Polecany post

Soraya, Studio Matt Makeup matujący - jasny beż 01

Trochę się leniłam ostatnio z pisaniem tutaj - dopadło mnie życie i ostatnio mam coraz mniej czasu. Dzisiaj dla odmiany od tematyki włosowej, która ostatnio dominuje, będzie mała recenzja podkładu, który mnie bardzo zaskoczył.


Studio Matt Make-up jasny beż 01



Matujący make-up z witaminą E oparty na nowoczesnej formule wykorzystującej specjalne molekuły absorbujące nadmiar sebum, zapewnia cerze aksamitną gładkość, bez efektu błyszczenia. Make-up doskonale ujednolica i poprawia koloryt cery, tuszuje niedoskonałości i drobne zmarszczki, zapewnia perfekcyjny i naturalny wygląd przez wiele godzin. Sprawia że skóra jest przyjemna w dotyku, nie wysusza jej, zapewnia poczucie komfortu. Idealnie sprawdza się w przypadku cery mieszanej i przetłuszczającej się.

Sposób użycia: Nanieś na twarz, szyję i dekolt. Odpowiedni kolor uzyskasz po równomiernym rozprowadzeniu. By makijaż był bardziej trwały stosuj bazę pod makijaż.

Skład
Aqua, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Hexyl Laurate, Polymethyl Methacrylate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Talc, Polyglyceryl-4 Isostearate, Hydrogenated Castor Oil, Panthenol, Tocopherol, Propylene Glycol, Cetyl Dimethicone, Sodium Chloride, Cera Microcristallina, Paraffin, Triethoxycaprylylsilane, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol, Limonene, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Geraniol, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Alpha Isomethyl Ionone, Hydroxycitronellal, Cl 77891, Cl 77492, Cl 77491, Cl 77499


Miękka estetyczna tuba, która daje się bez problemu postawić na zakrętce, opakowanie jest nieprzezroczyste przez co bardzo ciężko jest się zorientować ile właściwie produktu nam pozostało. Podkładu w opakowaniu jest 30 ml i zdatny do użytku jest przez 12 miesięcy od otwarcia, jednak ja jestem zdania że takie kosmetyki, w takich konkretnie opakowaniach powinny być wykorzystane nieco szybciej.

Konsystencja podkładu jest kremowa, rozprowadza się bardzo przyjemnie, pachnie przy tym lekko pudrowo, ale nie nachalnie, zapach nie jest uciążliwy, ulatnia się błyskawicznie. Wykończenie podkładu jest lekko matowe, w większości przypadków nie trzeba nakładać pudru matującego, taki lekki mat utrzymuje się minimum dwie godziny. Podkład ściera się równomiernie, po 12 godzinach nadal wygląda dość estetycznie na twarzy, nie tworzy plam, ale wyciera się szybciej w miejscach narażonych na ocieranie. Nie ma również tendencji do podkreślania suchych skórek, nakłada się świetnie zarówno pędzlem jak i palcami.
Mam dla Was porównanie z Rimmel Lasting Finish 100 Ivory, na zdjęciu różnica jest gigantyczna. W rzeczywistości, po rozprowadzeniu na skórze podkład nie jest tak pomarańczowy jak może się wydawać, prezentuje się bez porównania lepiej od wchodzącego w trupie tony Rimmela. 

Krycie jest dość przeciętne, nie można nazwać go mocnym, ale ja właśnie takie lubię najbardziej.  Producent zapewnia o kryciu niedoskonałości, ale niestety to nie jest w 100% prawda, jeśli mamy cerę z dużą ilością przebarwień, śladów po trądziku czy innych większych niedoskonałości to jest średnie właściwości kryjące mogą okazać się niewystarczające. Podkład nie ma tendencji do zbierania się w załamaniach, na twarzy wygląda dość naturalnie i ładnie się wtapia. Za sporą wadę można uznać zupełny brak filtra.

Oceniając podkład nie możemy zapomnieć o cenie - oceniając kosmetyki staram się zwracać uwagę na tą kwestie, zupełnie inne oczekiwania możemy mieć co do podkładu za 130 zł, a zupełnie inne jeśli mówimy o takich za 13 zł - bo tyle omawiamy przeze mnie kosmetyk kosztuje.
Biorąc pod uwagę właśnie cenę, podkład jest prawdziwym hitem, jest duża szansa, że sprawdzi się u Was jeśli macie cerę tłustą, z niewielką ilością przebarwień i wyprysków, bardzo ładnie ogólnie wyrównuje koloryt. Do wyboru mamy niestety tylko cztery odcienie - jasny beż, ciepły beż, naturalny i beżowy.
Jeśli Wasze możliwości finansowe nie są zbyt duże a szukacie lekko matującego cerę podkładu, z całego serca mogę Wam polecić ten konkretny - za taką cenę jest genialny!

Znacie już ten podkład? A może inny z takiej półki cenowej skradł Wasze serca?

Komentarze

  1. Na zdjęciu kryję całkiem dobrze! :) Chociaż kolor faktycznie mnie przeraził, ale skoro mówisz, że nie jest tak źle z tą pomarańczą to wierzę na słowo ;d Ja lubię w takich tubkach podkłady bo można je wycisnąć do ostatniej kropli ;) ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Po prostu jedyny z którym mogłam porównać ma dość trupie zabarwienie, zresztą więcej zdjęć jest w zalinkowanym. A w sztucznym świetle w ogóle wygląda martwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie trochę ciemniał ( skóra tłusta )

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm jeszcze go nie miałam, ale na razie mam swoje zapasy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam. Na ręce wygląda strasznie ciemno, na twarzy prezentuje się lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tym podkładzie wcześniej. Jednak wolałabym z nim nie ryzykować, bo jestem dosyć blada i pewnie i tak by nie było dla mnie odcienia.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.