zniszczyć skórę, widziałam dużo takich przypadków, nawet w najbliższej rodzinie. No i myślę że po serii kwasów w sezonie to ochrona przed przebarwieniami jest konieczna, szczególnie kiedy jestem na nie podatna. Biorąc również pod uwagę moją nadwrażliwość na słońce to jednak wybieram filtry. Nawet te chemiczne.

      Usuń
  2. Super akcja! Ja zawsze byłam za tym,że trzeba znać swoje ciało i obserwować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akcja super. Na szczęście ja nie mam jakiś znamion większych, ale na wszelki wypadek się dokładnie obejrzę. Zdecydowanie mnie zmotywowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło, że dzielisz się wiedzą. To bardzo ważna sprawa, choć często bagatelizowana. Mam kilka znamion, raczej je obserwuję, ale wiadomo, że lekarz będzie lepiej wiedział. Do tego dochodzi jeszcze aspekt psychologiczny: Nie chcemy u siebie tych zmian, więc staramy się nie zauważać problemu (wyparcie). Gro ludzi wychodzi też z założenia, że jak tego się nie rusza to jest niegroźne. Takie podejście bywa zgubne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdybym tylko byla w Polsce. na pewno juz bylabym umowiona na takie spotkanie. Mam pieprzyk 'odstajacy' na buzi I chcialabym go kiedys zbadac , jest obserwowany caly czas , ale nigdy nie mialam okazji go zbadac :)
    Takich postow powinno byc wiecej, szczegolnie powinny poczytac troszke na ten temat kobiety, ktore nalogowo opalaja sie na solarium, nie majac pojecia jak niszczy to skore :(:( straszne to jest :(:(:(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.