Polecany post

Niedziela dla włosów (35) Majonez?!

Zastanawiałam się co zrobić z okazji świątecznej niedzieli dla włosów, myśląc o świątecznych potrawach pierwsze co przychodzi mi do głowy to oczywiście jajka z majonezem. Wiele razy słyszałam również o nakładaniu majonezu na włosy, ciężko mi jest wyobrazić sobie nakładanie sklepowego majonezu, zawierającego nie-wiadomo-co na włosy, postanowiłam więc samodzielnie zrobić coś w rodzaju majonezu. Jajko zmiksowałam z  odrobiną oleju rycynowego i oleju z ostropestu, całość nałożyłam na włosy na pół godzinki pod folię. 
Po tym czasie nałożyłam resztkę odżywki Kallos GoGo, żeby całość łatwiej się spłukała, później umyłam włosy rosyjskim czarny szamponem przeciwłupieżowym i spłukałam chłodną płukanką zakwaszającą.
Pierwsze co mnie zaniepokoiło to dziwny osad na włosach, kiedy zauważyłam że schną nadzwyczaj długo to prawie już miałam pewność że nie domyłam włosów. W ruch poszła suszarka i podeschnięte włosy okazały się zupełnie tłuściutkie. Mimo emulgowania odżywką i umycia szamponem, na włosach nadal pozostała solidna porcja olejów, mimo tego że w mieszance wcale nie było ich aż tak dużo. 

Wobec takiego obrotu sprawy byłam niestety zmuszona przeprowadzić konkretne oczyszczanie. Do rosyjskiego czarnego szamponu przeciwłupieżowego wsypałam cukru i odrobinę sody oczyszczonej, za pomocą tej mieszanki wykonałam peeling skóry głowy i przeszorowałam długość włosów. Żeby się upewnić, że na włosach nie pozostał żaden olej postanowiłam umyć włosy jeszcze raz - tym razem użyłam szamponu aktywator wzrostu i jedyne co zrobiłam na zakończenie to spłukanie włosów chłodną płukanką zakwaszającą.


Po takim dogłębnym oczyszczeniu spodziewałam się raczej lekkich włosów, latających dookoła, ze skrajnie zniszczonymi końcami, wrażliwych i łamliwych. Efekt, który uzyskałam bardzo mnie zaskoczył. Włosy były w dużo lepszej kondycji niż się spodziewałam, bardzo zniszczone i splątane były jedynie same końcówki - dosłownie ostatni 1 cm włosów. Włosy zrobiły się również prawie idealnie proste - jak po użyciu prostownicy.

Po wtarciu odrobiny serum silikonowego Biosilk Maracuja Oil okazało się, że stały się mięciutkie i błyszczące. Niespodziewanie coś co zapowiadało się na wielką włosową wpadkę, okazało się być całkiem dobrym krokiem - moje włosy powoli chyba wychodzą z kryzysu, coraz częściej wyglądają prawie tak jak kiedyś. Końce nie kruszą się już ani odrobinę, a co najlepsze ustępuje powoli również ich wypadanie. Myślę, że jestem na dobrego drodze do powrotu do dawnej kondycji włosów!

A Wy co zrobiłyście dla swoich włosów? A może w święta im odpuszczacie? 

Komentarze

  1. Ciekawy pomysł na maseczkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam taki efekt prostych włosów. :) Wyszłaś bardzo ładnie na ostatnim zdjęciu :))
    Niestety, minusem zakwaszania jest to, że odbiera ono objętości u nasady i rzadko je robię, przyznaję bez bicia.
    Dla włosów nie zrobiłam jeszcze nic, wróciłam ze świętowania swoich urodzin o drugiej w nocy i wylądowałam przy świątecznym stole ze smalcem xD Zdarza się.
    Smacznego jajeczka życzę i wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne, zdrowo wyglądające włosy :)
    U mnie dziś bogata pielęgnacja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja im trochę dzisiaj odpuściłam :) Efekty maseczki jak widać nie zawsze ukazują się natychmiast :) Ja na włosy majonezu tego zwykłego nigdy bym nie nałożyła ale może taka mieszanka jak Twoja zagości kiedyś na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się boję żółtek bo nigdy nie próbowałam a moje włosy nie lubią protein. Bardzo mi się podobasz na ostatnim zdjęciu :) U mnie dzisiaj było ochładzanie gencjaną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie była dziś maseczka bananowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezły sposób, no i super efekt prostych włosów.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciągle się zastanawiam, dlaczego jednak się nie domyły. Ja też dzisiaj jajkowałam (jajo+olej+gliceryna) i tylko tym myłam włosy. Myślę, może to rycynowy, choć i z taką mieszanką nie miałam problemów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że może to być wina rycynowego. Też miałam problem ze zmyciem go gdy użyłam zbyt dużej ilości...

      Usuń
    2. Tyle że rycynowego używałam nawet samodzielnie i się zmywał bez większych problemów, a w tej mieszance było go dosłownie kilka kropli. Ja myślę że to po prostu znowu coś odbija moim włosom ;)

      Usuń
    3. To faktycznie dziwnie...

      Usuń
    4. U mnie zawsze ten duet daje taki efekt. W sensie nie domyte włosy. Próbowałam kilka razy i zawsze jajo + rycyniak = tłuste włosy i to niestety do kolejnego mycia slsowym rypaczem. Nie wiem dlaczego tak jest, ale podziękowałam na zawsze żółtku i olejowi rycynowemu.

      Usuń
    5. W sumie może faktycznie to konkretne połączenie jest niezbyt dobre ;) Samo jajko jest ok, sama rycyna też jest ok ;)

      Usuń
  9. Wow, mimo zapowiadającej się klęski, świetny efekt :) Ja troche odpuściłam, nałożyłam po oczyszczeniu tylko maskę drożdżową i niestety to było za mało - strasznie niedociążone :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś mam obawy przed majonezem:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Użyłaś całego jajka plus olej czy tylko żółtka, a "jajko" to tylko skrót myślowy? Z tego co się orientuję na włosy stosuję się tylko żółtko... Do produkcji domowego majonezu też...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystałam żółtko i część białka ;) Na włosy słyszałam różne wersje, popularniejsza jest tak z samym żółtkiem, ale białko również się wykorzystuje.
      Ktoś nawet kiedyś polecił mi suchy szampon z ubitych na pianę białek ;)

      Usuń
  12. chyba zacznę coś takiego z włosami robić, bo te niedziele dla włosów są ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe, można sobie poeksperymentować ;)

      Usuń
  13. Ja wolałam zrobić "niedziele dla rodziny" niż siedzieć w łazience z ręcznikiem na głowie ;) włosy widać że zadowolone z efektów majonezowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle że ja na codzień mam prawie 24 godziny na dobę dla rodziny więc uwielbiam momenty tylko dla siebie ;)

      Usuń
  14. Jajka i majonezu nie nałożyłabym na włosy - po jajku są strasznie sztywne. Twoje włosy odkąd wrócilaś do całych naturalek wyglądają ślicznie :) I w blondzie jest Ci bardzo do twarzy :) Nie mogę się doczekać kiedy ja bede miała całe naturalne. Ale to jeszcze zejdzie, z 5 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładny efekt na włosach :) u mnie jajko to ciężki temat niestety..
    P.s śliczna kwiatowa bluzka/sukienka <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja to się boję nakładać olejek rycynowy na włosy, mocno je przesusza i nie umiem go domyć :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.