Nivea, Odżywka nadająca blask Diamond Gloss

Typowe odżywki drogeryjne goszczą na mojej łazienkowej półeczce (która jest zdecydowanie zbyt ciasna) raczej sporadycznie, od tych wszystkich popularnych Garnierów, L`orealów i Gliss Kurrów zwykle odstraszała mnie względnie wysoka cena połączona z niską pojemnością i częstym nadmiarem silikonów. Kiedy kupuję odżywkę do włosów i podejrzewam że mogę być nią zawiedziona, wolę żeby to było zmarnowane 5 zł za opakowanie a nie dwa czy trzy razy tyle. Ostatnio jednak w związku z mocno zniszczonymi włosami po rozjaśnieniu farbowanej partii postanowiłam sięgnąć po takie właśnie drogeryjne oblepiacze, w planach następny jest Garnier Goodbye Damage, który jest bardzo ciężkim silikonowcem, a na razie mam dla Was kilka słów o bohaterze dzisiejszego wpisu.

Nivea, Diamond Gloss, Odżywka nadająca blask.

Co obiecuje nam producent? Ano nasze włosy po użyciu tej konkretnej odżywki mają lśnić, ich rozczesywanie ma być ułatwione, a same włosy miękkie i gładkie w dotyku. Poza obietnicami dotyczącymi działania, producent pisze również o zawartości protein jedwabiu, keratyny i diamentowego pyłu. 

A co faktycznie siedzi w składzie? Oczywiście na pierwszym miejscu jest woda, po niej znajdziemy dwa emolienty, pełniące również rolę emulgatorów (Stearyl Alcohol i Cetyl Alcohol), zaraz za nimi jest znany i powszechnie stosowany silikon - Dimethicone, który ma wygładzać nasze włosy, ułatwiać ich rozczesywanie i działać antystatycznie, a także Stearamidopropyl Dimethylamine działający podobnie jak silikony. Dalej w składzie znajdziemy obiecywane przez producenta składniki czyli hydrolizowaną keratynę, jedwab i diamentowy pył, na końcu znajdziemy kilka detergentów, substancji zapachowych i konserwantów, czyli wszystko to co sprawia że kosmetyk nie pleśnieje jeszcze na sklepowej półce i do tego pachnie pięknie. 


Najgorszą cechą tego kosmetyku jest zdecydowanie opakowanie. Niech spłonie w piekle ten, kto wymyślił twardą butelkę, z której koszmarnie ciężko jest cokolwiek wycisnąć, a użycie jej pod prysznicem mokrymi rękami graniczy z cudem. Odżywka jest dość gęsta i treściwa, więc nie wypływa sama z opakowania, trzeba to cholerstwo dusić, naciskać i użyć odpowiednio niecenzuralnych słów, żeby wydobyć potrzebną nam ilość produktu. Poza koszmarną niewygodną stosowania to samo opakowanie jak na ironię podoba mi się bardzo - urzekła mnie szczególnie błyszcząca i różnokolorowo odbijająca światło naklejka - ale podobałaby mi się jeszcze bardziej na miękkiej, wygodnej w użytkowaniu tubie.  Odżywka kosztuje około 7 zł za opakowanie zawierające 200 ml produktu i jest niestety bardzo niewydajna. 
Zapach odżywki Diamond Gloss również jest przepiękny -  intensywny, lekko chemicznie kwiatowy. Mam słabość do takich zapachów, szkoda tylko że raczej nie ma tendencji do utrzymywania się na włosach. 


Jak sprawdziła się odżywka Nivea Diamond Gloss u mnie? Po pierwsze, po jej użyciu zauważyłam całkiem przyjemne wygładzenie i ogarnięcie się włosów, były odrobinę dociążone i nie latały na wszystkie strony jak głupie. To co nam obiecuje producent to zwiększenie blasku włosów - faktycznie zauważyłam takie, bardzo słabe działanie, ale taki efekt zapewniają wszystkie kosmetyki, które wygładzają włosy. Odżywka mimo zawartości silikonów nie przeciąża włosów, nawet kiedy stosowana jest kilka dni z rzędu. Czy polecam? Nie jest to ideał, ale spróbować warto, szczególnie jeśli uda nam się ją kupić w promocji. 

Co sądzicie o odżywkach do włosów Nivea? A może macie już swoją ulubioną, którą możecie mi polecić?

Komentarze

  1. Dla mnie wszystkie silikonwce Nivei działają tak samo :) Czy to Intense Repair, czy Long Repair czy Hydra Care... A to opakowanie to tragedia, ja zawsze korek odkręcam całkiem i macham łapami jak wiatrak, żeby coś wyszło.
    Z silikonowych odżywek, które zawsze ratują mi farbowaną długość, mogę Ci polecić Elseve L'oreal kremowa odżywka "Magiczna moc olejków", w pomarańczowej tubce. Po Niveach włosy raz wyglądały lepiej, raz gorzej, a ta tutaj nigdy mnie nie zawodzi ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusicie dziewczyny ;)

      Odkręcanie korka u mnie mało pomogło, łapałam w paszczę i ściskałam obiema rękami - stąd ślady zębów na górze ;)

      Usuń
  2. Miałam tą odżywkę, niestety u mnie się nie sprawdziła .. :) Używam odżywek z Mariona i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze tej odżywki, kiedyś używałam Intense Repair. Obecnie mam trochę odżywek, ale jak zmniejszą się moje zapasy to może skuszę się na Diamond Gloss, tym bardziej, że piszesz, że pięknie pachnie ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejrzałam sobie Twoje stare posty, poczytałam i postanowiłam, że zostaję na dłużej. Pozdrawiam! :)

      Usuń
    2. Bardzo mi miło, że podoba Ci się mój blog :)

      Usuń
  4. Lubię ich produkty. Jednak teraz przerzuciłam się na Ganier Fructis jeśli chodzi o włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie miałam nic z Nivea .

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja sobie odżywki Nivea bardzo chwalę chociaż akurat tej jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z Nivea gorąco polecam odżywkę Long Repair do włosów długich :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam próbkę kiedyś i nawet dobrze się sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja lubię odżywkę do włosów Long Repair :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.