, ,

Szampony z silikonami - tak czy nie?

4/02/2015

Większość typowych drogeryjnych szamponów do włosów, szczególnie tych, których zadaniem jest dodanie włosom blasku i gładkości zawiera duże ilości silikonów. Niestety większość kobiet dała się podejść zabiegom marketingowym i wierzą w to że w prawidłowej pielęgnacji włosów najważniejsze jest to, żeby używać wszystkich kosmetyków z tej samej linii, co najczęściej skutkuje tym, że jeśli ma się skórę głowy i włosy skłonne do przeciążania to uzyskamy efekt przyklapu - i dokładnie taki efekt zawsze uzyskiwałam.

Moja zasada prawidłowego używania szamponu jest taka, że dobieramy go i używamy na skórę głowy. Najczęściej jest tak, że porządnego oczyszczenia wymaga właśnie ona, natomiast same włosy na długości wymagają tylko lekkiego odświeżenia, które może zapewnić nam samo nałożenie odpowiedniej odżywki.  Używając szamponu w ten właśnie sposób powinnyśmy uzyskać efekt oczyszczonej skóry głowy i nie przesuszonej długości. Taki właśnie sposób sprawia że szampon staje się bardziej wydajny, a my niepotrzebnie nie traktujemy włosów na długości silnymi detergentami, które mogą je przesuszać. 
Jak jednak wygląda sprawa kiedy używamy mocno silikonowego szamponu? Wszystkie zalety silikonów, które sprawiają że stają się one przydatne w pielęgnacji, nagle zmieniają się w wady. Co służy długości naszych włosów, może zaszkodzić nakładane na skórę. Tak właśnie wygląda sytuacja z silikonami - szampon powinien przecież głównie działać na skalpie.
Efekty nadmiaru silikonów i braku oczyszczania są widoczne najszybciej na cienkich włosach - moje stają się bardzo oklapnięte, jakby lekko matowe i szorstkie w dotyku. Stają się trudne do opanowania i bez przerwy wyglądają lekko nieświeżo. Kiedy zdarzało mi się używać silikonowych szamponów taki efekt występował już po 3-4 myciu i znikał, kiedy zajęłam się oczyszczeniem włosów. 
Oczywiście, nie należy panikować, kiedy nasz szampon, którego używamy regularnie zawiera silikony pałętające się gdzieś przy końcu składu - takie raczej nam nie zaszkodzą. Dobrze jest zwracać uwagę na pozycję w składzie - rekordzista z szamponów które przejrzałam miał silikon na trzecim miejscu w składzie, czyli zaraz po wodzie i pierwszym detergencie. 

Jaka jest alternatywa, kiedy nasze włosy potrzebują silikonowej ochrony, a nie chcemy używać takich właśnie szamponów? No cóż- wybór pozostaje duży. Do dyspozycji mamy mocno silikonowe odżywki do włosów, odżywki bez spłukiwania, błyskawiczne maski, odżywki w sprayu, wszystkie popularne kosmetyki typu olejki, eliksiry czy sera silikonowe. Nikt raczej nie nakłada ich na sam skalp, zapewniają często bardzo spektakularne efekty. Oczywiście, jak można się bardzo łatwo domyślić, albo zauważyć czytając moje niedziele dla włosów i inne podsumowania ja wcale nie unikam tej kategorii składników, staram się jedynie pilnować żeby nie znalazły się w  moim szamponie. 
Ciężko mi wyobrazić sobie pielęgnację zniszczonych, uwrażliwionych włosów bez użycia silikonów,  ponieważ takie włosy wymagają szczególnej ochrony przed dalszymi zniszczeniami, wygładzenia, nie można również zapomnieć o bardzo przyjemnym i ważnym efekcie wizualnym po ich użyciu. 
Nie chciałabym również żebyście odebrali ten wpis jako absolutną i bezwzględną przestrogę, przed takimi szamponami, być może Wasze włosy i skóra głowy nie reagują bardzo źle na te substancje. Jeśli z powodzeniem używasz drogeryjnych, silikonowych szamponów i nie widzisz żadnych negatywnych efektów, jesteś w pełni zadowolona ze stanu swoich włosów i skóry głowy to dlaczego nie?

A w jaki sposób Wy używacie szamponu? Myjecie tylko skalp czy całe włosy? Zwracacie uwagę na to czy zawierają silikony czy nie? 

Mogą również Cię zainteresować:

21 komentarze

  1. W szamponach unikam silikonów :). Myje tylko skalp, a resztę włosów spływającą pianą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze myłam włosy tylko jednym szamponem, ponieważ przy innych pojawiał mi się łupież. Od niedawna myję włosy szamponem Garnier Fructis dla dzieci bez silikonów i zdecydowanie widzę, że moje włosy go kochają! :) Dwa razy w tygodniu jednak myję samą górę tym pierwszym, przeciwłupieżowym, a na długości traktuję je moim kochanym GF :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w szamponach raczej ich unikam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy i skalp nie lubią silikonow w szamponach... i w sumie to się nie dziwię :) Wolę je zdecydowanie tylko w serum na końcówki i odzywkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dopiero od niedawna patrzę na składy i póki co jeszcze nie znalazłam u siebie szamponu bez SLSów :/ Albo ich nie ma,albo źle szukam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale silikony to nie slsy ;)

      Usuń
    2. Ja już chyba wczoraj śpiąca byłam :P Nie wiem czemu pomyliłam jedno z drugim ;)

      Usuń
  6. Zdecydowanie unikam. Mam po nich mega przyklap:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam u siebie w rodzinie właśnie dziewczynę, która ma bardzo cienkie i rzadkie, acz zniszczone włosy i używa właśnie jakiegoś silikonowca (Syossa? Gliss Kura? nie pamiętam...). Zmuszona jest przez to (plus pewno inne składowe jak bezmyślne farbowanie) myć włosy codziennie rano, czasami 2x dziennie, a jej genialnym pomysłem na przetłuszczanie i objętość (mimo moich pogadanek i wskazówek...), który ostatnio wymyśliła, to trwała, bo się włosy od nasady odbiją=nie trzeba ich będzie tak często myć. Życzę jej powodzenia :)
    Ja osobiście unikam takich szamponów odkąd pojawił się spory odrost, ale jak miałam całość farbowaną to miło wspominałam Arginine Resist od L'oreal. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby nie została bez włosów ;) Cienkie są strasznie upierdliwe w pielęgnacji i bardziej podatne na zniszczenia niż grubsze, dlatego ja marzenia o trwałej niestety musiałam wybić sobie z głowy :(

      Usuń
  8. Myję na zmianę, bo jako chyba najgorszy typ włosomaniaczki, mam ok. 10 różnych szamponów, które kiedyś trzeba zużyć..Czytuję Twojego bloga od jakiegoś czasu (dokładnie od Twojej MWH u Anwen :) ) i mam pytanie - jak często myjesz włosy? Czy na codzień nosisz rozpuszczone, czy związane włosy? Na pewno na to pytanie odpowiadałaś wiele razy i przepraszam, pewnie przeoczyłam odpowiedź.

    Mam problem z myciem włosów. Od wielu lat myję włosy codziennie. Powiedziałabym, że moje włosy są mieszane - tłuste u nasady, a ekstremalnie suche na końcach (zabawy z blondem). Wiem, że to głupio zabrzmi, ale kiedy nie umyję włosów, to po prostu czuję się brudna. Zawsze noszę ze sobą suchy szampon. Niestety, nigdy nie mam czasu, żeby włosy "przetrzymać", bo cały tydzień mam zajęty. Kiedy wiem, że trafi mi się wolny dzień, to i tak umyję włosy, tak "na wszelki wypadek" gdybym jednak musiała/chciała wyjść z domu :) I tak moje błędne koło się zamyka.. Chciałabym myć rzadziej włosy, wejść pod prysznic na dosłownie chwilę, wyjść z łazienki i pójść spać, a codziennie wieczorem jest to samo. Dodam jeszcze, że nigdy nie związuję włosów - nie lubię siebie w związanych włosach, zawsze noszę rozpuszczone. Czasami, ale to bardzo rzadko, "po domu" chodzę w luźnym kucyku lub niedbałym koczku. Chyba nie muszę wspominać o ilościach zużytych szamponów, masek i odżywek? Chciałabym ograniczyć swoją pielęgnację do absolutnego minimum. Kiedy moja fryzjerka mówi mi, że myje włosy raz na 5 dni to robię wielkie oczy, bo..jak ona to robi? :)
    Czy umiałabyś coś mi doradzić w tej sprawie? Z chęcią przeczytam Twoje rady albo Czytelniczek.
    Buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dłuższe przetrzymywanie tłustych włosów może być niestety niekorzystne - zbierający się łój w nadmiarze może zatykać mieszki włosowe i powodować wypadanie włosów.

      Teraz głównie chodzę w związanych, ale to ze względu na to, że mają teraz taką ledwo układającą się na ramionach długość że bardzo mi przeszkadzają, latają dookoła i się brzydko odkształcają.
      Ja również najczęściej myję włosy codziennie, teraz bardzo staram się, żeby to było co drugi dzień, ponieważ chce im dać szansę ;) Drugiego dnia już koniecznie muszą być związane, nie ma innej opcji.
      Jeśli chcesz powalczyć o ograniczenie przetłuszczania to na Twoim miejscu na sam początek przejrzałabym kosmetyki - tak aby nic z silikonami nie znalazło się w okolicy skalpu. Od ucha w górę można nakładać tylko bardzo lekkie odżywkami, bez silikonów i parafiny i dokładnie je spłukiwać. Pomocne będą płukanki na skórę głowy, ja ostatnio testuję płukankę z liści laurowych, różne wcierki ziołowe odrobinę pomagają.
      Co do ilości zużywanych kosmetyków - może po prostu nakładasz ich zbyt dużo? ;)

      Usuń
  9. Czasem się zdarzy jakiś szampon z silikonami, ale staram się ich unikać bo szybciej mi się włosy przetłuszczają i mam oklap.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi silikony nie przeszkadzają zbyt a nawet są obojętne

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio przerzucilam się na ziołowy szampon rosyjski a w odzywkach mam czasami silikony i moim włosom to pasuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. W szamponach zdecydowanie unikam silikonów.Myję tylko skórę głowy,resztę włosów tyle co umyje ściekająca piana + odżywka/maska. I ostatnio udaje mi się myć co dwa dni włosy co jest ogromnym sukcesem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja od niedawna myję tylko skalp a długość samą odżywką. Silikonem zabezpieczam końcówki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam już kilka razy o szkodliwym wpływie silikonu w szamponach do włosów, ale dopiero po Twoim wpisie wiem o co chodzi. Teraz będę unikać takich produktów, z pewnością!

    Zapraszam Cię serdecznie na mojego bloga! www.MamaNelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja staram się unikać silikonów - wydaje mi się, że mi nie służą. Odkąd zaczęłam używać deliaktnych szamponów stan włosów się poprawił (a głowa przestała się natychmiast przetłuszczać). Nie wiem, czy na pewno to skutkiem odstawienia silikonów, ale wolę do nich nie wracać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje włosy a raczej skóra głowy nie lubią sie z silikonami dlatego wybieram szampony delikatniejsze

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio znalazłam super sklep internetowy BOSCO DESIGN i tam naprawdę fajne kosmetyk do włosów

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń