Niedziela dla włosów (38) Glinka zielona

Pod ostatnią niedzielą dla włosów spotkałam się z głosami, że zupełnie źle interpretuje zamysł tej akcji i zamiast poświęcać ten dzień na bogatą pielęgnację to testuje nowe kosmetyki czy mniej typowe sposoby pielęgnacji włosów. Dla mnie niedziela dla włosów jest idealną okazją, żeby przetestować kosmetyki, których nie używałam wcześniej, szczególnie jeśli mowa o pojemnościach, które są tak małe że robienie osobnych recenzji mija się z celem. Takie testowanie nowych rozwiązań zwykle wiąże się również z bogatszą niż na co dzień pielęgnacją.
Tym razem nie olejowałam włosów, ani nie nakładałam żadnych wcierek przed niedzielą dla włosów, wszystko zaczęłam od umycia włosów szamponem Yves Rocher oczyszczającym z ekstraktem z pokrzywy. Szampon ten zawiera ALS zamiast SLES i dużo lepiej działa na moje włosy niż szampon zawierający ten drugi składnik.  

Po zmyciu szamponu nałożyłam na długość włosów maskę Biovax Keratyna i jedwab, w ilości całkiem konkretnej, a następnie włosy z maską związałam w  "ananasa" na czubku głowy - bardzo często stosuję taką metodę pielęgnacji i dziwię się że nie napisałam Wam o niej wcześniej. Tak związane włosy są chronione na długości przed tym co nakładam na skalp, w ten sposób unikam ich zbędnego przesuszenia.
W butelce po szamponie rozrobiłam z wodą dwie łyżeczki glinki zielonej, którą zakupiłam przy okazji zakupów w sklepie ECOSPA i do tej pory wykorzystywałam wyłącznie na twarz. Wcześniej zdarzyło mi się nałożyć glinkę różową na skalp, ale nie pomyślałam o zabezpieczeniu długości włosów, przez co były szorstkie i nieprzyjemne. 
Całość potrzymałam na włosach przez 20 minut, następnie nie rozplątując"ananasa" wypłukałam skalp z glinki, dopiero po tym spłukałam również maskę z długości.

Dzięki takiemu działaniu włosy u nasady były lekko zmatowione, ale bardzo odbite od nasady, pokazały mi objętość, jakiej dawno już nie doświadczyłam. Długość włosów, dzięki ochronieniu jej przed kontaktem z glinką była błyszcząca i miękka. Największy plus tego zabiegu? Mimo bardzo intensywnego dnia, włosy następnego dnia rano były znacznie bardziej świeże niż zwykle, mimo tego że spędzałam czas bardzo aktywnie. Myślę że ten zabieg będę powtarzać o wiele częściej! 

Próbowałyście kiedyś nakładać glinkę na skalp?7

Komentarze

  1. Minusem zielonej glinki jest właśnie to, że włosy robią się matowe:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego tak bardzo chroniłam długość przed kontaktem z glinką ;)

      Usuń
  2. Nigdy jeszcze nie nakładałam glinki na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się boje glinek samych w sobie, ale chciałabym wypróbować szampon Wardi Shan z glinką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raz [głupolka] nałożyłam zieloną glinkę na skalp bez zabezpieczenia włosów ;) lecz pushup nie był mocniejszy niż po porcji szamponu z olejkiem lawendowym, a przetłuszczanie w normie, więc uznałam, że raczej zużyję do twarzy. Ale może jeszcze dam szansę "ananasowej metodzie" :D
    U Ciebie włosy prezentują się bardzo ładnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ananasik jest niezbędny przy nakładaniu takich rzeczy na skalp :)

      Usuń
  5. Wyglądają przepięknie! :) I ja lubię glinkowe maski na skalp, niestety dość rzadko z nich korzystam. :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio próbowałam także zielonej glinki, ale nie poszło tak dobrze jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam okazji wypróbować glinki, ale za to bardzo lubię ten Biovax, o którym wspomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie ma co się przejmować takimi komentarzami - dbasz o włosy jak ty chcesz, a nie jak chcą tego inni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi o to że się przejęłam, po prostu wolałam wytłumaczyć dlaczego tak a nie inaczej. Jaki sens byłby publikowania takich wpisów jeśli w kółko robiłabym to samo?

      Usuń
    2. Nie sądzilam że moj komentarz wywoła taką burzę :) i Klaudio jesli go nie czytałaś to pod poprzednia NdW jest, bo nie napisałam go chamsko tylko kulturalnie w przeciwienstwie do niektórych anonimowych, za których jako sama anonimowa mi wstyd :/

      Usuń
    3. To że napisałam to co napisałam wynika głównie z tego, że Twój komentarz skłonił mnie do zastanowienia się czy może inni również tak to odbierają, dlatego chciałam doprecyzować dlaczego moje niedziele dla włosów wyglądają w ten konkretny sposób, żeby nie było wątpliwości :)
      W żaden sposób nie poczułam się dotknięta komentarzem czy coś, po prostu staram się żeby było wszystko szczere, jasne, przejrzyste dla wszystkich, którzy zaglądają na mojego bloga :)

      Usuń
  9. a mnie się podobają Twoje NDW ponieważ zawsze jest coś nowego :)
    Jak ładnie Ci te włosy rosną, aż nie mogę się doczekać tego blondu w wersji bardzo długiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że ja nie mogę się doczekać bardziej ;)

      Usuń
  10. glinka widać bardzo Ci służy, bo efekty naprawdę świetne :D
    a co do szamponu - nie widziałam w YR żadnego z pokrzywą, będę musiała popatrzeć, bo lubię ją w pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Glinki nigdy tak nie próbowałam, ale biovaxy w ilościach hurtowych używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak Kallosy zużywałam, a teraz przyszła kolej na biovaxy ;)

      Usuń
  12. Na moje włosy nawet biała glinka niestety zbyt agresywnie działa i szybciej się po niej przetłuszczają.

    OdpowiedzUsuń
  13. Próbowałam i potwierdzam: Zieloną glinka bardzo wysusza włosy na długości.
    Stosowałam też czerwoną (jako maskę oraz jako dodatek do szamponu) i u mnie sprawdziła się o wiele lepiej!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nigdy nie próbowałam nakładać glinki na wlosy.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam niezły zapas glinek, ale jeszcze nigdy nie stosowałam na skalp czy ciało, zawsze probówałam na twarzy - chyba czas to zmienić :) Zobaczymy czy eksperyment wyjdzie :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. ja zawsze jak robie glinke na twarz to to co mi zostanie doaje dfo odzywki do włosów i na głowe;) a zaqwsze mi coz zostaje;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Glinki nigdy nie kładłam na włosy, ale biovaxy bardzo lubie

    OdpowiedzUsuń
  18. To jest twoja niedziela i ty decydujesz co zrobić wtedy z włosami ;) nigdy nie stosowałam glinek jakoś mnie nie ciągnie do tego ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.