, ,

Niedziela dla włosów (37) Marion, 60 sekundowa maseczka z olejkiem arganowym

4/19/2015

Powoli kończą mi się pomysły na Niedzielę dla włosów, ale na wczorajszych zakupach wypatrzyłam coś, czego jeszcze nie próbowałam - Marion 7 efektów, 60 sekundowa maseczka z olejkiem arganowym i stwierdziłam - czemu nie?
Tym razem niedzielę dla włosów zaczęłam od zrobienia peelingu skóry głowy szamponem Timotei Jericho Rose Shine Recharge zmieszanym z cukrem i fusami od kawy, wcześniej na noc na skalpie znalazła się resztka maści końskiej, z którą ostatnią eksperymentuje. Na chwilkę nałożyłam również od nasady aż po końce odżywkę Life Damaged & Dry, po kilku minutach spłukałam i nałożyłam:

Marion 7 efektów, 60 sekundowa maseczka z olejkiem arganowym

Producent obiecuje regenerację, przywrócenie połysku, wzmocnienie i nawilżenie włosów, zapobiega puszczeniu się włosów, a do tego wszystkiego ma ich nie obciążać. Zalecenie jest takie, że odżywkę trzymamy tylko jedną minutę, a opakowanie ma wystarczyć na dwa użycia. 

Skusiłam się na nią na ostatnich zakupach w Naturze, kosztowała tylko 2,49 zł, wygodna saszetka z zakręcanym dozownikiem zawiera 15 ml odżywki. Natura teraz ma akcję promocyjną, kosmetyki do pielęgnacji i koloryzacji włosów są do -40% tańsze.

Skład: Aqua (woda), Cetyl Alcohol (emolient), Cetearyl Alcohol (and) ceteareth-20 (emulgator), Cetrimonium Chloride (kondycjoner, emulgator), Polyquantenium-70(and) Dipropylene glycol (kondycjoner), Isopropyl Myristate (emolient), Trimethylsilyl Amodimethicone (and) C11-15 Pareth-5 (and) C11-15 Pareth-9 (kondycjoner), Dicaprylyl Carbonate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet almond) oil (olej migdałowy), Argania spinosa kernel oil (olej arganowy), Cyclopenthasiloxane (and) dimethiconol, Amodimethicone (silikony), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk), Quaternium-91 (and) Cetrimonium Methosulfate (and) Cetearyl Alcohol (kondycjoner), Hydrolyzed Rice Protein (proteiny z ryżu), Parfum, Phenyxyethanol (and) Ethylhexylglycerin (konserwanty), Steareth-21, Steareth-2 (emulgatory), Methylisothiazolinone , Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Benzyl Cinnamate  (konserwanty), CI 16255, CI 19140, Citric Acid (regulator pH), Triethanolamine (regulator pH).
Konsystencja jest lekka, zanim odpakowałam odżywkę to spodziewałam się bardziej czegoś w stylu jedwabiu do włosów - gęstego i treściwego. Zapach jest przyjemny, lekko kwiatowy, na całe szczęście nie czuć w  nim żadnego oleju arganowego. 

Po nałożeniu na minutkę i spłukaniu chciałam pozwolić moim włosom wyschnąć naturalnie, ale dlatego że tym razem (wyjątkowo) niedziela dla włosów odbywała się faktycznie w niedzielę, a ja śpieszyłam się na zajęcia to musiałam podsuszyć je suszarką. Po tym wszystkim prezentują się tak:




Specjalnie zrobiłam zdjęcia w różnym świetle, raz wychodzą rude, raz zielone i faktycznie na żywo również przybierają takie dziwne odcienie. 
Włosy po całej tej pielęgnacji są leciutkie, ale miękkie i elastyczne, przestały również aż tak latać dookoła głowy. Liczyłabym na większe dociążenie, ale efekt, który uzyskałam również mi się podoba. Z zapachu na szczęście nie czuć oleju arganowego, którego zapachu serdecznie nie cierpię, za to kondycja włosów jest zdecydowanie na plus. Włosy są bardzo wygładzone i wyraźnie mocniej błyszczą. Opakowanie wystarczy mi na 1,5 raza, a moje włosy przecież nie są szczególnie długie czy gęste, dlatego ciężko mi uwierzyć w deklarowane przez producenta dwa użycia z jednej saszetki. Ogólnie - jestem zadowolona!

A co Wy zrobiłyście dzisiaj dla swoich włosów? 

Mogą również Cię zainteresować:

24 komentarze

  1. Też się kiedyś na nią skusiłam... Dawno nie miałam potem tak szorstkich i spuszonych włosów :c Ale już maseczka malinowa w saszetce to był cud. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? A trzymałaś ją tak jak producent zaleca czy dłużej? Spotkałam się właśnie z opiniami że potrzymana na włosach dłużej może zrobić im krzywdę.

      Usuń
  2. Też się kiedyś na nią skusiłam... Dawno nie miałam potem tak szorstkich i spuszonych włosów :c Ale już maseczka malinowa w saszetce to był cud. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na minutkę to faktycznie świetny efekt uzyskalas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, na ostatnim wyglądają jak rude :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż nie mogę uwierzyć, że w minute może zdziałać taki świetny efekt. ;)) Piękne włosy ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. jej dawno nic z timotei nic nie miałem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio zastanawiałam się nad ta maseczką być może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, szczególnie że jest względnie tania.

      Usuń
  8. Ostatnio testowałam tę maskę i bardzo fajnie się u mnie sprawdziła i nawet na dwa razy wystarczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tę maskę ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wbrew pozorom takie saszetki starczaja mi na bardzo dlugo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja używam ich szczególnie nieoszczędnie? ;)

      Usuń
  11. Chyba też skuszę się na tę maseczkę. =)

    OdpowiedzUsuń
  12. saszetkę widzę pierwszy raz, ale szampon taki miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, ja tak nawiązując do pierwszego zdania w dzisiejszym poście - właściwie skąd u Ciebie przekonanie, że ndw musi być bardzo pomysłowa i bazować na eksperymentowaniu z różnymi nieraz dziwnymi produktami? :) moim zdaniem w tym cyklu chodziło raczej o to, żeby w taką tytułową niedzielę po prostu poświęcić więcej uwagi włosom, niekoniecznie poświęcając ten czas na testowanie, ulubiony olej/maska też pewnie by wystarczyła :). Nie musiz aż tak "pomysłować", eksperymentować, wystarczy że w ogóle chcesz coś zrobić dla włosów poza codzienną pielęgnacją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja niedziela dla włosów najczęściej właśnie służy do eksperymentów, testowania nowych produktów czy rzeczy, które wcześniej się nie sprawdzały. Wiem, że troszkę zmieniłam u siebie sens tego cyklu, ale właściwie czemu nie? No i testowanie to najczęściej właśnie poświęcanie więcej czasu i uwagi włosom w moim przypadku, nie robię takich rzeczy na co dzień :)

      Usuń
  14. u mnie takie malutkie pojemności się nie sprawdzają - z reguły w opakowaniu jest zbyt mało produktu ;) aczkolwiek mimo to wydaje się bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. prześliczne masz włosy :) zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne włoski :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń