Polecany post

Planeta Organica, Afryka, Balsam do włosów suchych i zniszczonych z organicznym masłem Shea 12%

Kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że sklep w którym robiłam wcześniej zamówienie, mazidelka.pl organizuje Wielki Test Kosmetyków i oczywiście postanowiłam się zgłosić. Bardzo się ucieszyłam kiedy okazało się, że ja również wezmę w nim udział. Do testu wybrałam sobie ten właśnie balsam do włosów suchych z masłem Shea marki Planeta Organica z serii Afryka. 

Producent obiecuje

Balsam do włosów suchych i zniszczonych z organicznym masłem Shea
Balsam do włosów przeznaczony do pielęgnacji włosów suchych, zniszczonych, wymagających intensywnego nawilżenia. Balsam na bazie naturalnych składników z 12% zawartością organicznego masła Shea doskonale pielęgnuje włosy, intensywnie je nawilża i silnie regeneruje, a także dobrze oczyszcza wszelkie zanieczyszczenia.
Nie zawiera żadnych barwników syntetycznych, SLS, parabenów.
Składniki aktywne zawarte w balsamie to m.in. - organiczne masło Shea - działa intensywnie nawilżająco i regenerująco na suche i zniszczone włosy, zabezpiecza je aż po same końce, wspomaga ich regenerację i ochronę przed czynnikami zewnętrznymi, doskonale poprawia kondycję kruchych włosów i stan skóry. Olej i ekstrakt z drzewa baobab - działa ochronnie i regenerująco na skórę, chroni przed problemami skóry i włosów, intensywnie nawilża i regeneruje włosy. Olej Awokado - sprawia że włosy są pełne blasku, miękkie, zyskują zdrową objętość. 
Sposób użycia: Nanieść balsam na mokre włosy, rozprowadzić równomiernie na całej długości, pozostawić na 3-5 minut, dokładnie spłukać.

Skład:

Aqua with infusion of Organic Butyrospermum Parkii (Shea) Btter (organiczne masło shea), Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil (olej z drzewa baobab), Adansonia Digitata (Baobab) Fruit Extract (ekstrakt z owoców drzewa babobab), Persea Gratissima Fruit Oil (olej avocado), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Tocopheryl Acetate, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.

Opakowanie i cena

Balsam Planeta Organica Afryka możemy zakupić na stronie mazidelka.pl, gdzie kosztuje 9,90 zł za opakowanie zawierające 250 ml odżywki. Sama butelka wygląda bardzo estetycznie, nie zajmuje dużo miejsca na półce, jest wykonana porządnie, pomijając polską naklejkę, która niszczy się od chociażby najmniejszej ilości wilgoci.
Jak z wygodą stosowania? Balsam zapakowany jest w absolutnie najgorsze opakowanie z jakim kiedykolwiek się zetknęłam. Postawiony na zakrętce nie wypływa z niego sam, ze względu na jej kształt, butelkę jest koszmarnie ciężko ścisnąć. Za każdym razem kiedy go używam to przy wydobywaniu produktu z opakowania lecą straszne przekleństwa. Na początku byłam zachwycona formą butelki, teraz serdecznie jej nienawidzę.

Konsystencja i zapach

Konsystencja jest średnio gęsta, balsam nie przecieka przez palce, a we włosach "znika". Zapach jest dość nietypowy jak na tego typu kosmetyk, kojarzy mi się z lekko orientalnymi perfumami, mój narzeczony stwierdził "jak takie badziewie do opalania" i muszę przyznać mu trochę racji co do zapachu. 

Działanie

Wybierając ten konkretny balsam liczyłam na coś dość ciężkiego, dociążającego włosy i bardzo treściwego. Po pierwszym użyciu było już jasne że na takie działanie raczej nie mogę liczyć - balsam jest leciutki i nie obciąża włosów ani odrobinę. 
Balsam jest mocno emolientowy, nie znajdziemy w nim protein ani dużej ilości nawilżaczy. Skład jest również wolny od silikonów, co sprawia że kosmetyk możemy bez najmniejszych obaw nakładać na skórę głowy i nie powinien on powodować jej obciążania. 
Stosowałam go również jako odżywkę bez spłukiwania - kropelka na wilgotne włosy ładnie je dociąża i wygładza, w połączeniu z silikonem jest idealna. Przy takim użyciu występuje już odrobinę szybsze przetłuszczanie się, ale i tak jest świetna.  
Czy polecam? Mimo tego, że balsam zupełnie nie spełnił moich początkowych oczekiwań mogę z czystym sumieniem polecić Wam ten kosmetyk - jest idealny do nawilżenia i lekkiego odżywienia skóry głowy, sprawdza się jako odżywka bez spłukiwania, do tego jest względnie niedrogi, przyjemnie pachnie i ma przyjazny skład. Pomijając koszmarne opakowanie, balsam oceniam bardzo pozytywnie. 

Miałyście już przyjemność używać kosmetyków z tej serii?

Komentarze

  1. nigdy nie słyszałam o tym balsamie :) moje włosy niestety lubią chemię i sylikony więc raczej nie będzie mi służył

    pozdrawiam
    Afa ( http://kosmetyczny-swiat.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy z planety Organica miałam inny balsam do włosów suchych i był świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie mnie niedawno zainteresował i szukam teraz w necie recenzji na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwszy raz widzę, ale jakoś mnie do niego nie przekonałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie planuje nikogo przekonywać, w końcu ja tych balsamów nie sprzedaje ;)

      Usuń
  5. U mnie z tej serii na testy czeka balsam z olejem arganowym i maska z olejem makadamia do włosów tłustych.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo byłam ciekawa opinii o tym balsamie teraz już wiem że to nie jest to czego oczekiwałam m.in. właśnie przez konsystencję

    OdpowiedzUsuń
  7. Opakowania potrafią czasami zirytować. A balsam ciekawy. Nie miałam jeszcze kosmetyku do włosów z masłem shea.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja akurat mam żel pod prysznic - z tej serii (identyko opakowanie) i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, przypadkiem właśnie też go kupiłam, chociaż jeszcze nie używałam. Mam nadzieję, że będzie na mnie działał tak jak na Ciebie, bo właśnie czegoś takiego oczekuję - pielęgnacji włosów bez obciążania :) Więc Twoje rozczarowanie może być dla mnie zaletą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja jestem z niego zadowolona, po prostu spodziewałam się zupełnie czegoś innego, balsam miał mi służyć w zupełnie innej roli niż ostatecznie służył.

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.