Miesiąc z życia włosów: Marzec

4/01/2015

Budzimy się, w końcu powolutku dociera do nas wiosna. Moje włosy niestety jeszcze tego nie zauważyły i mają największy włosowy kryzys od czasu kiedy zaczęłam o nie dbać. Nałożyło się na to bardzo dużo różnych rzeczy, które negatywnie wpływają na ich kondycję, wyszły wszystkie zniszczenia związane z wyrównaniem koloru włosów, burza hormonalna trwa i sprawia że włosy się dosłownie sypią.
Śmiało mogę powiedzieć, że większość gęstości, którą zyskałam, teraz utraciłam. Pociesza mnie jedynie to, że wypadają włosy albo bardzo długie, albo te zniekształcone - krótkich i zdrowych raczej nie zaobserwowałam. Przeraża mnie takie przerzedzanie się włosów, oceniam że dziennie czasami wypada ich 200-300, co jest bardzo dużą ilością jak na te konkretne włosy. Na szczęście w ostatnich dniach udało mi się zaobserwować zmniejszenie liczby wypadających włosów.
Powoli chyba zaczynam panować nad spalonymi końcami - intensywna pielęgnacja i używanie odżywek bez spłukiwania chyba powoli zaczynają przynosić efekty. Włosy próbują falować, mam nadzieję że taki stan się utrzyma. 
W związku z widocznym przerzedzeniem się moim włosów, postanowiłam odpuścić na razie ogarnianie mojego wściekłego przetłuszczania się włosów i skupić się intensywnie na wywołaniu wysypu baby-hair.

Szampony


W tym miesiącu raczej nie stosowałam zbyt zróżnicowanej pielęgnacji, z rosyjskich szamponów stosowałam czarny ziołowy szampon przeciwłupieżowy i saszetkowy aktywator wzrostu. Poza tym, kilka razy użyłam szamponu Natei Naturals do włosów przetłuszczających się i na początku miesiąca eksperymentowałam z Babydream, który na początku sprawdzał się całkiem nieźle, ale po kilku dniach przestał zupełnie się sprawdzać. Prawdopodobnie wrócę jeszcze do niego i będę stosować go na przemian z silniejszymi szamponami.

Odżywki i maski

W mojej odżywkowo-maskowej kolekcji zaszły spore zmiany. Skończyłam już Kallosy i na razie nie planuję kupić nowych, ponieważ zdecydowanie nie wystarczają moim włosom i nawet tuningowane nie sprawdzają się już tak dobrze. W marcu używałam maski Biovax keratyna i jedwab, rosyjskiej odżywki aktywator wzrostu, balsamu Planeta Organica z masłem Shea. Z bardziej silikonowych kosmetyków znalazła się u mnie "maska" regeneracyjna Kallos GoGo i Nivea Diamond Gloss. Do zabezpieczania końcówek w tym miesiącu używałam Biosilk Maracuja Oil.

Oleje

W tym miesiącu do olejowania włosów używałam głównie oleju winogronowego, sezamowego i sporadycznie olejku Evree Super Slim.

Inne

W tym miesiącu wcierałam ampułki Radical, jak zapewne domyślacie się nie powstrzymały wypadania ani odrobinę. Nie udało im się również przyśpieszyć porostu, ani wywołać wysypu baby-hair. Dwa razy użyłam żelu Cerkogel 30, który jak na razie służy bardzo dobrze mojej skórze głowy - jest oczyszczona i nawilżona. Kilka razy stosowałam również płukankę z liści laurowych.


Niedziele dla włosów:

34 - Dwa oleje

A jak się miały Wasze włosy w marcu?

Mogą również Cię zainteresować:

21 komentarze

  1. Wspominałaś o odżywkach bez spłukiwania - muszę przyznać, że przez lata ich unikałam w obawie przed nadmiernym obciążeniem włosów, ale ostatnio moje końcówki żyją własnym, spuszonym życiem i chyba sięgnę po takie rozwiązanie. Mam w domu jakąś odżywkę bez spłukiwania Biovax :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAaa o najważniejszym zapomniałam. Ale Ci włosy urosły!!

      Usuń
    2. Ja nie mam jako takiej odżywki bez spłukiwania, ale balsam Planeta Organica sprawdza się w tej roli całkiem nieźle ;) U mnie z odżywkami b/s to nie jest nieuzasadniona obawa - do tej pory dosłownie kropelka natychmiast przeciążała moje włosy ;)

      Usuń
  2. Nie cierpię tych topornych tubek od Nivei ;D Ale działania odżywek niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać na zdjęciach, ja też nie lubię. Ale tubka Nivea to cud wygody w porównaniu do tego balsamu Planeta Organica. Na początku podobał mi się kształt opakowania, po pierwszym użyciu serdecznie go znienawidziłam ;)

      Usuń
  3. Dobrze, ze wloski troche przestaly wypadac. 3mam kciuki za bejbiki :)! Jak z przyrostem - robie podsumowanie akcji ;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze 1 cm ;) Muszą przestać wypadać, bo chyba łysa zostanę, więc mam nadzieję że stan ograniczonego wypadania się utrzyma ;)

      Usuń
    2. Ja rowniez walcze o kazdy wlos, wiec z calego serca zycze Ci, zeby jak najszybciej sytuacja sie unormowala :)!

      Usuń
    3. Dobry ten 1cm... Mnie tyle samo rosną, a w połowie marca podcięłam ok.2cm, bo juz nie mogłam patrzeć na te smutne strączki:( więc niestety w akcji Ewy wyszłam na zero:( potwierdzę to jeszcze jak zmierzę i napiszę podsumowanie. Mam już laptopa, ale jeszcze go nie ogarniam... Poza tym, Dario, nie wiem dlaczego, ale ostatnio mam ten sam problem: suche końce (jedna z przyczyn podcięcia) i szybkie przetłuszczanie przy głowie:( wypadanie niedawno ogarnęłam, obwiniam póki co porę roku i niestety pracę...

      Usuń
  4. Mnie na szczęście wypadanie wiosenne ominęło - mam nadzieję ze tak zostanie.
    Kallosy cały czas wykańczam, ale też moim włosom nie wystarczają nawet tuningowane. Używam ich więc teraz do emulgowania oleju. W niedługim czasie zapoluję na ten sam biovax bo próbki z biedry się super sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  5. Końce faktycznie nienajlepiej się mają. Ja miałam podobnie i wtedy przez pewien okres czasu ratowalam się odżywka w tubce garnier goodbay damage. Może i był to efekt na chwilę ale od połowy włosy były idealne jak i górna część. No i co najważniejsze nie lamaly się, nie były suche a wyglądały idealnie. A wszelkie zioła omijam szerokim łukiem. Mi od zawsze nie służyły. Współczuję wypadania włosów. Ja nigdy niedosdoświadczylam czegoś takiego no jedynie po urodzeniu dziecka ale wtedy w ruch poszedł jantar, joanna rzepa, elseve arginine i z elfy serum lopianowe. 2 miesiace i bylo ok :)
    Tobie też życzę doprowadzenia wszystkiego do porzadku :).
    U mnie jest problem z przyrostem bo coś im to nie idzie szukam dobrego preparatu od wewnątrz.
    Przepraszam że się tak rozgadałam :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne za przypomnienie o Goodbye damage, na śmierć zapomniałam o tych odżywkach, a to przecież był najbardziej hardkorowy silikonowiec, jakiego kiedykolwiek używałam ;)
      U mnie od wewnątrz nie działają, do tego oczywiście muszę zawsze się załapać na skutki uboczne, więc nie polecę nic pod tym względem.

      Usuń
  6. Ahh zapomniałam o najważniejszym ;p
    u mnie po skończeniu tego garniera kupiłam i to całkiem przypadkiem 2 maski z ziaji w sumie stwierdziłam że są tanie chyba z 6zl więc czemu nie. Później dopiero przeczytałam opinie i zaczęłam stosować i efekt też był całkiem całkiem. A później powoli scinalam to co zniszczone i jest dobrze. Dużo dziewczyn chwali maski z ziaji głównie tą do włosów farbowanych bo dobrze sie sprawują na włosach m.in rozjasnianych i dekoloryzowanych. Niestety taki urok rozjasnianych włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam maskę z Ziaji i nie zdała u mnie niestety egzaminu :(

      Usuń
  7. mi cerkogel 30 przepisała kiedyś dermatolog i byłam zadowolona :) teraz nie używam, ale mam ochotę do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to rozważam powoli wizytę u dermatologa, chociaż czuję że za dużo mi nie pomoże :(

      Usuń
  8. A czy ten szampon czarny ziołowy rosyjski się sprawdza ? Bo widziałam go ostatnio u mnie w zielarskim i się nim bardzo zaciekawiłam ale moje niezdecydowanie wzięło górę i nie kupiłam a być może jest super? Będę wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest całkiem niezły, ale nie nazwałabym go wybitnym. Napiszę o nim w tym miesiącu jeszcze.

      Usuń
  9. Mnie na szczęście ominęło wiosenne linienie. Właśnie się zastanawiałam, dlaczego, czytając wasze blogi o wypadaniu. I nagle mnie olśniło: tabletki Solgaru na włosy, skórę i paznokcie. Biorę tak od 6 tygodni i już się zastanawiałam, że nie działają nic a nic. A jednak włos mi z głowy nie spadł tej wiosny! Drogie te tabletki, bo z 60 zł dałam w aptece, ale chciałam coś co nie zawiera drożdży, żeby zrobić sobie przerwę od nich i żeby organizm trochę odpoczął.
    Abrakadabra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ja na wiosnę wcześniej nigdy nie liniała, ale tym razem złożyło się sporo czynników, które bardzo osłabiły mój organizm i namieszały mi w hormonach.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń