,

Pułapki w doradzaniu innym.

3/10/2015

Spędzam strasznie dużo czasu na różnych forach internetowych i grupach na facebooku, spotykam się z wieloma różnymi pytaniami i pomysłami, ale tendencję, o której chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć dotyczy często niestety również blogów. Zdarza się mylenie silikonów z sls/sles czy wysuszających alkoholi z emolientami.  Nie będę ukrywać - sama w dokładnie ten sposób zaczynałam z blogowaniem, nie miałam zielonego pojęcia o wielu sprawach, wiedza była prawie zerowa, ale staję na głowie, żeby dowiadywać się więcej, zdobywać nową wiedzę i pisać coraz lepiej, między innymi po to zapisałam się do szkoły kosmetycznej. Pierwszy semestr mam z głowy, właśnie rozpoczęłam drugi i zajęcia praktyczne. Macie może ochotę na dawkę podręcznikowej wiedzy? Co nieco o typach cer ich rozpoznawaniu i jak je traktować czy raczej nie macie ochoty czytać takich rzeczy?

Tymczasem zapraszam Was na wpis dotyczący największych pułapek w doradzaniu w tematyce włosowej czy pielęgnacyjnej, na jakie możemy natknąć się w internecie. 

Choroby

Jest kilka sporych przewinień osób radzących na takich forach, ale absolutnie najgorszą z nich jest ignorowanie objawów, które raczej sugerują konieczność dość pilnej wizyty u lekarza, a nie nakładanie kolejnych specyfików. Jeśli w grę wchodzi gwałtowne wypadanie włosów prowadzące do ich widocznego przerzedzenia czy łojotok skóry głowy ze swędzeniem i innymi nieprzyjemnymi objawami, wtedy powinnyśmy raczej zasięgnąć opinii lekarza niż szukać cudownych sposobów na pomoc w internecie. Niestety, jeśli już pojawia się osoba z takimi problemami, większość osób raczej doradzi jej preparaty kosmetyczne i witaminowe niż pilną wizytę u lekarza.

Alergie

Bardzo popularne są kosmetyki zawierające znaczne ilości ziół, nawet najpopularniejsza włosomaniacza wcierka zawiera ich całkiem sporo. Trzeba pamiętać, że zioła uczulają bardzo często, więc polecając terapię opartą na nich dobrze jest wspomnieć o wykonaniu próby alergicznej przed pierwszym użyciem. Podobnie sprawa wygląda z farbowaniem włosów - w internecie najczęściej nikt nie wspomina o tym, żeby potraktować wykonanie próby alergicznej bardzo poważnie, raczej wszyscy ją olewają. 

Hity blogosfery...

Istnieje masa kosmetyków, które są hitami blogosfery, szczególnie włosomaniaczej. Popularność wielu z nich jest dla mnie totalną zagadką, ponieważ patrząc na ich skład i działanie można się czasami przerazić.  Wychwalana przez wiele dziewczyn maska do włosów Henna Wax w niektórych wersjach zawiera SLES, odżywki do włosów Alterra zawierają konkretne ilości alkoholu, który na bardzo podatnych włosach może wyrządzić sporą krzywdę. Podobnie jak mycie skalpu łagodnymi szamponami przeznaczonymi dla dzieci czy płynami do higieny intymnej - w niektórych przypadkach może tylko pogorszyć stan skóry i włosów. Do wszelkich hitów należy więc podchodzić bardzo ostrożnie i pilnie obserwować czy w naszym wypadku się sprawdzą, a jeśli nie - bez żalu je odstawić. 

...i jej koszmary

Sporo już pisałam o składnikach, które są bardzo demonizowane przez włosomaniaczki. Na szczęście coraz częściej ostatnio obserwuje bardziej rozsądne podejście, bez ortodoksyjnych zakazów i nakazów. 

Niepełna wiedza

Jeśli mamy ocenić czyjąś pielęgnację i poradzić co zmienić musimy wiedzieć o niej wszystko, łącznie z takimi szczegółami jak dieta, zdrowie czy środowisko. Ustalając własną pielęgnacje, jesteśmy świadome tych wszystkich czynników, doradzając komuś nie wiemy tak naprawdę jak wygląda sytuacja. Bo co dadzą wcierki na porost włosów, jeśli dana osoba żywi się prawie wyłącznie fastfoodami i słodyczami, a powolny przyrost jest spowodowany właśnie kiepską dietą?  

Co komu służy

W końcu najważniejsze - osoby wypytujące o prawidłową pielęgnację włosów bardzo często oczekują gotowej recepty, wręcz listy kosmetyków i czynności pielęgnacyjnych jakie należy wykonać, żeby włosy stały się piękne. Otóż niestety jedyna słuszna recepta na piękne włosy zwyczajnie nie istnieje. Nawet podobne do siebie włosy mogą reagować w odmienny sposób na taką samą pielęgnację. Jeśli ktoś pyta o radę, można ostrożnie podpowiedzieć rzeczy, których może spróbować na własną rękę i kierunek w pielęgnacji, który może się u tej konkretnej osoby sprawdzić. Żeby znaleźć idealną dla naszych włosów pielęgnację musimy dojść do tego same, metodą wielu prób i błędów. Również wiele teorii o włosach sprawdza się jeśli mówimy o grupie osób - chociażby jeśli chodzi o ilość wypadających włosów dziennie, które mieszczą się w normie. Przyjmuje się że normalne dzienne wypadanie to jest średnio 100 włosów dziennie, jednak dla pojedynczej osoby te sto włosów dziennie może już oznaczać wzmożone wypadanie, u innej osoby 150 włosów dziennie może mieścić się w normie. 


Chcecie dowiedzieć się czegoś więcej i podyskutować o pielęgnacji włosów? Zapraszam Was na grupy na facebooku, na których od jakiegoś czasu lubię sobie pogadać i pomarudzić dziewczynom. Pierwsza grupa to Włosomania - ma już ponad 2500 tysiąca członków, znajdziemy na niej zarówno bardziej doświadczone dziewczyny, jak i te początkujące. Jeśli masz już dość obszerną wiedzę na tematy włosowe -  istnieje również Włosomania - grupa zaawansowana

Zdarza się Wam doradzać w sprawach włosowych? 

Mogą również Cię zainteresować:

25 komentarze

  1. Wkurza mnie to okienko do fb które za każdym razem wyskakuje gdy otwieram Twojego bloga. Możesz dodać gadżet z fb gdzieś na marginesie i kto będzie chciał to polubi. Zrób cos z tym! !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyskakuje za każdym razem? Nie powinno. Postaram się to zmienić, może jakiś błąd? Dzięki za sugestię :)

      Usuń
    2. Mnie już nie wskakuje i od tej pory Twoja strona przestała mi wieszać przeglądarkę :)
      Co do Alterry i akoholu to przeczytaj wpis Arsenic: http://arsenicmakeup.blogspot.com/2012/09/moje-przemyslenia-o-kosmetykach-alterra.html

      "Ciekawostką w przypadku alkoholu zawartego w kosmetykach jest jego właściwość: alkohol w stężeniu ponad 50%, stosowany na skórę, powoduje jej odtłuszczenie gdy natychmiast po zastosowaniu jest usunięty. Gdy jednak pozwala mu się wyparować ze skóry, wówczas nie powoduje odtłuszczenia."

      Być może nie zrozumiałam dobrze co Arenic miała na myśli, ale w odżywkach Alterry alkoholu jest znacznie mniej niż 50%, więc myślę, że nie ma wysuszającego działania na skórę. Może Ty się wypowiesz, bo będzie wiedzieć :)

      Usuń
    3. Chciałam dobrze z tym fb, nie wiedziałam że tak to działa. Miało nie obciążać i wyskakiwać jednorazowo i nie częściej niż raz na tydzień. U mnie wyskoczyło może raz czy dwa i byłam zaskoczona że wyskakuje za każdym razem.

      Tyle że co do Alterry miałam na myśli konkretnie ten skład: http://www.bangla.pl/zdjecia/rossmann-alterra-feuchtigkeits-spulung-granatapfel-and-aloe-vera-nawilzajaca-odzywka-granat-aloes-d18757_1_7901.jpg gdzie Alcohol jest już na drugim miejscu w składzie, nawet w zapachu wyraźnie go czuć.
      Oczywiście nie mówię też żeby absolutnie nie stosować tych kosmetyków, bardziej chcę apelować o to żeby zwracać szczególną uwagę czy nie powodują przypadkiem efektów, których nie chcemy, czyli po prostu zachować ostrożność.

      Usuń
  2. Dlatego nienawidzę komuś doradzać, jeżeli nie mam pojęcia co się u kogo sprawdzi i co się może stać. Jeśli jestem czegoś pewna to owszem, czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że zdarza mi się doradzać :) Jednakże ofiary doradzania staram się dobrać tak, aby włosy ofiary przypominały moje (czyli były cienkie i delikatne). Kilka razy udało mi się dobrze doradzić - jednakże nie podjęłabym się wziąć na celownik włosów np. blond o których nie mam tak naprawdę zielonego pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się ciężko doradza przy włosach kręconych - zupełnie inny świat niż moje proste ;)

      Usuń
    2. Dokładnie - wiadomo, że najczęściej czytamy o włosach, które są podobne do naszych i to o nich wiemy najwięcej :)

      Usuń
  4. Dlaczego Alterra to taki hit? Bo to "natural" "vegan" "silikone frei" itd :D Alkohol to też zło, ale tutaj jest tyle eksraktów, bla, bla...
    Gdy już natłok wiedzy i informacji opadł, postanowiłam dojść do głosu własnemu mózgowi. Do porad pochodzę z lekkim przymrużeniem oka - blogerka nie jest żadnym guru czy specjalistą, żebym brała każde jej słowo do serca i traktowała jak dekalog.
    I tak najlepsze jest, jak któraś pisze, że kosmetyk się nie sprawdził, a pod spodem lawina komentarzy "OMG, a ja go chciałam kupić, teraz na pewno tego nie zrobię!!!111"...

    A o cerach bym chętnie poczytała, bo jeśli idzie o te tematy to jestem jak dziecko we mgle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bawią mnie takie komentarze, szczególnie jeśli autorka posta pisze o tym że nie sprawdził się ze względu na uczulenie czy inne indywidualne preferencje, a nie dlatego że jest obiektywnie kiepski.
      Ja czytam masę blogów urodowych, ale nie traktuję nawet tych najpopularniejszych blogerek jak wyroczni, bo wiem że zwyczajnie nimi nie są. Za to blogi są wspaniałą inspiracją i skarbnicą pomysłów, subiektywnych opinii o kosmetykach, tego właśnie w nich szukam i to również jest powód dla którego piszę tego bloga.

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy wpis, istna prawda. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami się zastnawiam czy napisać do jakiejś blogerki po pomoc, ale często z ich radami się nie zgadzam, po za tym znam swoje włosy najlepiej i chyba nie dowiem się nic nowego. A sama raczej nie doradzam, bo znam się tylko na swoich włosach.

    A o kosmetyce chętnie poczytam. Niestety informacje o pielęgnacji twarzy są dużo mniej popularne niż o pielęgnacji włosów. A włosowo już tylko nowinki mnie zaskakują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jest chyba znaleźć blogerki, które mniej więcej są włosowo zbliżone do naszych własnych, wtedy jest większa szansa, że pielęgnacja tej blogerki sprawdzi się u nas. Prawda jest taka, że jesteśmy najlepszymi ekspertkami od własnych włosów ;)

      Usuń
  7. Tematy wlosowe juz sie nieco wyczerpuja, juz opadaja emocje zwiazane z wlosami. Tak naprawde wlosomania robi sie nudna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jak się porządnie zagłębić staje się nudne. No i najważniejsze - polskie włosomaniacze środowisko czerpie wprost z amerykańskiego. Chyba wszystkie możliwe pomysły zostały zerżnięte ze znacznie bardziej znanych stron i właściwie nic więcej nie zostało. Mam parę pomysłów, ale one na razie są zbyt kontrowersyjne i wolę je przetestować na sobie. Co za szczęście że nic mnie nie zmusza do poruszania się wyłącznie we włosowej tematyce ;)

      Usuń
  8. Rzeczywiście Dzika Wózkowa nam opisała wszystko tak jak wyglada. Ja zakupiłam kiedyś olejek łopianowy z papryką czerwoną Green Farmacy, jak przeczytałam co o nim piszą na wizaż.pl to miałam ochotę go wyrzucić, tak się bałam spróbowac i tego ,że włosy mi będą jeszcze gorzej wypadać. Ale sprawdził się świetnie ,nie miałam żadnych "skutków ubocznych" i włosy rzeczywiście szybciej rosły i przestały wypadać. I właśnie dlatego nie sugerujmy się opiniami innych dziewczyn, bo każda z nas jest inna i nie każdej będzie to samo służyć. Pozdrawiam serdecznie. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sugerować się można, byleby nie trzymać się kurczowo tego co komuś służyło, a nam niekoniecznie :)

      Usuń
  9. Podręcznikowa wiedza? Baaaardzo chętnie! :)
    Podaj też źródła, jeśli możesz... Czekam na te wpisy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Spotkałam się z tym też i przyznam się,że na początku tez brałam wszystko do siebie chciałam używać tego co dziewczyny nie ważne,że ich włosy były zupełnie inne niż moje :) Pozdrawiam :) Zapraszam do mnie na rozdanie http://polkagotujeisiemaluje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, wiem coś o tym doradzaniu. Trudno jest pomóc komuś na odległość, gdy nie znamy czyiś problemów np. ze zdrowiem...
    Sama też niedawno pisałam o tym, że nie rozumiem tego zachwytu kosmetykami Alterry, przecież jest tyle lepszych produktów... Kallosy zresztą też nie są żadną rewelacją.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze kiedy wychwalam/łoję jakiś kosmetyk, wyraźnie zaznaczam, jaki mam rodzaj cery czy włosów, ewentualnie dodając pokrótce co im służy. Z alergiami i chorobami bywa czasem niebezpiecznie, jeśli obserwujemy u siebie jakieś niepokojące objawy, pierwszym odruchem powinna być konsultacja z lekarzem. Ograniczając się tylko do Internetu można z jednej strony zbagatelizować symptomy poważnej choroby, a z drugiej ubzdurać sobie, że mamy np. nowotwór ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. niektóre włosomaniaczki niewiele wiedzą, a zachowują się, jakby pozjadały wszystkie rozumy :) ja rozumiem, że jest ogromna ilość produktów, która zachwyca znaczną większość kobiet, ale trzeba pamiętać, że co człowiek to inna głowa :D najgorsze jest szukanie sposobu na łamiące, puszące się i lekkie włosy i wszelkie złote rady zawsze dotyczą stosowania duuużej ilości protein, a nikt nie bierze pod uwagę tego, że część z dziewczyn, które borykają się z takimi problemami mogą mieć przeproteinowane włosy :) ja jednak wolę poznać siebie i metodą prób i błędów odnaleźć idealną pielęgnację, niż ustanawiać ją poprzez rady ludzi, którzy nie wiedzą o mnie nic poza tym, co napiszę w poście na forum :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Włosomaniactwo to jedno - zajrzała któraś z Was na jakieś forum o antykoncepcji? ;) Tam to dopiero dominują gusła, wróżenie z dymu i google-znachor :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za forum? Nie zaglądałam, chętnie bym się dowiedziała, lubię się czasami pośmiać ;)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi i wsparcie, które daje mi niesamowicie dużo motywacji. Nie zdajecie sobie nawet sprawy jak bardzo pomaga mi to, że jesteście tutaj ze mną i mi kibicujecie, jeszcze raz bardzo mocno DZIĘKUJE!
Jeśli masz na to ochotę, możesz zostawić link do swojego bloga.
Proszę o zachowanie kultury.

Obserwatorzy

Google+ Followers

Łączna liczba wyświetleń